2 Księga Samuela 6interlinia hebrajsko-polska
2 Księga Samuela, rozdział 6 w interlinii hebrajsko-polska: każde słowo oryginału (hebrajski) z transliteracją, numerem Stronga i polską glosą, zestawione z przekładem UBG. Rozdział liczy 23 wersety i 377 słów oryginału. Kliknij numer Stronga, aby zobaczyć wszystkie wystąpienia słowa w Biblii.
I Dawid ponownie zebrał wszystkich doborowych mężczyzn z Izraela, trzydzieści tysięcy.
Potem Dawid wraz z całym ludem, który z nim był, powstał i wyruszył z Baali judzkiej, aby przenieść stamtąd arkę Boga, która nosi imię Pana zastępów zasiadającego między cherubinami.
I umieścili arkę Boga na nowym wozie, i wywieźli ją z domu Abinadaba położonego w Gibea. A Uzza i Achio, synowie Abinadaba, prowadzili ten nowy wóz.
I wyprowadzili go z domu Abinadaba położonego w Gibea wraz z arką Boga. A Achio szedł przed arką.
Dawid zaś i cały Izrael grali przed Panem na wszelkich instrumentach z drewna jodłowego: na harfach, cytrach, bębnach, piszczałkach i cymbałach.
A gdy przybyli do klepiska Nachona, Uzza wyciągnął rękę do arki Boga i pochwycił ją, gdyż woły ją szarpnęły.
I zapłonął gniew Pana przeciwko Uzzie, i Bóg zabił go za uchybienie. I umarł tam przy arce Boga.
I Dawid był wielce niezadowolony, że Pan tak srogo poraził Uzzę, i nazwał to miejsce Peres-Uzza, i tak jest do dziś.
Dawid zląkł się Pana tego dnia i powiedział: Jakże ma przyjść do mnie arka Pana?
Dlatego Dawid nie chciał sprowadzić arki Pana do siebie, do swego miasta, lecz wprowadził ją do domu Obed-Edoma, Gittyty.
I arka Pana pozostała w domu Obed-Edoma, Gittyty, przez trzy miesiące. A Pan błogosławił Obed-Edomowi i całemu jego domowi.
A doniesiono królowi Dawidowi: Pan błogosławi domowi Obed-Edoma i wszystkiemu, co posiada, ze względu na arkę Boga. Dawid poszedł więc i sprowadził z wielką radością arkę Boga z domu Obed-Edoma do miasta Dawida.
A gdy ci, którzy nieśli arkę Pana, zrobili sześć kroków, składał w ofierze woły i tuczne zwierzęta.
I Dawid tańczył przed Panem z całych sił; był przepasany lnianym efodem.
Tak Dawid i cały dom Izraela sprowadzili arkę Pana z okrzykami i przy dźwiękach trąby.
A gdy arka Pana weszła do miasta Dawida, Mikal, córka Saula, wyglądała przez okno i zobaczyła króla Dawida, jak skakał i tańczył przed Panem, i wzgardziła nim w swoim sercu.
Sprowadzili więc arkę Pana i ustawili ją na swoim miejscu w środku namiotu, który rozpiął dla niej Dawid. I Dawid złożył przed Panem całopalenia i ofiary pojednawcze.
A gdy Dawid skończył składać całopalenia i ofiary pojednawcze, błogosławił ludowi w imię Pana zastępów.
I rozdał wśród całego ludu i całego zgromadzenia Izraela, zarówno mężczyznom, jak i kobietom, każdemu po jednym bochenku chleba, po jednym kawałku mięsa i po jednym bukłaku wina. Potem cały lud odszedł, każdy do swojego domu.
Potem Dawid wrócił, aby pobłogosławić swój dom. I Mikal, córka Saula, wyszła naprzeciw Dawidowi, i powiedziała: O jakże wspaniały był dziś król Izraela, który się obnażył dziś na oczach służących swych sług, tak jak się obnaża jakiś niepoważny człowiek!
Wtedy Dawid powiedział do Mikal: Grałem przed Panem, który wybrał raczej mnie niż twego ojca i niż cały jego dom, aby ustanowić mnie wodzem nad ludem Pana, nad Izraelem. Będę więc grał przed Panem.
I poniżę się jeszcze bardziej niż dotąd, i będę jeszcze bardziej godny pogardy w swoich oczach, lecz u służących, o których mi mówiłaś, będę poważany.
Mikal, córka Saula, nie miała więc dzieci aż do dnia swej śmierci.