Diatheke (διαθήκη, transliteracja diathēkē, Strong G1242) to słowo, któremu zawdzięczamy nazwy obu części Biblii. W Nowym Testamencie występuje 33 razy, a polskie przekłady oddają je zwykle jako „przymierze” — choć w kilku miejscach, zwłaszcza w Liście do Hebrajczyków i w słowach ustanowienia wieczerzy, pojawia się „testament”. Ta dwoistość nie jest kaprysem tłumaczy: tkwi w samym greckim słowie.
Diatheke: rozporządzenie, testament, przymierze
W codziennej grece diatheke oznaczało jednostronne rozporządzenie — najczęściej ostatnią wolę zmarłego. Kluczowa jest tu jednostronność: testator ustanawia warunki sam, spadkobierca może je przyjąć albo odrzucić, ale nie negocjuje. Na umowę zawieraną przez równorzędne strony greka miała inne słowo, syntheke, i to ono byłoby naturalnym wyborem dla „układu”.
Tłumacze Starego Testamentu na grekę stanęli przed decyzją, jak oddać hebrajskie berit. Wybrali diatheke, nie syntheke — i był to wybór teologiczny. Przymierza Pisma nie są bowiem kontraktami wynegocjowanymi między Bogiem a człowiekiem. To Bóg wychodzi z inicjatywą, sam określa warunki i sam bierze na siebie zobowiązanie, a człowiek zostaje do tego przymierza wezwany.
Nowy Testament dziedziczy to użycie. Diatheke jest u niego przede wszystkim przymierzem — z Abrahamem, z ojcami, tym zawartym pod Synajem i tym nowym, zapowiedzianym przez Jeremiasza. Ale echo znaczenia testamentowego nie znika i autor Listu do Hebrajczyków świadomie się nim posługuje, bo pozwala mu ono powiązać przymierze ze śmiercią tego, kto je ustanawia.
Gdzie w Nowym Testamencie pojawia się diatheke
Trzydzieści trzy wystąpienia rozkładają się nierówno: najgęściej w Liście do Hebrajczyków, poza tym w ewangeliach, Dziejach i listach Pawła. Znamienne jest, w jakim towarzystwie to słowo się pojawia — prawie zawsze przy wspominaniu obietnic danych Izraelowi. Tak jest w pieśni Zachariasza.
„Aby okazać miłosierdzie naszym ojcom i przypomnieć swoje święte przymierze;” — Łk 1,72 (UBG)
Narodziny Jana Chrzciciela zostają tu odczytane jako Boże wspomnienie na dawne zobowiązanie, nie jako początek czegoś bez korzeni. Tę samą linię prowadzi Piotr w mowie w świątyni.
„Wy jesteście synami proroków i przymierza, które Bóg zawarł z naszymi ojcami, mówiąc do Abrahama: W twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi.” — Dz 3,25 (UBG)
Piotr mówi do Żydów w Jerozolimie i nazywa ich synami przymierza — dziedzicami obietnicy danej Abrahamowi, w której od początku były przewidziane wszystkie narody. Diatheke nie jest więc w Nowym Testamencie pojęciem nowym. Jest pojęciem odziedziczonym.
Jak diatheke działa w argumentacji
Paweł wykorzystuje prawny charakter diatheke, gdy dowodzi, że nadanie Tory nie unieważniło wcześniejszej obietnicy danej Abrahamowi.
„To zaś mówię: Przymierza zatwierdzonego przedtem przez Boga względem Chrystusa nie znosi prawo, które powstało czterysta trzydzieści lat później, tak aby unieważnić obietnicę.” — Ga 3,17 (UBG)
Argument jest czysto formalny: raz prawomocnie ustanowionego rozporządzenia nie kasuje późniejszy akt. Jeśli Bóg zobowiązał się wobec Abrahama, to zobowiązanie obowiązuje dalej — Prawo doszło do niego, a nie zamiast niego. Autor Listu do Hebrajczyków sięga natomiast po drugie, testamentowe znaczenie słowa.
„I dlatego jest pośrednikiem nowego testamentu, ażeby przez śmierć poniesioną dla odkupienia występków, popełnionych za pierwszego testamentu, ci, którzy zostali powołani, otrzymali obietnicę wiecznego dziedzictwa.” — Hbr 9,15 (UBG)
Skoro diatheke bywa ostatnią wolą, to nabiera mocy przez śmierć. Śmierć Mesjasza jest w tym rozumowaniu tym, co uprawomocnia nowe przymierze i jednocześnie odkupuje przewinienia popełnione pod poprzednim. Sam Jeszua użył tego słowa w wieczerniku, nawiązując do obrzędu spod Synaju, gdzie przymierze przypieczętowała krew.
„To bowiem jest moja krew nowego testamentu, która wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów.” — Mt 26,28 (UBG)
Czego nie oddaje polskie „testament”
Kiedy diatheke wraca do nas jako „testament”, zostaje z niej tylko jedna warstwa — i to ta mniej ważna. Polski „testament” to dokument majątkowy: lista zapisów odczytywana po pogrzebie. Znika z niego wszystko, co dla Pisma najistotniejsze: więź, wierność, wzajemna przynależność, zobowiązanie ciągnące się przez pokolenia. Berit i diatheke są relacją, nie formularzem.
Ta podmiana ma poważne skutki, bo utrwaliła się w nazwach. „Stary Testament” i „Nowy Testament” brzmią jak dwa dokumenty, z których jeden został zastąpiony przez drugi — a łacińskie testamentum stoi tu w miejscu greckiego słowa oznaczającego przymierze. Tymczasem obietnica nowego przymierza, którą cytuje List do Hebrajczyków za Jeremiaszem, mówi coś zupełnie innego niż „odwołanie poprzedniego”.
„Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Dam moje prawa w ich umysły i wypiszę je na ich sercach. I będę im Bogiem, a oni będą mi ludem.” — Hbr 8,10 (UBG)
Nowość nie polega tu na zmianie treści prawa, lecz na zmianie miejsca, w którym jest ono zapisane: z kamienia i zwoju przenosi się w umysł i serce. To samo prawo, ten sam Bóg, ten sam lud — inny sposób jego posiadania.
Dlaczego to rozróżnienie jest ważne
Od rozumienia diatheke zależy odpowiedź na pytanie o miejsce Izraela i o ciągłość Bożych obietnic. Jeśli przymierze jest testamentem, można je unieważnić nowym dokumentem. Jeśli jest zobowiązaniem, które Bóg wziął na siebie sam, to jego trwałość nie zależy od wierności drugiej strony — i właśnie na tym opiera Paweł swoją nadzieję dla Izraela.
„A to będzie moje przymierze z nimi, gdy zgładzę ich grzechy.” — Rz 11,27 (UBG)
Warto zauważyć, na czym polega Boża część układu: zgładzenie grzechów. To nie jest umowa handlowa z listą świadczeń wzajemnych, tylko deklaracja, co Bóg zrobi. Ten sam ton zamyka List do Hebrajczyków.
„A Bóg pokoju, który przez krew wiecznego przymierza wyprowadził spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, naszego Pana Jezusa;” — Hbr 13,20 (UBG)
„Wieczne przymierze” to sformułowanie znane prorokom i psalmistom. Czytając Nowy Testament jako księgę nowego przymierza, warto więc mieć świadomość, że nie czytamy dokumentu zrywającego z przeszłością, lecz kolejny akt tej samej historii — historii Boga, który raz zobowiązawszy się, nie wycofuje słowa.
Zobacz też: Przymierze (brit) · Jeszua (Jezus) · Berit (בְּרִית) — co znaczy „przymierze” po hebrajsku · List do Hebrajczyków · Piotr · Nowe przymierze







