Wyrażenie oddawane po polsku jako dni ostateczne brzmi jednoznacznie i od razu ustawia czytelnika w perspektywie końca świata. Hebrajskie acharit hajamim jest mniej kategoryczne — mówi raczej o tym, co przyjdzie potem, o dalszym ciągu dni. Polski przekład używa kilku wariantów tego zwrotu, a łącznie w tekście UBG jest ich kilkanaście.
Zwrot o zwykłej przyszłości
Najlepszym dowodem, że nie zawsze chodzi o koniec dziejów, jest zapowiedź dotycząca Moabu. Zdanie mówi o odwróceniu losu konkretnego narodu i zamyka nim całą mowę sądową:
Odwrócę jednak niewolę Moabu w dniach ostatecznych, mówi Pan. Dotąd sąd nad Moabem.
Jr 48,47
Podobnie działa to na początku błogosławieństwa Jakuba, gdzie zwrot zapowiada po prostu przyszłość synów:
Potem Jakub wezwał swoich synów i powiedział: Zbierzcie się, a oznajmię wam, co was spotka w waszych ostatnich dniach.
Rdz 49,1
Balaam używa go, mówiąc o tym, co jeden lud uczyni drugiemu — a więc o wydarzeniach z porządku politycznego:
Teraz idę do mego ludu, ale chodź i oznajmię ci, co ten lud uczyni twemu ludowi w przyszłości.
Lb 24,14
W Powtórzonym Prawie wyrażenie dotyczy ucisku i powrotu do Boga, i jest wprost powiązane z warunkiem:
Gdy znajdziesz się w ucisku i spotka cię to wszystko w ostatnich dniach, jeśli wtedy zawrócisz do Pana, swego Boga, i będziesz słuchał jego głosu;
Pwt 4,30
Zwrot o czymś więcej
W innych miejscach ta sama formuła obejmuje horyzont wyraźnie szerszy. U Izajasza i Micheasza otwiera obraz gór, narodów i powszechnego pokoju:
Stanie się w dniach ostatecznych, że góra domu Pana będzie utwierdzona na szczycie gór i wywyższona ponad pagórki; i wszystkie narody popłyną do niej.
Iz 2,2
Ale w ostatecznych dniach stanie się, że góra domu Pana będzie utwierdzona na szczycie gór i wywyższona ponad pagórki, a narody do niej popłyną.
Mi 4,1
On będzie sądzić wśród wielu narodów i będzie karać narody potężne i odległe. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje oszczepy na sierpy. Naród przeciwko narodowi nie podniesie miecza i już nie będą się uczyć sztuki wojennej.
Mi 4,3
Ozeasz łączy ją z powrotem synów Izraela i szukaniem Dawida jako króla:
Potem synowie Izraela nawrócą się i będą szukać Pana, swego Boga, i Dawida, swego króla; a w ostatecznych dniach będą się bać Pana i jego dobroci.
Oz 3,5
Daniel używa jej dwukrotnie w kontekście widzeń dotyczących losów królestw:
Jest jednak Bóg w niebie, który objawia tajemnice, i on oznajmił królowi Nabuchodonozorowi, co nastąpi w ostatecznych dniach. Twój sen i widzenia w twojej głowie, które miałeś na swoim łożu, są takie;
Dn 2,28
Ale przybyłem, aby ci oznajmić, co spotka twój lud w dniach ostatecznych, bo to widzenie będzie jeszcze na te dni.
Dn 10,14
Jeremiasz stosuje zwrot jako zapowiedź zrozumienia, które przyjdzie później, gdy sprawy się dopełnią:
Zapalczywość gniewu Pana nie odwróci się, aż on to uczyni i wykona zamysły swego serca. W dniach ostatecznych to zrozumiecie.
Jr 30,24
Ezechiel wiąże go z najazdem Goga i z poznaniem Boga przez narody:
I nadciągniesz przeciwko mojemu ludowi Izraela jak chmura, by okryć tę ziemię. W dniach ostatecznych przyprowadzę cię do swojej ziemi, aby poznały mnie narody, gdy będę uświęcony w tobie, Gogu, na ich oczach.
Ez 38,16
W Nowym Testamencie
Autorzy pism greckich sięgają po ten sam zwrot, ale odnoszą go do czasu, w którym sami żyją. Piotr cytuje Joela w dniu zesłania Ducha i zaczyna od tej właśnie formuły:
I stanie się w ostatecznych dniach – mówi Bóg – że wyleję z mego Ducha na wszelkie ciało i będą prorokować wasi synowie i córki, wasi młodzieńcy będą mieć widzenia, a starcy będą śnić sny.
Dz 2,17
List do Hebrajczyków otwiera się zdaniem, w którym przemówienie przez Syna zostaje umieszczone w dniach ostatecznych:
W tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez swego Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego, przez którego też stworzył światy;
Hbr 1,2
Różnica między tymi dwiema grupami tekstów nie leży w samym zwrocie, lecz w tym, co po nim następuje. Tam, gdzie mowa o Moabie albo o synach Jakuba, dalszy ciąg opisuje wydarzenia mieszczące się w historii narodów. Tam, gdzie mowa o górze domu Pana i o narodach przekuwających miecze, opis wykracza poza wszystko, co dotąd się wydarzyło. Formuła jest w obu przypadkach ta sama i sama z siebie niczego nie przesądza — działa jak wskazanie kierunku, a nie jak podanie odległości.
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwszy błąd to przypisanie wszystkim wystąpieniom jednego znaczenia. Wystarczy zdanie o Moabie, żeby ta lektura się rozsypała.
Drugi błąd to czytanie zwrotu jako terminu technicznego z ustaloną treścią. Hebrajski wyraz oznacza po prostu to, co jest za czymś — koniec ciągu, dalszą część, resztę.
Trzeci błąd polega na przeoczeniu, że pisma greckie umieszczają w dniach ostatecznych własną teraźniejszość. Kto zakłada, że zwrot zawsze dotyczy przyszłości względem nas, czyta te wersety wbrew ich brzmieniu.
Czwarty błąd to budowanie kalendarza. Żaden z tych tekstów nie podaje daty ani odległości czasowej, a próba złożenia z nich harmonogramu wymaga dopisania danych, których w nich nie ma.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak w konkretnych miejscach ustalić zasięg zwrotu, bo prorocy nie sygnalizują, kiedy mówią o najbliższych pokoleniach, a kiedy o czymś ostatecznym. Nie wiemy też, czy różne warianty polskiego przekładu odpowiadają różnicom w oryginale, czy są decyzją stylistyczną tłumaczy. Wreszcie nie jest jasne, jak pogodzić zdania Piotra i autora Listu do Hebrajczyków z tekstami, które sytuują te dni w przyszłości — Biblia zestawia jedne i drugie, nie wyjaśniając relacji między nimi.
Zobacz też: Acharit (אַחֲרִית) — „koniec” jako to, co przychodzi potem · List do Hebrajczyków · Balaam · Ezechiel · Piotr · Ozeasz — znaczenie imienia







