Acharit (אַחֲרִית, H0319) występuje sześćdziesiąt jeden razy i jest spokrewniona z przyimkiem oznaczającym po, za, potem. To nie jest słowo o zatrzymaniu się czegoś, tylko o tym, co znajduje się dalej. Najwięcej wystąpień mają Przysłowia — trzynaście — potem Jeremiasz z dziesięcioma i Powtórzonego Prawa z sześcioma. Uwspółcześniona Biblia Gdańska sięga w tych miejscach po co najmniej cztery różne słowa: koniec, kres, przyszłość i potomstwo.
To, co jest dalej
Lepsze jest dokończenie sprawy niż jej początek. Lepszy jest człowiek cierpliwego ducha niż człowiek wyniosłego ducha.
Koh 7,8
Kohelet stawia acharit naprzeciw reszit, czyli początku. Nie mówi, że lepiej, gdy coś się skończy, tylko że wartość rzeczy widać po jej dalszym ciągu. Ta sama para pojawia się w opisie ziemi, o którą Jahwe się troszczy: oczy Jahwe spoczywają na niej od początku roku do jego acharit. Mowa o kalendarzu, nie o zagładzie.
Oby byli mądrzy, zrozumieliby to i zważaliby na swój koniec.
Pwt 32,29
Pieśń Mojżesza zarzuca ludowi, że nie zważa na swoje acharit. Nie chodzi o rozmyślanie o śmierci, lecz o rachunek: dokąd to wszystko prowadzi. Ta perspektywa wraca w Przysłowiach kilkanaście razy, zwykle w konstrukcji o drodze, która z bliska wygląda słusznie, a jej dalszy ciąg okazuje się inny.
Spójrz na nienagannego i przypatruj się prawemu, bo ten na końcu osiągnie pokój.
Ps 37,37
Przyszłość, nadzieja, potomstwo
W kilku miejscach acharit stoi w parze z rzeczownikiem oznaczającym nadzieję i wtedy przekład wybiera słowo koniec, choć znaczenie jest wyraźnie pozytywne.
Gdyż ja znam myśli, które mam o was, mówi Pan: myśli o pokoju, a nie o utrapieniu, aby zapewnić wam koniec, jakiego oczekujecie.
Jr 29,11
Zdanie znane z pocztówek mówi więc o dalszym ciągu, którego adresaci wygnania mieli prawo oczekiwać, a nie o zakończeniu. W innej grupie tekstów acharit oznacza wprost potomków — to, co po człowieku zostaje.
Niech jego potomkowie zostaną wykorzenieni, niech ich imię zginie w drugim pokoleniu.
Ps 109,13
Ten sam sens ma zapowiedź Amosa o kobietach z Samarii i opis rozpadu królestwa u Daniela, gdzie acharit władcy to jego potomstwo. Polskie słowo koniec byłoby tam nie do użycia, więc przekład zmienia leksykę i związek z pozostałymi wystąpieniami znika.
Bywa też, że acharit opisuje przestrzeń, nie czas. Psalmista wyobraża sobie ucieczkę na acharit morza, czyli tam, gdzie morze się kończy.
Gdybym wziął skrzydła zorzy porannej, aby zamieszkać na krańcu morza;
Ps 139,9
Acharit hajamim
Najbardziej obciążony teologicznie jest zwrot złożony z acharit i rzeczownika oznaczającego dni. Pada trzynaście razy: w błogosławieństwie Jakuba, w przypowieści Balaama, dwukrotnie w Powtórzonego Prawa, u Izajasza, cztery razy u Jeremiasza, u Ezechiela, Daniela, Ozeasza i Micheasza. Dosłownie znaczy tyle co w dalszym ciągu dni.
Potem Jakub wezwał swoich synów i powiedział: Zbierzcie się, a oznajmię wam, co was spotka w waszych ostatnich dniach.
Rdz 49,1
Teraz idę do mego ludu, ale chodź i oznajmię ci, co ten lud uczyni twemu ludowi w przyszłości.
Lb 24,14
Te dwa wersety mają w hebrajskim identyczny zwrot, a w polskim tekście brzmią zupełnie inaczej: raz są to ostatnie dni, raz zwykła przyszłość. Przekład używa w tych trzynastu miejscach co najmniej pięciu wariantów: ostatnie dni, przyszłość, ostateczne dni, dni ostateczne i ostateczne czasy. Czytelnik nie ma szansy rozpoznać, że ma przed sobą jeden techniczny zwrot.
Co gubi polski przekład
Gubi się kierunek patrzenia. Polski koniec zamyka, hebrajska acharit otwiera to, co potem. Zdanie o człowieku, który nie zważa na swoje acharit, po polsku brzmi jak przypomnienie o śmierci, a w hebrajskim jest pytaniem o skutek postępowania.
Gubi się jedność zwrotu o dniach. Skoro raz jest to przyszłość, a raz dni ostateczne, to czytelnik polski dostaje dwie różne kategorie tam, gdzie tekst ma jedną. Konsekwencja jest poważna: nie da się zobaczyć, że błogosławieństwo Jakuba, wyrocznia Balaama, obietnica dla Moabu i zapowiedź góry domu Jahwe używają tej samej formuły.
Gubi się wreszcie związek z potomstwem. Skoro acharit bywa tym, co po kimś zostaje, to zwrot o dalszym ciągu dni niekoniecznie musi mówić o końcu historii — może mówić o czasie, który dopiero nadejdzie, o pokoleniach dalszych niż obecne. Polskie słownictwo eschatologiczne narzuca jedno odczytanie i usuwa drugie.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy zwrot o dalszym ciągu dni miał w epoce przedwygnaniowej sens techniczny. W błogosławieństwie Jakuba i u Balaama daje się czytać jako zwykłe później; u Daniela i Ezechiela kontekst jest wyraźnie eschatologiczny. Nie da się rozstrzygnąć, czy to samo wyrażenie zmieniło znaczenie z czasem, czy od początku miało szeroki zakres.
Nie wiemy, jak ostro hebrajski oddzielał acharit od kec, drugiego rzeczownika tłumaczonego przez koniec. W kilku miejscach stoją blisko siebie, ale żaden tekst ich nie zestawia wprost i nie definiuje różnicy.
Sporne jest też, czy w niektórych wersetach acharit oznacza po prostu resztę, to, co zostało. Przekłady starożytne wahają się między resztą a potomstwem, a hebrajski dopuszcza oba odczytania. Budowanie na tym rozstrzygnięć doktrynalnych byłoby nadużyciem.
Zobacz też: Reszit (רֵאשִׁית) — początek i pierwocina tym samym słowem · Jahwe · Jeremiasz — znaczenie imienia







