Balaam jest przypadkiem, którego nie da się uporządkować w jedno zdanie. Wypowiada wyrocznie prawdziwe, w tym jedną z najstarszych zapowiedzi królewskich w Piśmie. Jednocześnie trzy księgi Nowego Testamentu stawiają go za wzór postawy nagannej. Poniżej oba obrazy, po kolei.
Jest przy tym postacią osobliwą także pod innym względem: nie jest Izraelitą, nie należy do żadnej wspólnoty prorockiej i nie zostaje przez nikogo posłany. Zostaje wynajęty. Cała jego historia w Księdze Liczb zaczyna się od negocjacji, a kończy wzmianką o radzie, która okazała się dla Izraela kosztowniejsza niż przekleństwo, którego nie zdołał wypowiedzieć.
I wysłał posłańców do Balaama, syna Beora, do Petor, które leży nad rzeką ziemi synów jego ludu, aby go wezwać tymi słowy: Oto z Egiptu wyszedł lud, który okrył powierzchnię ziemi i stanął naprzeciwko mnie. Dlatego teraz przyjdź, proszę, i przeklnij mi ten lud, bo jest silniejszy ode mnie. Może zdołam go pobić i wypędzić z ziemi, bo wiem, że komu błogosławisz, będzie błogosławiony, a kogo przeklinasz, będzie przeklęty.
Lb 22,5-6
Zlecenie jest usługą i tak zostaje sformułowane. Balak wysyła posłów, podaje powód i oczekuje efektu. Podstawą wyboru jest reputacja skuteczności: komu Balaam błogosławi, temu błogosławieństwo zostaje. To opis zawodu, a nie posłania.
Obraz pierwszy: człowiek, którego nie da się kupić
Balaam odpowiedział sługom Balaka: Choćby Balak dał mi swój dom pełen srebra i złota, nie mógłbym przekroczyć słowa Pana, mego Boga, i uczynić przeciwko niemu czegoś małego czy wielkiego.
Lb 22,18
Odpowiedź jest bez zarzutu i to właśnie komplikuje ocenę. Balaam odrzuca sumę nieograniczoną, powołuje się na Jahwe jako swojego Boga i zastrzega, że nie może przekroczyć jego słowa nawet w drobiazgu. Formułę powtarza później w niemal identycznym brzmieniu.
Choćby Balak dał mi swój dom pełen srebra i złota, nie będę mógł przekroczyć słowa Pana, bym sam z siebie uczynił coś dobrego lub złego; co Pan mi powie, to będę mówił.
Lb 24,13
Nie jest to więc jednorazowa deklaracja pod presją, lecz stanowisko, przy którym trwa do końca. Tekst dodaje coś jeszcze mocniejszego.
I Balaam podniósł swoje oczy, i zobaczył Izraela obozującego według swoich pokoleń. Wtedy Duch Boży spoczął na nim. I rozpoczął swoją przypowieść tymi słowy: Wypowiedź Balaama, syna Beora, wypowiedź człowieka, który ma otwarte oczy;
Lb 24,2-3
Sformułowanie o Duchu Bożym spoczywającym na człowieku jest w Piśmie zarezerwowane dla postaci działających z posłania. Tutaj odnosi się do wynajętego wróżbity. Wypowiedziane przez niego wyrocznie są przy tym prawdziwe i jedna z nich mówi o berle i gwieździe.
Ujrzę go, ale nie teraz; zobaczę go, ale nie z bliska; gwiazda wzejdzie z Jakuba, berło powstanie z Izraela i pobije książąt Moabu oraz wytraci wszystkich synów Seta.
Lb 24,17
Obraz drugi: doradca w sprawie Peoru
Oto one za radą Balaama spowodowały, że synowie Izraela dopuścili się przewinienia przeciwko Panu w związku z Peorem, a to sprowadziło plagę na zgromadzenie Pana.
Lb 31,16
To zdanie pochodzi ze Starego Testamentu, nie z Nowego, i to ono zmienia całą ocenę. Po serii błogosławieństw, których nie mógł cofnąć, Balaam miał doradzić drogę okrężną: doprowadzenie Izraela do upadku od wewnątrz. Narracja tej rady nie opisuje — pojawia się dopiero w podsumowaniu, jako fakt przyjęty za znany. Księga Jozuego nazywa go przy tym wróżbitą i odnotowuje jego śmierć z ręki Izraela.
Ocena Nowego Testamentu
Opuścili oni prostą drogę i zbłądzili, podążając drogą Balaama, syna Bosora, który umiłował zapłatę za niesprawiedliwość;
2 P 2,15
Biada im, bo poszli drogą Kaina, udali się za błędem Baalama dla zapłaty i zginęli w buncie Korego.
Jud 1,11
Ale mam nieco przeciwko tobie – że masz tam takich, którzy trzymają się nauki Balaama, który uczył Balaka, jak doprowadzić do upadku synów Izraela, żeby jedli ofiary składane bożkom i uprawiali nierząd.
Ap 2,14
Trzy miejsca stawiają trzy różne zarzuty. Piotr mówi o umiłowaniu zapłaty, Juda o błędzie popełnionym dla zapłaty, Apokalipsa o nauczaniu Balaka, jak doprowadzić lud do upadku. Warto zauważyć, czego w tych ocenach nie ma: nikt nie twierdzi, że wyrocznie Balaama były fałszywe. Zarzut dotyczy człowieka i jego motywu, nie treści, którą wypowiedział.
Dwa obrazy, których tekst nie scala
Zestawienie zostawia realne napięcie. Z jednej strony deklaracja, że nie przekroczy słowa Jahwe nawet za dom pełen srebra, i Duch Boży spoczywający na mówiącym. Z drugiej rada, która kosztowała Izraela plagę, oraz trzy oceny nowotestamentowe mówiące o zapłacie. Pismo nie łączy tych obrazów w jeden portret i nie tłumaczy, w którym momencie postawa się zmieniła.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kim był Balaam religijnie: czy czcił Jahwe stale, czy usłyszał go jednorazowo. Nie wiemy, kiedy i w jakich okolicznościach udzielił rady wspomnianej w Księdze Liczb 31. Nie wiemy, ile z jego wcześniejszej praktyki było wróżbiarstwem, choć taki tytuł do niego przylgnął. Tekst podaje wypowiedzi i czyny, nie podaje życiorysu.
Nie wiemy wreszcie, dlaczego jego wyrocznie zostały w ogóle zachowane i włączone do Tory. Są jedynym tak obszernym blokiem mów włożonych w usta kogoś spoza Izraela. Pismo nie tłumaczy tej decyzji ani nie opatruje ich zastrzeżeniem — stoją w tekście tak samo jak mowy Mojżesza.
Zobacz też: Jahwe · Księga Jozuego · Balak · Piotr · Juda — znaczenie imienia







