W dziesiątym rozdziale Listu do Rzymian Paweł przytacza dwa sąsiadujące wersety Izajasza i rozdziela je między dwie różne grupy. Zabieg jest wyraźny, więc uczciwiej go pokazać i omówić niż przemilczeć.
Oba wersety u proroka
Objawiłem się tym, którzy o mnie nie pytali, zostałem znaleziony przez tych, którzy mnie nie szukali. Do narodu, który się nie nazywał moim imieniem, mówiłem: Oto jestem, oto jestem.
Iz 65,1
Cały dzień wyciągałem swoje ręce do ludu buntowniczego, który kroczy drogą niedobrą, za własnymi myślami;
Iz 65,2
W księdze Izajasza te zdania idą jedno po drugim, w jednej wypowiedzi. Wers następny wskazuje, o kim mowa.
Do ludu, który stale i zuchwale pobudza mnie do gniewu, składając ofiary w ogrodach i paląc kadzidło na cegłach;
Iz 65,3
Opis dotyczy ludzi składających ofiary w ogrodach i palących kadzidło na cegłach, czyli kultu sprawowanego wbrew Torze. W samym Izajaszu nic nie zmusza do czytania pierwszego wersetu o jednej grupie, a drugiego o innej.
Jak cytuje Paweł
Pytam jednak: Czy Izrael tego nie poznał? Mojżesz pierwszy mówi: Ja pobudzę was do zawiści przez naród, który nie jest narodem, przez naród nierozumny wzbudzę w was gniew.
Rz 10,19
A Izajasz śmiało mówi: Zostałem znaleziony przez tych, którzy mnie nie szukali, objawiłem się tym, którzy o mnie nie pytali. Lecz do Izraela mówi: Cały dzień wyciągałem moje ręce do ludu opornego i sprzeciwiającego się.
Rz 10,20-21
Podział jest tu jawny i Paweł go nie ukrywa: pierwsze zdanie idzie bez adresata, drugie zostaje wprowadzone słowami o tym, że do Izraela mówi. Czytelnik dostaje więc informację, że autor rozdziela to, co u proroka jest ciągiem.
Różnice brzmienia
Po pierwsze, kolejność członów w pierwszym wersecie jest odwrócona. U Izajasza najpierw objawienie tym, którzy nie pytali, potem znalezienie przez tych, którzy nie szukali; u Pawła odwrotnie. Po drugie, Paweł nie przytacza trzeciego członu, tego o narodzie, który się nie nazywał moim imieniem — a to właśnie ten człon najmocniej wiąże zdanie z konkretnym adresatem.
Po trzecie, opis ludu w drugim wersecie jest krótszy. U Izajasza to lud buntowniczy, kroczący drogą niedobrą, za własnymi myślami; u Pawła — lud oporny i sprzeciwiający się. Znika wzmianka o drodze i o własnych myślach.
Te przesunięcia mają wspólne wyjaśnienie: cytaty w listach Pawła idą zwykle za greckim przekładem Starego Testamentu, który w wielu miejscach brzmi inaczej niż tekst hebrajski, z którego tłumaczone są polskie wydania. Nie każde odstępstwo trzeba jednak tak tłumaczyć — odwrócenie kolejności równie dobrze mogło służyć samemu wywodowi.
Po co mu to było
Kontekst wyjaśnia zabieg. Paweł buduje argument o zawiści, zapowiedzianej już w Torze.
Oni mnie pobudzili do zazdrości tym, co nie jest Bogiem; rozdrażnili mnie swymi marnościami. Ja też pobudzę ich do zazdrości tymi, którzy nie są ludem, rozdrażnię ich przez głupi naród.
Pwt 32,21
Jeśli narody miały pobudzić Izrael do zazdrości, to zdanie o znalezieniu przez nieszukających staje się opisem pierwszego kroku, a zdanie o wyciągniętych rękach — opisem drugiego. Cały wywód jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego orędzie przyjmują ci, którzy o nie nie zabiegali, a odrzucają je ci, którzy czekali na nie od pokoleń. Wniosek, do którego Paweł zmierza, nie jest wnioskiem o odrzuceniu.
Pytam więc: Czy się potknęli, aby upaść? Nie daj Boże! Ale raczej przez ich upadek zbawienie doszło do pogan, aby wzbudzić w nich zawiść.
Rz 11,11
Tak i w obecnym czasie pozostała resztka według wybrania przez łaskę.
Rz 11,5
Zastrzeżenie, którego nie wolno pominąć
Rozdzielenie dwóch sąsiednich zdań między dwie grupy jest ruchem interpretacyjnym, a nie odczytaniem wymuszonym przez tekst Izajasza. Ktoś, kto czyta sześćdziesiąty piąty rozdział bez Listu do Rzymian, najprawdopodobniej odniesie oba wersety do tych samych ludzi. Warto to powiedzieć wprost, bo pokazuje, jak apostoł pracował z Pismem — i pokazuje też, że nie każde zastosowanie tekstu jest tym samym co jego pierwotne znaczenie.
Sam Paweł zresztą pilnuje, żeby z tego zabiegu nie wyciągnięto zbyt wiele.
Pytam więc: Czy Bóg odrzucił swój lud? Nie daj Boże! Ja bowiem też jestem Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina. Bóg nie odrzucił swego ludu, który przedtem znał. Czyż nie wiecie, co Pismo mówi o Eliaszu? Jak się skarży przed Bogiem na Izraela:
Rz 11,1-2
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kogo dokładnie ma na myśli Izajasz, mówiąc o narodzie, który się nie nazywał moim imieniem. Słowo oznacza naród i tekst nie precyzuje, czy chodzi o obce ludy, czy o własny lud opisany tak, jakby był obcy. Nie wiemy, czy Paweł znał ten fragment w brzmieniu identycznym z naszym greckim tekstem. Nie wiemy wreszcie, jak daleko sięga jego rozróżnienie — czy jest to trwały podział ról, czy opis jednej chwili w dłuższej historii, którą sam nazywa dalej niedokończoną.
Zobacz też: Kadzidło (ketoret) — receptura zastrzeżona pod karą · Apostoł (szaliach) · Izajasz · Paweł — znaczenie imienia







