Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Podstawy wiary

Prawo a łaska — czy Tora została „zniesiona”?

Czy łaska zniosła Torę? Zbawienie jest z łaski przez wiarę, nie z uczynków Prawa, ale łaska usuwa wyrok Prawa, a nie jego treść. Odpowiedź na 5 zarzutów.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 14 min czytania
Prawo a łaska — czy Tora została „zniesiona”?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Zarzut, że odrzucamy łaskę i wracamy do zbawienia z uczynków, jest najczęstszym, jaki pada pod adresem wiary opartej na Torze. Zacznijmy więc od zdania, które ten spór realnie porządkuje: nikt nie staje się sprawiedliwy przed Bogiem przez zachowywanie Prawa i nigdy takiej drogi nie było. Prawdziwe pytanie zaczyna się dopiero za tym zdaniem — czy łaska usuwa treść Bożego prawa, czy wyrok, jaki to prawo wydało na winnym.

Punkt wyjścia: zbawienie jest z łaski, nie z uczynków

To musi być punkt wyjścia, a nie ustępstwo zrobione pod koniec artykułu.

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.

Ef 2,8-9 (UBG)

Paweł zamyka tę drogę podwójnie. Najpierw wskazuje źródło: dar, nie osiągnięcie. Potem podaje powód, dla którego tak być musi — aby nikt się nie chlubił. Gdyby zbawienie dało się wypracować, byłoby zapłatą, a zapłatą można się przechwalać. Jest darem właśnie dlatego, że człowiek nie ma czym zapłacić.

Dlaczego nie ma czym? Odpowiedź pada w Liście do Rzymian:

Dlatego z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało w jego oczach, gdyż przez prawo jest poznanie grzechu.

Rz 3,20 (UBG)

Prawo pełni rolę diagnostyczną. Pokazuje, co jest grzechem, ale nie ma mocy grzechu usunąć — tak jak termometr pokazuje gorączkę, a jej nie leczy. Do Galatów Paweł powtarza tę samą myśl trzykrotnie w jednym zdaniu, jakby chciał, żeby nikt nie mógł się później zasłonić niezrozumieniem:

Wiedząc, że człowiek nie jest usprawiedliwiony z uczynków prawa, ale przez wiarę w Jezusa Chrystusa, i my uwierzyliśmy w Jezusa Chrystusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusa, a nie z uczynków prawa, dlatego że z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało.

Ga 2,16 (UBG)

Wniosek jest ostry i dotyczy również nas. Kto sądzi, że zachowywanie sabatu, świąt Jahwe albo przepisów o czystym pokarmie czyni go sprawiedliwym przed Bogiem, nie zrozumiał ewangelii. Tora nigdy nie miała takiej funkcji i nie zaczęła jej mieć.

Skoro tak — po co w takim razie Prawo?

To pytanie zadaje sam Paweł i sam na nie odpowiada.

Cóż więc powiemy? Że prawo jest grzechem? Nie daj Boże! Przeciwnie, nie poznałem grzechu jak tylko przez prawo, bo i o pożądliwości nie wiedziałbym, gdyby prawo nie mówiło: Nie będziesz pożądał.

Rz 7,7 (UBG)

Zdanie warto przeczytać powoli. Paweł nie broni Prawa z sentymentu — mówi, że bez niego nie wiedziałby, czym jest grzech. Gdyby definicję usunąć, grzech by nie zniknął; zniknęłaby wiedza o nim. Prawo jest tym, co nadaje słowu grzech treść.

Drugą część odpowiedzi daje werset stojący bezpośrednio po najczęściej cytowanym fragmencie o łasce — i cytowany nieporównanie rzadziej.

Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali.

Ef 2,10 (UBG)

Wers dziewiąty zamyka jedną drogę, wers dziesiąty otwiera drugą. Nie jesteśmy zbawieni przez dobre uczynki. Jesteśmy stworzeni do dobrych uczynków, wcześniej przygotowanych. Pytanie o to, co jest dobre, nie znika więc po nawróceniu. Ono dopiero wtedy staje się naprawdę pilne. I nigdy nie zostało oddane do samodzielnego rozstrzygnięcia każdemu z osobna.

Łaska usuwa wyrok, a nie treść

Najprostszy obraz jest prawniczy. Ułaskawienie znosi karę skazanego. Nie znosi natomiast artykułu kodeksu, na podstawie którego zapadł wyrok — kodeks nadal mówi, czym jest kradzież. Gdyby ułaskawiony ukradł nazajutrz, nie mógłby powiedzieć, że wraz z ułaskawieniem zniesiono kradzież. Mógłby powiedzieć tylko tyle, że darowano mu poprzedni czyn.

Dokładnie taki wniosek wyciąga Paweł, i to natychmiast po najmocniejszym w całym liście wywodzie o usprawiedliwieniu z wiary bez uczynków Prawa:

Czy więc obalamy prawo przez wiarę? Nie daj Boże! Przeciwnie, utwierdzamy prawo.

Rz 3,31 (UBG)

To zdanie jest kłopotliwe dla obu skrajności naraz. Nie pozwala wrócić do zbawienia z uczynków, bo stoi zaraz po wywodzie, który tę drogę zamknął. I nie pozwala ogłosić Prawa nieobowiązującym, bo mówi coś wprost odwrotnego: wiara je utwierdza.

Że nie jest to nadinterpretacja, widać po tym, jak Paweł broni się przed nadużyciem własnej nauki. Robi to dwukrotnie w jednym rozdziale.

Cóż więc powiemy? Czy mamy trwać w grzechu, aby łaska obfitowała? Nie daj Boże! My, którzy umarliśmy dla grzechu, jakże możemy jeszcze w nim żyć?

Rz 6,1-2 (UBG)

Cóż więc? Będziemy grzeszyć, bo nie jesteśmy pod prawem, ale pod łaską? Nie daj Boże!

Rz 6,15 (UBG)

Dwie rzeczy zasługują tu na uwagę. Po pierwsze, takie pytanie w ogóle nie mogłoby paść, gdyby nauka Pawła o łasce była ostrożna i wyważona. Musiała być na tyle radykalna, żeby dało się ją tak przekręcić — i Paweł nie odpowiada na zarzut osłabieniem łaski. Odpowiada wskazaniem na zmianę statusu odkupionego: umarliśmy dla grzechu.

Po drugie, znacząca jest sama treść drugiego pytania: będziemy grzeszyć, skoro nie jesteśmy pod prawem. Bycie pod łaską nie zmieniło zatem definicji grzechu — inaczej pytanie byłoby bezsensowne, bo nie byłoby czego nazywać grzechem. Zmieniła się relacja do wyroku, a nie treść normy. Treść normy podaje Prawo (Rz 7,7).

Całość streszcza jedno miejsce, w którym Paweł podaje wprost cel dzieła Mesjasza:

Co bowiem było niemożliwe dla prawa, w czym było ono słabe z powodu ciała, Bóg, posławszy swego Syna w podobieństwie grzesznego ciała i z powodu grzechu, potępił grzech w ciele; Aby sprawiedliwość prawa wypełniła się w nas, którzy postępujemy nie według ciała, ale według Ducha.

Rz 8,3-4 (UBG)

Trzeba to przeczytać dokładnie. Prawo było słabe, ale nie z własnej wady — „z powodu ciała”, czyli z powodu materiału, na którym miało pracować. Bóg rozwiązał to, posyłając Syna. I podał cel, w jakim to zrobił: aby sprawiedliwość prawa wypełniła się w nas. Nie: aby Prawo się skończyło. Aby wypełniło się w ludziach, którzy sami nie potrafili go wypełnić. Jeśli jeden werset ma rozstrzygać ten spór, to właśnie ten.

Świadectwo Jeszui

Jeszua wypowiada się w tej sprawie uprzedzająco, zanim ktokolwiek zdążył go o cokolwiek oskarżyć.

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z prawa, aż wszystko się wypełni. Kto by więc złamał jedno z tych najmniejszych przykazań i uczyłby tak ludzi, będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim. A kto by je wypełniał i uczył, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim.

Mt 5,17-19 (UBG)

Samo to, że musiał zacząć od słów „Nie sądźcie”, pokazuje, jak jego nauczanie mogło być odbierane. Kluczowe jest jednak, co przeciwstawia zniesieniu: wypełnienie. Nie da się tego czytać jako wykonał to za nas, więc temat jest zamknięty, ponieważ następne zdanie mówi rzecz przeciwną: dopóki stoi niebo i ziemia, nie przeminie ani jedna kreska.

Trzeci wers robi z tego sprawę osobistą. Istnieje kategoria nauczania polegająca na rozluźnianiu przykazań i Jeszua ją ocenia — nie jako herezję wykluczającą, ale jako coś, co obniża człowieka w królestwie.

Uczciwie trzeba dodać, czego ten fragment sam z siebie nie rozstrzyga. Nie rozstrzyga, które przepisy kogo dotyczą i kiedy: służby kapłańskiej w świątyni, której nie ma, nie da się pełnić niezależnie od poglądów. Zastrzeżenie „aż wszystko się wypełni” jest horyzontem, a nie datą w kalendarzu. Fragment rozstrzyga natomiast kierunek i ciężar dowodu. To nie zachowujący ma udowodnić, że przykazanie obowiązuje — to twierdzący ma udowodnić, że zostało zniesione.

Po czym poznaje się zbawionego

Nowe Przymierze nie zostawia tej kwestii domysłom. Łaska ma treść wychowawczą:

Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom; Pouczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie;

Tt 2,11-12 (UBG)

Ta sama łaska, która niesie zbawienie, opisana jest jako pouczająca — do wyrzeczenia się bezbożności i do życia trzeźwego, sprawiedliwego i pobożnego. Łaska nie jest więc zwolnieniem z posłuszeństwa. Jest tym, co do posłuszeństwa uczy i uzdalnia.

Tak i wiara, jeśli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie. Lecz ktoś może powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja mam uczynki; pokaż mi swoją wiarę bez twoich uczynków, a ja ci pokażę swoją wiarę z moich uczynków.

Jk 2,17-18 (UBG)

Jakub nie odwraca Pawła. Obaj odpowiadają na inne pytania. Paweł pyta, jak człowiek staje się sprawiedliwy, i odpowiada: przez wiarę, nie przez uczynki. Jakub pyta, po czym poznać, że ktoś się nim stał, i odpowiada: po uczynkach, bo wiara bez nich jest martwa. Sprzeczność pojawia się dopiero wtedy, gdy oba pytania się pomiesza.

Jan podaje test najkrótszy z możliwych:

A po tym poznajemy, że go znamy, jeśli zachowujemy jego przykazania. Kto mówi: Znam go, a nie zachowuje jego przykazań, jest kłamcą i nie ma w nim prawdy.

1 J 2,3-4 (UBG)

Zwróć uwagę na precyzję tego zdania. Jan nie pisze, że zachowywanie przykazań sprawia, iż poznajemy Boga — to byłoby zbawienie z uczynków. Pisze, że po tym się poznaje. Przykazania są tu dowodem, a nie ceną.

Najczęstsze zarzuty

Zarzut: na uczynkach Prawa ciąży przekleństwo (Ga 3,10-13)

Zarzut brzmi mocno, bo opiera się na dosłownym brzmieniu tekstu: Paweł mówi wprost, że na tych, którzy są z uczynków prawa, ciąży przekleństwo. Wniosek wyciąga się prosty — kto bierze na siebie Torę, bierze na siebie przekleństwo.

Na wszystkich bowiem, którzy są z uczynków prawa, ciąży przekleństwo, bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w wypełnianiu wszystkiego, co jest napisane w księdze Prawa. A że przez prawo nikt nie jest usprawiedliwiony przed Bogiem, jest oczywiste, bo: Sprawiedliwy będzie żył z wiary. Prawo zaś nie jest z wiary, lecz: Człowiek, który je wypełnia, przez nie będzie żył. Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa, stając się za nas przekleństwem (bo jest napisane: Przeklęty każdy, kto wisi na drzewie);

Ga 3,10-13 (UBG)

Odpowiedź znajduje się w samym cytowanym fragmencie i nie trzeba jej szukać nigdzie indziej. Paweł podaje uzasadnienie przekleństwa i jest ono odwrotne, niż sugeruje zarzut: przeklęty jest ten, kto nie wytrwa w wypełnianiu wszystkiego, co napisane. Przekleństwo nie bierze się więc z zachowywania. Bierze się z niezachowania — z tego, że nikt nie zachowuje wszystkiego.

Ciąży ono zatem na człowieku, który wybrał Prawo jako drogę do usprawiedliwienia samego siebie, ponieważ ta droga wymaga bezbłędności, a bezbłędności nikt nie ma. Cały wywód rozdziału zmierza w tę samą stronę: dziedzictwo pochodzi z obietnicy danej Abrahamowi, a nie z Prawa nadanego czterysta trzydzieści lat później (Ga 3,17-18).

Najciekawsze jest ostatnie zdanie cytatu, bo obraca zarzut przeciwko niemu samemu. Paweł pisze, że Chrystus odkupił nas z przekleństwa prawa. Nie z prawa — z jego przekleństwa. Rozróżnienie, o które toczy się cały spór, stoi w tym samym wersecie, który ma go rzekomo rozstrzygać przeciwko Torze.

Jest jeszcze sprawdzian logiczny. Gdyby zachowywanie Prawa ściągało przekleństwo, to im mniej ktoś zachowuje, tym byłby bezpieczniejszy, a grzech stałby się drogą do łaski. Ten wniosek Paweł odrzuca dwoma słowami w Rz 6,15.

Zarzut: kto usprawiedliwia się przez prawo, wypadł z łaski (Ga 5,4)

To najostrzejsze zdanie w całej sprawie i nie ma sensu go łagodzić.

Pozbawiliście się Chrystusa wszyscy, którzy usprawiedliwiacie się przez prawo; wypadliście z łaski.

Ga 5,4 (UBG)

Jeśli ktoś traci Chrystusa i wypada z łaski przez prawo, spór wydaje się zamknięty.

Odpowiedź zaczyna się od czasownika, którego Paweł użył. Nie pisze o tych, którzy Prawo zachowują, lecz o tych, którzy się przez nie usprawiedliwiają. To dwie różne rzeczy i cały ciężar zdania spoczywa na drugiej.

Kontekst czyni to jeszcze bardziej konkretnym. Dwa wersety wcześniej Paweł zwraca się do ludzi, którym wmówiono, że obrzezanie jest warunkiem przynależności do zbawionych, i ostrzega, że kto tą drogą wchodzi, jest zobowiązany wypełnić całe prawo (Ga 5,2-3). Innymi słowy: wszedł w system rozliczeniowy, w którym musi być bez skazy, i sam sobie zamknął dostęp do daru.

Na tym polega wypadnięcie z łaski — nie na zachowywaniu przykazań, lecz na zamianie systemu daru na system rachunku. Ten, kto zachowuje sabat, ponieważ jest zbawiony, stoi w zupełnie innym miejscu niż ten, kto zachowuje sabat po to, żeby zostać zbawionym. Czynność jest ta sama, fundament inny. Paweł ocenia fundament.

Zarzut: przepisy zostały wymazane i przybite do krzyża (Kol 2,14)

Zarzut jest krótki: przepisy wymazano i przybito do krzyża, więc nie ma o czym rozmawiać.

Wymazał obciążający nas wykaz zawarty w przepisach, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża;

Kol 2,14 (UBG)

Trzeba zapytać, co dokładnie zostało wymazane. UBG oddaje to jako obciążający nas wykaz zawarty w przepisach. Greckie cheirographon oznacza własnoręcznie pisane zobowiązanie — pokwitowanie długu, skrypt dłużny. Wymazany zostaje zapis zadłużenia, a nie kodeks.

Bezpośredni kontekst mówi to samo wprost. Zdanie o wymazaniu jest kontynuacją zdania o przebaczeniu wszystkich grzechów (Kol 2,13), czyli o usunięciu długu, nie normy. Zwróć też uwagę na dobór słownictwa: rachunków się nie uchyla, tylko wymazuje; praw się nie wymazuje, tylko uchyla. Paweł sięgnął po język dłużny, a nie legislacyjny.

Wreszcie: wymazane zostaje to, co było „przeciwko nam”. Samo Prawo przeciwko nam nie jest — ten sam Paweł zaprzecza temu z naciskiem, pytając, czy prawo jest grzechem, i odpowiadając „Nie daj Boże” (Rz 7,7). Przeciwko nam był wyrok wynikający z jego złamania. I to on został przybity do krzyża.

Zarzut: pierwsze przymierze jest przedawnione (Hbr 8,13)

Ten zarzut wygląda na rozstrzygający, bo posługuje się językiem prawnym.

A gdy mówi „nowe”, uznaje pierwsze za przedawnione; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku.

Hbr 8,13 (UBG)

Przedawnione i bliskie zaniku — trudno o mocniejsze słowa. Warto jednak sprawdzić, o czym to zdanie mówi.

Pierwsza obserwacja dotyczy podmiotu zdania. Za przedawnione uznane zostaje „pierwsze”, a cały rozdział porównuje dwa przymierza i dwa kapłaństwa. Przedawnia się więc przymierze, czyli umowa wraz z jej systemem ofiarniczym i pośrednictwem, a nie treść Bożej woli co do tego, co jest dobre, a co złe.

Druga obserwacja jest decydująca i pochodzi z tego samego rozdziału. Kilka wersetów wcześniej autor przytacza za Jeremiaszem opis nowego przymierza: Bóg umieszcza swoje prawa w ludzkich umysłach i zapisuje je w sercach (Hbr 8,10). Nowe przymierze jest tam zdefiniowane przez przeniesienie prawa w nowe miejsce, a nie przez jego skasowanie. Gdyby nowe przymierze znosiło treść Prawa, opis byłby wewnętrznie sprzeczny — Bóg wpisywałby w serca coś, co przestało obowiązywać.

Trzecia obserwacja dotyczy tego, co w pierwszym przymierzu zawiodło. Autor mówi o tym w tym samym cytacie z Jeremiasza: ludzie nie wytrwali w przymierzu (Hbr 8,9). Wada leżała po stronie ludzkiej, a nie po stronie wymagania. Wymiana umowy nie jest więc unieważnieniem tego, czego umowa dotyczyła.

Zarzut: Chrystus jest końcem Prawa (Rz 10,4)

To najkrótszy i najskuteczniejszy z zarzutów. Jedno zdanie, które sprawia wrażenie zamykającego sprawę.

Końcem bowiem prawa jest Chrystus ku sprawiedliwości każdego, kto wierzy.

Rz 10,4 (UBG)

Zacznijmy od tego, co w tym zarzucie jest słuszne. Polskie koniec rzeczywiście brzmi jak kres, a przekład nie jest tendencyjny — oddaje greckie telos. Rzecz w tym, że telos ma dwa znaczenia i oba są w tym słowie żywe: zakończenie serii oraz cel, do którego coś zmierza. To drugie przetrwało w polszczyźnie w wyrazie teleologia, czyli nauce o celowości. Sam werset, wyjęty z kontekstu, nie rozstrzyga, o które znaczenie chodzi. Musi rozstrzygnąć kontekst i jest to jedyna uczciwa droga.

Kontekst jest jednoznaczny co do tematu. Paweł pisze o rodakach, którzy nie znając sprawiedliwości Bożej, chcieli ustanowić własną (Rz 10,3). Werset czwarty jest odpowiedzią na ten konkretny problem, a więc ów koniec dotyczy Prawa użytego jako droga do własnej sprawiedliwości.

Potwierdza to druga połowa samego wersetu, której zwykle się nie cytuje. Paweł nie napisał, że Chrystus jest końcem Prawa i na tym koniec. Napisał, że jest nim „ku sprawiedliwości każdego, kto wierzy”. Ograniczenie wpisane jest w to samo zdanie i to ono określa, o jaki koniec chodzi: o koniec Prawa jako narzędzia zdobywania sprawiedliwości.

Jest jeszcze argument z autora. Ten sam Paweł, w tym samym liście, napisał, że wiara nie obala prawa, lecz je utwierdza (Rz 3,31), i że prawo nie jest grzechem, ale grzech definiuje (Rz 7,7). Odczytanie Rz 10,4 jako zapowiedź, że Prawo przestało obowiązywać, stawia te zdania w bezpośredniej sprzeczności. Nie jest to wtedy odczytanie Pawła, tylko wybór jednego jego zdania przeciwko wszystkim pozostałym.

Odczytanie telos jako celu nie tworzy żadnej sprzeczności, a wręcz domyka wywód: Prawo diagnozuje grzech, pokazuje potrzebę odkupienia i prowadzi do Mesjasza. W tym sensie Mesjasz jest punktem, do którego Prawo cały czas zmierzało.

I uczciwe przyznanie na koniec: ten werset naprawdę dopuszcza oba odczytania i nie należy udawać, że jest inaczej. Różnica polega na tym, że tylko jedno z nich pozwala zachować resztę Listu do Rzymian.

Podsumowanie

Zbawienie jest darem i nie da się go zapracować; kto próbuje, ten według Pawła wychodzi z systemu daru i wchodzi w system rachunku, którego nie udźwignie. Łaska nie znosi jednak treści Bożego prawa — znosi wyrok, jaki to prawo wydało na winnym, i właśnie dlatego Paweł mógł napisać, że wiara Prawo utwierdza. Wszystkie pięć klasycznych zarzutów mówi o Prawie użytym jako droga do usprawiedliwienia: o przekleństwie za niewytrwanie, o usprawiedliwianiu się przez obrzezanie, o wymazanym wykazie długu, o przedawnionej umowie i o celu, do którego Prawo prowadziło. Żaden z nich nie mówi, że treść Bożej woli przestała opisywać dobro — a Rz 8,4 podaje wprost odwrotny cel dzieła Mesjasza. Kolejność jest więc stała: najpierw dar, potem wdzięczność, a posłuszeństwo jest kształtem tej wdzięczności, nie ceną za dar.

Zobacz też: Sabat · Jahwe · Tora (תּוֹרָה) — co znaczy „prawo” po hebrajsku · Jeszua (Jezus) · Obrzezanie (brit mila) · Przymierze (brit)

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora