Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Podstawy wiary

Dlaczego nie obchodzimy 25 grudnia — pochodzenie i Pismo

Czy Biblia podaje datę narodzin Mesjasza i nakazuje ją świętować? Studium z Pisma o 25 grudnia i o przejmowaniu obcych obrzędów do kultu prawdziwego Boga.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 6 min czytania
Dlaczego nie obchodzimy 25 grudnia — pochodzenie i Pismo
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Spór o 25 grudnia nie dotyczy tego, czy narodziny Mesjasza są ważne — są. Dotyczy dwóch innych pytań: czy Pismo podaje tę datę i nakazuje ją obchodzić oraz czy wolno czcić Boga w formach przejętych skądinąd. Odpowiadamy na oba wyłącznie z tekstu biblijnego.

Pismo nie podaje daty ani nakazu

Ewangelie opisują narodziny Jeszui (Jezusa) szczegółowo: miejsce, okoliczności, świadków. Ani razu nie podają dnia ani miesiąca. Nie ma też polecenia, by ten dzień obchodzić — nie ustanawia go Tora, nie ustanawia go Jeszua, nie wspominają o nim listy apostolskie. Jedyny ślad pory roku zostawia okoliczność zwiastowania pasterzom:

A byli w tej okolicy pasterze przebywający w polu i trzymający straż nocną nad swoim stadem.

Łk 2,8 (UBG)

Pasterze nocują przy stadzie w polu, pod gołym niebem — to obraz pory, w której noce pozwalają trzymać zwierzęta na zewnątrz. Nie robimy z tego dowodu; wystarczy, że pokazuje, jak niewiele Pismo mówi o kalendarzu tych wydarzeń. Skąd wzięła się data 25 grudnia, to pytanie do historii, nie do Pisma, i nie rozstrzygamy go tutaj.

Ostrzeżenie, które Pismo powtarza

Tora nie ogranicza się do zakazu czczenia obcych bogów. Zakazuje czegoś subtelniejszego: czczenia prawdziwego Boga w sposób podpatrzony u narodów.

Gdy Pan, twój Bóg, wytępi przed tobą narody, do których idziesz, by nimi zawładnąć, i opanujesz je, i zamieszkasz w ich ziemi; Strzeż się, byś się nie dał usidlić, idąc za nimi, gdy będą wytępione przed tobą; nie pytaj się też o ich bogów, mówiąc: W jaki sposób te narody służyły swoim bogom? Tak samo i ja uczynię. Nie uczynisz tak Panu, swemu Bogu, gdyż wszystko, czym brzydzi się Pan i czego nienawidzi, czynili swoim bogom; nawet swoich synów i swoje córki palili w ogniu dla swoich bogów. Cokolwiek wam nakazuję, pilnie wypełniajcie. Nic do tego nie dodasz ani od tego nie ujmiesz.

Pwt 12,29-32 (UBG)

Adresatem nie jest ktoś, kto porzucił Jahwe (w cytowanym przekładzie oddawanego słowem „Pan”). To ktoś, kto chce Mu służyć — tylko pyta: „W jaki sposób te narody służyły swoim bogom?”. Odpowiedź brzmi: „Nie uczynisz tak Panu, swemu Bogu”, a zamyka ją zdanie o dodawaniu i ujmowaniu. Miarą kultu jest to, co Bóg nakazał, a nie to, co ludziom wydaje się piękne.

Ta sama zasada wraca w prawie o świętości ludu:

Nie czyńcie według zwyczajów ziemi Egiptu, w której mieszkaliście, ani według zwyczajów ziemi Kanaan, do której was prowadzę, też nie czyńcie, a według ich ustaw nie postępujcie.

Kpł 18,3 (UBG)

Wraca też u proroka:

Tak mówi Pan: Nie uczcie się drogi pogan i nie bójcie się znaków na niebie, bo to poganie ich się boją. Zwyczaje tych narodów są bowiem marnością, gdyż drzewo ścinają w lesie siekierą, dzieło rąk rzemieślnika; Przyozdabiają je srebrem i złotem, przytwierdzają je gwoździami i młotkiem, aby się nie chwiało. Stoją prosto jak palma, ale nie mówią. Trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. Nie bójcie się ich, bo nie mogą czynić nic złego ani nic dobrego.

Jr 10,2-5 (UBG)

Bądźmy z tym fragmentem uczciwi: Jeremiasz opisuje warsztat bałwochwalcy — drewno ścięte w lesie, ozdobione srebrem i złotem, przybite gwoździami. To nie jest proroctwo o współczesnym zwyczaju domowym. Nośne jest zdanie otwierające: „Nie uczcie się drogi pogan”. To reguła, nie ciekawostka.

Gdy obcy obrzęd wchodzi do domu Bożego

Ezechiel dostaje wizję tego, co dzieje się w samej świątyni:

I zaprowadził mnie do wejścia bramy domu Pana, która znajdowała się po stronie północnej, a oto siedziały tam kobiety opłakujące Tammuza. I zapytał mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? Odwróć się znowu i zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości niż te. Wtedy wprowadził mnie na wewnętrzny dziedziniec domu Pana, a oto u wejścia do świątyni Pana, między przedsionkiem a ołtarzem, było około dwudziestu pięciu mężczyzn. Każdy z nich był odwrócony plecami do świątyni Pana, ich twarze były zwrócone na wschód i oddawali pokłon słońcu w kierunku wschodu.

Ez 8,14-16 (UBG)

Ci ludzie nie ogłosili odejścia od wiary ojców. Stali w domu Jahwe — tyle że plecami do niego. Do właściwego miejsca dołożyli cudzy obrzęd. To mechanizm, przed którym ostrzega Tora: nie zamiana Boga na innego, lecz domieszka.

Drugi przykład dotyczy wprost kalendarza:

Następnie Jeroboam ustanowił święto w ósmym miesiącu, piętnastego dnia tego miesiąca, na wzór święta, które obchodzono w Judzie, i składał ofiary na ołtarzu. Tak uczynił w Betel, składając ofiary cielcom, które sporządził. Ustanowił też w Betel kapłanów wyżyn, które pobudował. Tak więc składał ofiary na ołtarzu, który sporządził w Betel, piętnastego dnia ósmego miesiąca, w tym miesiącu, który sobie wymyślił, i ustanowił święto dla synów Izraela. I przystąpił do ołtarza, aby spalić kadzidło.

1 Krl 12,32-33 (UBG)

Jeroboam nie zakładał nowej religii. Wziął wzór święta obchodzonego w Judzie i przeniósł je do miesiąca, „który sobie wymyślił”. Oprawa była nienaganna: ołtarz, ofiary, kapłani, kadzidło. Problemem nie była forma, lecz autorstwo — dzień wyznaczył człowiek.

Miarą jest przykazanie, nie zwyczaj

Do tej samej zasady wraca Jeszua, odpowiadając na zarzut łamania tradycji starszych:

Lecz na próżno mnie czczą, ucząc nauk, które są nakazami ludzkimi. Wy bowiem, opuściwszy przykazania Boże, trzymacie się tradycji ludzkiej, obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych tym podobnych rzeczy czynicie. Mówił im też: Całkowicie znosicie przykazanie Boże, aby zachować swoją tradycję.

Mk 7,7-9 (UBG)

Ten sam sąd notuje Mateusz:

Lecz na próżno mnie czczą, ucząc nauk, które są przykazaniami ludzkimi.

Mt 15,9 (UBG)

Nie każdy zwyczaj jest zły; wiele jest po prostu obojętnych. Problem zaczyna się tam, gdzie zwyczaj zajmuje miejsce przykazania i staje się powinnością wobec Boga. Przed tym samym mechanizmem ostrzega Paweł:

Uważajcie, żeby was ktoś nie obrócił na własną korzyść przez filozofię i próżne oszustwo, oparte na ludzkiej tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.

Kol 2,8 (UBG)

Co z tego wynika w praktyce

Po pierwsze, nie jest to wyrok na ludzi. Dla wielu osób 25 grudnia to dzień rodziny i szczerej myśli o Mesjaszu; polemizujemy z twierdzeniem, że ta data ma oparcie w Piśmie, a nie z człowiekiem.

Po drugie, wniosek jest prosty: kult opieramy na tym, co Bóg wyznaczył, a nie na dacie, której Pismo nie zna.

Po trzecie, spotkanie z bliskimi nie jest obrzędem. Można być z rodziną przy stole, nie czyniąc z tego dnia aktu czci.

Po czwarte, właściwe pytanie w rozmowie brzmi: „skąd to wiemy z Pisma?”, a nie: „jak długo tak robisz?”.

Podsumowanie

Pismo nie podaje daty narodzin Mesjasza i nie nakazuje jej obchodzić; jedyna wskazówka pory roku to pasterze nocujący w polu. Jednocześnie wielokrotnie ostrzega przed przejmowaniem obrzędów narodów i przed dokładaniem do kultu tego, czego Bóg nie nakazał. Historia Jeroboama pokazuje, że nabożna oprawa nie naprawia dnia wybranego przez człowieka. Dlatego nie obchodzimy 25 grudnia — nie z niechęci do ludzi, lecz dlatego, że nie znajdujemy dla tego dnia podstawy w Słowie.

Zobacz też: Tora (תּוֹרָה) — co znaczy „prawo” po hebrajsku · Jeszua (Jezus) · Jahwe · Ołtarz (mizbeach) — nazwa od czynności, nie od kształtu · Kadzidło (ketoret) — receptura zastrzeżona pod karą · Ezechiel

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora