Biblia wyraźnie naucza, że pomoc ubogim i dawanie jałmużny są bezpośrednim nakazem Bożym oraz sprawdzianem stanu naszego serca. Pismo Święte wskazuje, że wspieranie potrzebujących jest traktowane jako usługa oddana samemu Stwórcy, a jałmużnę należy składać chętnie, szczerze i dyskretnie. Zamknięcie ręki przed biednym jest w oczach Stwórcy grzechem, podczas gdy szczodrość sprowadza Boże błogosławieństwo.
Co Pismo obiecuje temu, kto pomaga ubogiemu?
Słowo Boże od najdawniejszych czasów regulowało kwestię troski o ludzi znajdujących się w trudnym położeniu materialnym. W ustawodawstwie Pisma troska o ubogiego nie była jedynie dobrowolnym odruchem emocjonalnym, lecz stałym elementem życia wspólnoty wierzących. Mądrość zawarta w Starym Testamencie ukazuje głęboką duchową relację między postawą wobec potrzebującego a relacją z samym Bogiem.
„Kto lituje się nad ubogim, pożycza Panu, a on mu odpłaci za jego dobrodziejstwo.” — Prz 19,17 (UBG)
Jahwe (PAN) utożsamia się z losem potrzebujących do tego stopnia, że każdy akt miłosierdzia wobec nich uznaje za pożyczkę udzieloną Mu osobiście. Bóg gwarantuje spłatę takiego długu, co daje wierzącemu pewność, że żaden dar złożony z czystego serca nie zostanie zapomniany. Od samego początku, gdy nakazy Prawa ujęte w Torze kształtowały społeczeństwo Izraela, Bóg przestrzegał przed znieczulicą i nakazywał aktywną pomoc każdemu bratniemu człowiekowi.
„Jeśli będzie u ciebie jakiś ubogi spośród twoich braci w którymkolwiek z twoich miast w ziemi, którą ci daje Pan, twój Bóg, nie zatwardzaj swego serca ani nie zamykaj swej ręki przed swoim ubogim bratem; Ale hojnie otworzysz mu swoją rękę i chętnie pożyczysz mu tyle, ile będzie potrzebował, czego mu będzie brakowało.” — Pwt 15,7-8 (UBG)
Wykazanie twardości serca lub zaciśnięcie pięści wobec ubogiego bratniego człowieka jest bezpośrednim złamaniem Bożego przykazania. Pismo żąda otwarcia ręki i udzielenia pożyczki lub daru w mierze wystarczającej na zaspokojenie realnej potrzeby. Gdy na świat przyszedł Zapowiedziany Mesjasz, Jeszua (Jezus), potwierdził On aktualność tych zasad, przenosząc ciężar nauczania na czystość intencji oraz ukryty charakter dobrych uczynków.
„Dlatego, gdy dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to robią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają swoją nagrodę. Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niech nie wie twoja lewa ręka, co czyni prawa; Aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu, a twój Ojciec, który widzi w ukryciu, odda ci jawnie.” — Mt 6,2-4 (UBG)
Nauczyciel z Nazaretu ukazał, że motywacja stojąca za jałmużną jest równie ważna jak sam czyn. Dawanie majątku w celu zdobycia uznania u ludzi pozbawia dawcę nagrody u Ojca w niebie, podczas gdy dyskretne wsparcie raduje Stwórcę, który widzi to, co ukryte.
Dlaczego dawanie ubogim nie jest łaską z naszej strony?
Główny kąt biblijnego nauczania o jałmużnie opiera się na prawdzie, że wszystko, co posiadamy, należy do Jahwe. Człowiek nie jest bezwzględnym właścicielem swojego majątku, lecz jedynie jego zarządcą. Z tego powodu dzielenie się z ubogimi nie jest łaskawym gestem z naszej strony, lecz sprawiedliwym rozdawaniem zasobów powierzonych nam przez Stwórcę. Pismo Święte wielokrotnie podkreśla, że dawanie nie powinno wypływać z przymusu, smutku czy poczucia przykrego obowiązku. Apostoł Paweł przypomina kościołowi, że Bóg kocha radosnego dawcę, a każdy powinien dawać tak, jak postanowił w swoim sercu (2 Kor 9,7). Postawa serca decyduje o wartości moralnej i duchowej przekazywanej pomocy.
Ponadto Biblia ukazuje bezpośrednią zależność między stosunkiem do potrzebujących a własnym bezpieczeństwem materialnym i duchowym. Kto daje ubogiemu, nie dozna braku, ale kto odwraca od niego oczy, ściąga na siebie wiele przekleństw (Prz 28,27). Zamknięcie ręki przed biednym Pismo nazywa wprost grzechem i głupotą. Ignorowanie wołania potrzebującego sprawia, że człowiek zamyka przed sobą źródło Bożego miłosierdzia. Jeszua (Jezus) w swoim nauczaniu wzywał swoich uczniów do takiego przewartościowania priorytetów, aby ich serca były przywiązane do skarbu w niebie, a nie do ziemskich bogactw (Łk 12,33). Wskazał na potrzebę sprzedawania tego, co posiadamy, i dawania jałmużny, co buduje trwałą sakiewkę w niebiosach, gdzie złodziej nie ma dostępu, a mól nie niszczy. Pomoc ubogim staje się w ten sposób praktycznym wyrazem wiary i dowodem na to, że królestwo Boże zajmuje pierwsze miejsce w życiu wierzącego.
Czy jałmużną można wykupić się z grzechów?
Pierwszym powszechnym błędnym przekonaniem jest traktowanie jałmużny jako zasługi, za pomocą której człowiek może wykupić się z grzechów lub kupić sobie zbawienie. Niektóre tradycje religijne przypisują aktom dobroczynności moc gładzenia win w sposób niemal automatyczny. Pismo Święte wyraźnie jednak naucza, że zbawienie jest darmowym darem łaski Bożego przyjętym przez wiarę, a nie wynikiem ludzkich zasług. Jałmużna nie jest walutą przetargową w relacji z Bogiem, lecz naturalnym owocem żywej wiary i przemienionego serca. Wspieramy ubogich nie po to, by Bóg nas pokochał, ale dlatego, że On pierwszy nas umiłował i zmienił nasze nastawienie do bliźnich.
Drugim nieporozumieniem jest pogląd, że jałmużna powinna być składana publicznie, aby dawać dobry przykład innym i budować autorytet Kościoła lub jednostki. Choć dobre uczynki bywają widoczne, to Jeszua celowo ostrzegał przed trąbieniem przed sobą podczas świadczenia pomocy. Ostentacyjna dobroczynność zamienia Boży nakaz w spektakl nakierowany na karmienie ludzkiej pychy. Kiedy celem staje się poklask publiczny, człowiek odbiera już całą swoją zapłatę w postaci ludzkiej pochwały i nie może liczyć na uznanie w oczach Jahwe.
Trzecim błędnym założeniem jest myślenie, że obowiązek pomocy dotyczy wyłącznie ludzi bardzo bogatych, posiadających znaczny nadmiar środków. Biblia pokazuje, że miarą szczodrości nie jest wielkość kwoty, ale proporcja serca i gotowość do dzielenia się tym, co się posiada. Nawet najmniejszy dar, złożony z poświęceniem i miłością, ma w oczach Boga ogromną wartość, podczas gdy zatwardziałość serca u osoby o skromnych dochodach jest tak samo naganna jak u bogacza.
Jak pomagać ubogim i nie robić z tego pokazu?
Wprowadzenie biblijnych zasad dotyczących pomocy ubogim w codzienne życie wymaga konkretnych decyzji i zmiany myślenia o własnych finansach. Przede wszystkim warto zweryfikować swoje intencje podczas pomagania i zadbać o pełną dyskrecję. Pomoc nie musi być nagłaśniana w mediach społecznościowych ani ogłaszana otoczeniu, aby miała wartość przed Bogiem.
Praktycznym krokiem jest zaplanowanie stałego budżetu na wspieranie potrzebujących, tak aby dawanie stało się świadomym i przemyślanym elementem domowego gospodarowania, a nie przypadkowym odruchem. Warto modlić się do Jahwe o mądrość i rozeznanie, aby trafiać do ludzi naprawdę potrzebujących oraz wspierać ich w sposób ułatwiający im podniesienie się z trudnej sytuacji. Ważne jest także pielęgnowanie postawy wdzięczności i postrzeganie każdego posiadanego zasobu jako daru powierzonego przez Boga, który ma służyć nie tylko nam, ale i całej wspólnocie.
Powiązane
- Co Biblia mówi o gościnności?
- Co Biblia mówi o miłości do wrogów? Jak traktować nieprzyjaciół
- Czy zwierzęta idą do nieba? Co Biblia mówi o losie zwierząt
- Co Biblia mówi o randkach i narzeczeństwie?
- Wszystkie pytania i odpowiedzi
Zobacz też: Jahwe · Mesjasz (Maszijach) · Jeszua (Jezus) · Apostoł (szaliach) · Celem (צֶלֶם) — obraz Boży i posąg bożka to jedno słowo · Paweł — znaczenie imienia







