Celem (צֶ֫לֶם, H6754) to rzeczownik oznaczający wizerunek, czyli coś, co przedstawia coś innego. W Piśmie hebrajskim pada siedemnaście razy, a jego użycia rozkładają się na dwie grupy, które w polszczyźnie zostają rozdzielone różnymi wyrazami i przez to przestają na siebie patrzeć.
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i kobietą.
Rdz 1,27
Pierwsza grupa to cztery miejsca z początku Księgi Rodzaju, gdzie mowa o człowieku.
Kto przeleje krew człowieka, przez człowieka będzie przelana jego krew, bo na obraz Boga człowiek został stworzony.
Rdz 9,6
Zakaz zabójstwa jest tu uzasadniony wprost tym, że człowiek został uczyniony jako celem Boga. To nie jest wywód o godności w abstrakcji, tylko przesłanka przepisu prawnego.
Druga grupa: posągi
Wtedy wypędzicie przed sobą wszystkich mieszkańców tej ziemi i zniszczycie wszystkie ich obrazy i wszystkie ich odlane posągi i spustoszycie wszystkie ich wyżyny.
Lb 33,52
Ten sam rzeczownik oznacza tutaj przedmioty kultu, które Izrael ma zniszczyć. UBG pisze obrazy, a obok stawia odlane posągi, co jest już innym hebrajskim słowem. W Drugiej Księdze Królewskiej i w Drugiej Kronik ten sam wyraz opisuje posągi Baala rozbite podczas przewrotu, a u Ezechiela wizerunki mężczyzn i malowidła Chaldejczyków.
I sporządzicie podobizny waszych wrzodów i podobizny waszych myszy, które niszczą ziemię, i oddacie chwałę Bogu Izraela. Może odejmie swoją rękę od was, waszych bogów i waszej ziemi.
1Sm 6,5
Oto najbardziej dosłowne wystąpienie. Filistyni mają wykonać celem swoich wrzodów i celem myszy. Chodzi o odlewy, modele, kopie rzeczy. To pokazuje zakres słowa lepiej niż jakikolwiek wywód: celem to fizyczne odwzorowanie czegoś, wykonane po to, żeby coś zdziałało.
Argument, który ginie w przekładzie
Polszczyzna daje obraz tam, gdzie mowa o człowieku, a posąg albo podobiznę tam, gdzie mowa o bożkach. Rozdzielenie jest naturalne stylistycznie i kosztowne treściowo, bo cały punkt polega na tym, że słowo jest jedno.
Prawo zakazuje sporządzania wizerunku Boga. Pierwszy rozdział Księgi Rodzaju mówi, że Bóg sam wizerunek sporządził i że jest nim człowiek. Wynika z tego rzecz konkretna: miejsce, które w świątyni pogańskiej zajmował posąg bóstwa, w porządku danym Izraelowi zajmuje żywy człowiek. Kto niszczy człowieka, niszczy wizerunek, i stąd bierze się uzasadnienie z dziewiątego rozdziału Rodzaju. Po polsku ten łańcuch jest niewidoczny, bo w jednym wersecie czytamy o obrazie, a w drugim o posągach.
Doprawdy człowiek przemija jak cień; doprawdy na próżno się kłopocze; gromadzi, a nie wie, kto to zabierze.
Ps 39,6
Jest jeszcze grupa trzecia, mniejsza i trudniejsza. W tym psalmie celem opisuje ulotność człowieka, a UBG oddaje to przez cień. W innym psalmie mowa o tym, że Bóg wzgardzi ich celem, co bywa czytane jako obraz senny. Rzeczownik znaczy tam raczej pozór, coś, co wygląda, a nie ma treści.
Celem i demut
Potem Bóg powiedział: Uczyńmy człowieka na nasz obraz według naszego podobieństwa; niech panuje nad rybami morskimi i ptactwem niebieskim, nad bydłem i całą ziemią oraz nad wszelkimi zwierzętami pełzającymi, które pełzają po ziemi.
Rdz 1,26
Adam żył sto trzydzieści lat i spłodził syna na swoje podobieństwo, na swój obraz, i nadał mu imię Set.
Rdz 5,3
Warto zestawić te dwa wersety w hebrajskim. W pierwszym człowiek jest uczyniony w celem Boga według demut Boga. W drugim Set jest zrodzony w demut Adama według celem Adama. Przyimki zamieniają się miejscami. Gdyby oba rzeczowniki nazywały dwa różne stopnie albo dwie różne warstwy podobieństwa, taka zamiana byłaby niemożliwa. To najmocniejszy argument z samego tekstu przeciwko rozdzielaniu obrazu i podobieństwa na dwie odrębne rzeczywistości.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, na czym celem człowieka polega. Tekst nie podaje treści: nie mówi, że chodzi o rozum, o wolę, o zdolność do relacji ani o wygląd. Mówi tylko, że człowiek nim jest, i wyciąga z tego dwa wnioski — panowanie nad ziemią oraz nietykalność ludzkiego życia. Wszystko poza tym jest rekonstrukcją.
Sporne jest również, co robi liczba mnoga w zdaniu o uczynieniu człowieka na nasz obraz. Proponowano dworski styl mowy władcy, zwrot do zgromadzenia niebieskiego i wskazówkę o wewnętrznej pełni Boga. Zaimek jest w liczbie mnogiej, ale czasownik stwarzania w następnym wersecie stoi w liczbie pojedynczej, a tekst nigdzie tej różnicy nie komentuje.







