Pierwszy rozdział Ezechiela bywa czytany jak protokół z obserwacji: cztery istoty, koła, sklepienie, tron. Problem w tym, że sam prorok pisze inaczej. Prawie każde zdanie tego opisu jest zbudowane na porównaniu, a nie na stwierdzeniu. Kto to przeoczy, czyta tekst wbrew jego własnej gramatyce.
Tekst sam się zastrzega
I spojrzałem, a oto gwałtowny wiatr nadszedł od północy, a z nim wielka chmura, ogień pałający oraz blask dokoła niego, a z jego środka widoczne było coś jakby blask bursztynu – ze środka ognia. Także ze środka ukazało się coś na kształt czterech istot żywych. A wyglądały tak: miały one postać człowieka. Każda z nich miała po cztery twarze i każda po cztery skrzydła.
Ez 1,4-6
Zwroty typu „coś jakby”, „na kształt” i „z wyglądu” nie są ozdobnikiem stylu. To sygnał, że prorok opisuje rzecz, dla której nie ma nazwy, przez podobieństwo do rzeczy, którą jego czytelnik zna. Cała reszta rozdziału utrzymuje ten sam tryb.
Twarze — i różnica, którą warto zauważyć
A ich twarze miały taki wygląd: wszystkie cztery miały z przodu twarz ludzką, z prawej strony – twarz lwa, z lewej strony wszystkie cztery miały twarze wołu, a także z tyłu miały wszystkie twarz orła.
Ez 1,10
W rozdziale dziesiątym ten sam prorok wylicza twarze inaczej.
A każda istota miała cztery twarze: pierwsza to twarz cherubina, druga to twarz człowieka, trzecia to twarz lwa, a czwarta to twarz orła.
Ez 10,14
Zamiast wołu pojawia się cherub. Nie da się z tego zbudować spójnego schematu bez wybierania jednej listy i przemilczania drugiej. Jeśli więc gdziekolwiek w Piśmie widać, że opis widzenia nie jest inwentaryzacją, to właśnie tutaj.
Koła
A gdy się przypatrywałem tym istotom żywym, oto znajdowało się jedno koło na ziemi przy tych czterech istotach mających cztery twarze; Wygląd tych kół i ich wykonanie były jak blask berylu i wszystkie cztery koła miały jednakowy kształt, a tak wyglądały i tak były wykonane, jakby jedno koło było w środku drugiego koła; Gdy się poruszały, szły w czterech kierunkach, a idąc, nie odwracały się. Obręcze były tak wysokie, że wzbudzały strach, a te cztery obręcze miały pełno oczu wokoło.
Ez 1,15-18
Opis kół jest tym miejscem, które najczęściej podpada pod odczyt techniczny. Warto zobaczyć, co tekst faktycznie mówi: wygląd jak blask berylu, kształt jakby koło było w środku drugiego koła, obręcze wzbudzające strach i pełne oczu. Oczy na obręczach wykluczają odczytanie mechaniczne równie skutecznie, jak podwójna geometria kół wyklucza rysunek techniczny.
Nad sklepieniem
A ponad sklepieniem, które było nad ich głową, było coś podobnego do tronu, z wyglądu jak kamień szafiru. I u góry, na tym, co było podobne do tronu, znajdowało się coś z wyglądu przypominające człowieka. I widziałem jakby kolor bursztynu niczym ogień wewnątrz niego wokoło; od jego bioder wzwyż i od jego bioder w dół widziałem coś, co wyglądało jak ogień, a wokół niego blask. Jak widok tęczy, która pojawia się w chmurze w dzień deszczowy, tak wyglądał blask wokoło. To było widzenie podobieństwa chwały Pana. A gdy ją zobaczyłem, upadłem na twarz i usłyszałem głos mówiącego.
Ez 1,26-28
Ostatnie zdanie tej sekwencji jest w całym rozdziale najważniejsze. Prorok nie pisze, że zobaczył chwałę Pana. Pisze, że było to widzenie podobieństwa chwały — dwa stopnie oddalenia w jednym zdaniu. Potem upada na twarz.
Kim są te istoty
To jest ta istota, którą widziałem pod Bogiem Izraela nad rzeką Kebar; i poznałem, że były to cherubiny.
Ez 10,20
I cherubiny się podniosły. Była to ta sama istota, którą widziałem nad rzeką Kebar.
Ez 10,15
To rozstrzygnięcie pochodzi od samego proroka i jest w tej sprawie jedyne. Istoty z rozdziału pierwszego to cheruby. Warto docenić, jak Ezechiel to formułuje: nie twierdzi, że wiedział od początku, tylko pisze, że poznał. Rozpoznanie przyszło później niż widzenie, a autor nie ukrywa tej kolejności.
Podobne, ale nie te same
Przed tronem było też morze szklane podobne do kryształu. A pośrodku tronu i wokoło tronu były cztery stworzenia pełne oczu z przodu i z tyłu. Pierwsze stworzenie podobne było do lwa, drugie stworzenie podobne do cielca, trzecie stworzenie miało twarz jakby ludzką, a czwarte stworzenie podobne było do lecącego orła. Każde zaś z tych czterech stworzeń miało po sześć skrzydeł dokoła, a wewnątrz były pełne oczu. I bez odpoczynku, dniem i nocą mówią: Święty, święty, święty, Pan Bóg Wszechmogący, ten, który był i który jest, i który ma przyjść.
Ap 4,6-8
Serafiny stały ponad nim, a każdy z nich miał po sześć skrzydeł: dwoma zakrywał swoją twarz, dwoma przykrywał swoje nogi, a dwoma latał.
Iz 6,2
U Jana są cztery stworzenia i każde ma jedną twarz; u Ezechiela cztery istoty mają po cztery twarze. Serafiny Izajasza mają sześć skrzydeł, istoty Ezechiela — cztery. Zbieżności są wyraźne, różnice też, a Pismo nigdzie tych trzech opisów nie zestawia ani nie mówi, że chodzi o te same istoty. Utożsamienie ich jest wnioskiem czytelnika i tak należy je oznaczyć.
To widzenie, nie reportaż
I stało się w trzydziestym roku, w czwartym miesiącu, piątego dnia tego miesiąca, gdy byłem wśród uprowadzonych nad rzeką Kebar, że otworzyły się niebiosa i miałem widzenie Boże.
Ez 1,1
Wtedy wyciągnął coś w kształcie ręki i uchwycił mnie za kędziory mojej głowy; a duch uniósł mnie między ziemią a niebem i zaprowadził mnie w widzeniach Bożych do Jerozolimy, do wejścia bramy wewnętrznej zwróconej ku północy, gdzie znajdował się tron posągu zawiści, pobudzający do zazdrości.
Ez 8,3
Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został porwany aż do trzeciego nieba. I znam takiego człowieka – czy w ciele, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie; Który został porwany do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie wolno mówić.
2 Kor 12,2-4
Ezechiel sam nazywa to widzeniem Bożym, a przy innej okazji mówi, że został przeniesiony w widzeniach. Paweł opisuje własne doświadczenie i dwukrotnie zaznacza, że nie wie, czy działo się w ciele. Autorzy Pisma są w tej sprawie ostrożniejsi od swoich komentatorów.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak istoty i koła wyglądały naprawdę. Wiemy tylko, do czego prorok je porównał. Odczytania, które robią z tego pojazd, maszynę albo urządzenie techniczne, muszą najpierw usunąć wszystkie porównania i oczy na obręczach — czyli usunąć to, co tekst mówi.
Nie wiemy, ile było kół razem ani jak dokładnie połączone. Nie wiemy, dlaczego listy twarzy w rozdziale pierwszym i dziesiątym się różnią. Nie wiemy, co znaczą poszczególne twarze; Pismo nie podaje żadnego klucza. Przypisywanie ich czterem ewangelistom pochodzi z tradycji chrześcijańskiej późniejszej niż tekst i nie ma w Piśmie ani jednej podstawy.
Nie wiemy wreszcie, kim był ten, kogo Ezechiel zobaczył na tronie. Tekst mówi o czymś przypominającym człowieka i natychmiast się cofa, nazywając całość podobieństwem chwały. Ta ostrożność jest wzorem, a nie brakiem — warto ją powtórzyć zamiast poprawiać.
Zobacz też: Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje · Cheruby · Ezechiel · Paweł — znaczenie imienia







