Polskie słowo „ofiara” ma dziś trzy znaczenia, z których dwa nie mają nic wspólnego z tym, o czym mówi Nowy Testament. Ofiarą nazywamy poszkodowanego w wypadku i nazywamy wyrzeczenie, które kogoś kosztowało. Greckie thysia nie znaczy ani jednego, ani drugiego.
Co znaczy thysia
Zapis grecki: θυσία, transliteracja thusia, numer Stronga G2378, rzeczownik rodzaju żeńskiego. Podstawą jest czasownik thyō — „zabijać na ofiarę”, „składać w ofierze”. Rzeczownik zachował dwuznaczność typową dla tej formacji: oznacza zarówno czynność składania, jak i przedmiot, który zostaje złożony. Kontekst rozstrzyga, o którą stronę chodzi, i konkordancja to odzwierciedla — 14 razy w formie „ofiary”, 13 razy „ofiara”.
W greckim przekładzie Starego Testamentu thysia tłumaczy hebrajskie zebach — ofiarę zabijaną, dzieloną i częściowo spożywaną — a bywa użyta także tam, gdzie mowa o darze pokarmowym. Pole semantyczne obejmuje więc: rzeź obrzędową, dar złożony bóstwu, akt kultu i wspólny posiłek ofiarny. Wszystkie te odcienie łączy jedno: ruch od człowieka ku Bogu. Thysia zawsze jest czymś, co się daje, a nie czymś, co się traci.
Słowo jest w Nowym Testamencie rzadsze, niż mogłoby się zdawać — 29 wystąpień. Najgęściej w Liście do Hebrajczyków, który omawia porządek kultu, i w listach, które ten porządek przekładają na życie wspólnoty.
Gdzie występuje w Piśmie
Pierwsze wystąpienie w Ewangelii Mateusza jest cytatem z proroka Ozeasza i od razu ustawia hierarchię.
„Idźcie więc i nauczcie się, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Bo nie przyszedłem wzywać do pokuty sprawiedliwych, ale grzeszników.” — Mt 9,13 (UBG)
Zdanie nie znosi ofiar — Jeszua mówi je w czasie, gdy świątynia stoi, a On sam nakazuje uzdrowionym pójść do kapłana. Zdanie porządkuje: gdy miłosierdzie i obrzęd stają naprzeciw siebie, pierwszeństwo ma miłosierdzie.
Tę samą hierarchię potwierdza uczony w Piśmie, którego Marek przedstawia jako rozumiejącego rzecz właściwie.
„Miłować go całym sercem, całym umysłem, całą duszą i z całej siły i miłować bliźniego jak samego siebie znaczy więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary.” — Mk 12,33 (UBG)
Warto zauważyć, kto to mówi: nie przeciwnik kultu, lecz człowiek wykształcony w Torze. Wniosek jest więc wewnątrzbiblijny, nie polemiczny.
Jak działa w tekście
List do Hebrajczyków używa thysia jako słowa kluczowego całego wywodu o kapłaństwie.
„Lecz ten, gdy złożył jedną ofiarę za grzechy na zawsze, zasiadł po prawicy Boga;” — Hbr 10,12 (UBG)
Cała siła zdania leży w policzalności: jedna ofiara, na zawsze, po czym następuje zasiadanie — gest kogoś, kto skończył pracę. Autor buduje kontrast z kapłanami, którzy stoją i codziennie składają te same ofiary.
Paweł opisuje to samo wydarzenie od strony daru.
„I postępujcie w miłości, jak i Chrystus umiłował nas i wydał samego siebie za nas jako dar i ofiarę Bogu na miłą woń.” — Ef 5,2 (UBG)
„Dar i ofiara na miłą woń” to język Księgi Kapłańskiej, przeniesiony na osobę. Co ważne, zdanie zaczyna się od nakazu skierowanego do czytelnika: postępujcie w miłości jak — ofiara jest tu podana jako wzór postępowania, nie tylko jako fakt z przeszłości.
I właśnie stąd bierze się najbardziej zaskakujące użycie tego słowa w całym Nowym Testamencie.
„Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest wasza rozumna służba.” — Rz 12,1 (UBG)
„Ofiara żywa” to po grecku wyrażenie wewnętrznie sprzeczne — thysia była z definicji zabijana. Paweł łamie regułę świadomie i dodaje trzy określenia z języka kultu: żywa, święta, przyjemna Bogu. Ofiarą przestaje być zwierzę, a staje się codzienne, cielesne życie wierzącego.
Piotr rozwija tę samą myśl w obrazie budowli i kapłaństwa.
„I wy sami, jak żywe kamienie, jesteście budowani w duchowy dom, stanowicie święte kapłaństwo, aby składać duchowe ofiary, przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa.” — 1P 2,5 (UBG)
Wspólnota jest tu jednocześnie świątynią i kapłaństwem, a jej zadaniem jest składanie ofiar duchowych. Zwrot „duchowe ofiary” nie oznacza „niekonkretne” — oznacza ofiary należące do porządku Ducha, składane przez Mesjasza.
Czego nie oddaje polskie tłumaczenie
Pierwsze nieporozumienie: po polsku „ofiara” to często poszkodowany — ofiara przestępstwa, ofiara powodzi. Ten sens jest w grece niemożliwy. Thysia zawsze oznacza dar, nigdy pokrzywdzonego. Gdy więc czytamy o Mesjaszu jako ofierze, tekst nie opisuje Go jako biernego poszkodowanego — Paweł pisze wprost, że wydał samego siebie.
Drugie nieporozumienie: „ponieść ofiarę” znaczy po polsku „stracić coś”, „wyrzec się”. Stąd bierze się odruch, by mierzyć wartość ofiary wielkością straty. Thysia mierzy się inaczej — adresatem i posłuszeństwem. Nie chodzi o to, ile mnie kosztowało, lecz o to, komu i według jakiego porządku zostało dane. Dlatego prorocy mogli odrzucać ofiary bardzo kosztowne i przyjmować gest bardzo tani.
Trzecia strata dotyczy podwójności samego słowa. Skoro thysia to zarazem akt i przedmiot, zdanie o składaniu ciał jako ofiary żywej mówi jednocześnie o czynności i o tym, co jest dawane. Polskie „ofiara” rozdziela te warstwy i wywód traci ostrość.
Dlaczego to ważne dla czytelnika Pisma
Pytanie, które zwykle pada przy tym słowie, brzmi: czy po ofierze Mesjasza zostało jeszcze coś do składania? Nowy Testament odpowiada podwójnie. Ofiara za grzech została złożona raz i nie wymaga powtórzenia — to teza Listu do Hebrajczyków. Ale ten sam list, kilka rozdziałów dalej, nazywa dwie ofiary jak najbardziej aktualne.
„Przez niego więc nieustannie składajmy Bogu ofiarę chwały, to jest owoc warg, które wyznają jego imię.” — Hbr 13,15 (UBG)
Pierwsza to „owoc warg, które wyznają jego imię” — uwielbienie związane wprost z imieniem Jahwe. Nie jest to nastrój, lecz wypowiedziane wyznanie.
„Nie zapominajcie też o dobroczynności i udzieleniu dóbr, takie bowiem ofiary podobają się Bogu.” — Hbr 13,16 (UBG)
Druga jest jeszcze bardziej przyziemna: dobroczynność i dzielenie się dobrami. Autor używa tu tego samego słowa co przy ołtarzu i dodaje formułę z Księgi Kapłańskiej — takie ofiary „podobają się Bogu”.
Wynika stąd prosty wniosek dla lektury. Kiedy w Nowym Testamencie napotkasz słowo „ofiara”, sprawdź, w którą stronę biegnie zdanie: czy mowa o jednej ofierze za grzech, złożonej raz, czy o ofiarach, które wspólnota składa dalej — wyznaniem imienia i dobrem czynionym ludziom. Obie linie są w tekście, a mieszanie ich rodzi zamęt: albo próbę powtarzania tego, co dokonane, albo zaniedbanie tego, co wciąż zlecone.
Zobacz też: Konkordancja Stronga · Ofiara (korban) · Jeszua (Jezus) · Świątynia (Bejt haMikdasz) · Ofiara za grzech (chattat) — kiedy była składana i za co · Jahwe







