Rhema (ῥῆμα, transliteracja rhēma, Strong G4487) to drugie greckie słowo tłumaczone na polski jako „słowo”. Występuje w Nowym Testamencie 71 razy i pochodzi od czasownika oznaczającego „mówić” — jest więc słowem wypowiedzianym, wydanym z ust, konkretną wypowiedzią, a nie treścią czy ideą. Interlinia oddaje je najczęściej przez „wyrocznia” i „wyrocznie/deklaracje”, żeby ten wypowiedzeniowy charakter dało się w polskim tekście w ogóle zobaczyć.
Rhema — wypowiedź, orzeczenie, sprawa
Pole znaczeniowe rhema zaczyna się od aktu mowy: to, co ktoś powiedział, pojedyncze zdanie, polecenie, obietnica. Stąd drugie znaczenie — orzeczenie o mocy wiążącej, wypowiedź, na której można się oprzeć jak na wyroku albo na przysiędze. Właśnie ten odcień oddaje użyte w interlinii słowo „wyrocznia”: nie chodzi o pogańską przepowiednię, lecz o autorytatywną deklarację.
Jest jeszcze trzecie znaczenie, którego greka klasyczna nie zna, a które rhema przejęła od hebrajskiego dawar. Hebrajskie dawar oznacza jednocześnie „słowo” i „rzecz, sprawę, wydarzenie” — bo dla myśli hebrajskiej wypowiedziane słowo jest zdarzeniem, które coś sprawia. Grecki przekład Starego Testamentu przeniósł tę dwuznaczność na rhema, a autorzy Nowego Testamentu ją odziedziczyli.
Warto od razu zaznaczyć jedno: rhema nie jest przeciwieństwem logosu. Oba słowa bywają w tych samych kontekstach i oba określają słowo Boże. Różnica jest w akcencie — logos kładzie nacisk na treść i sens, rhema na wypowiedzenie i konkret — a nie w tym, że jedno miałoby oznaczać Pismo, a drugie prywatne natchnienie.
Gdzie w Piśmie występuje rhema
Siedemdziesiąt jeden wystąpień skupia się w ewangeliach (zwłaszcza u Łukasza i Jana), w Dziejach i w listach. Pierwsze programowe użycie pada na pustyni, gdy Jeszua odpowiada kusicielowi cytatem z Księgi Powtórzonego Prawa.
„A on odpowiedział: Jest napisane: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem pochodzącym z ust Boga.” — Mt 4,4 (UBG)
Tam, gdzie polski przekład mówi o słowie pochodzącym z ust Boga, greka stawia rhema wychodzącą przez usta. Obraz jest fizyczny: człowiek żyje tym, co Bóg wypowiada, tak jak żyje chlebem, który wkłada do ust. Podobnie działa rhema w scenie nad jeziorem, gdzie zawodowy rybak robi coś, co przeczy jego doświadczeniu.
„A Szymon mu odpowiedział: Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i nic nie złowiliśmy, ale na twoje słowo zarzucę sieć.” — Łk 5,5 (UBG)
Szymon nie powołuje się na naukę ani na przekonanie. Powołuje się na jedną wypowiedzianą frazę: na twoje rhema. Tak wygląda praktyczne działanie tego słowa — ktoś coś mówi, a ktoś inny na tym opiera konkretny czyn.
Jak rhema działa w tekście
W Liście do Rzymian Paweł buduje łańcuch, w którym rhema jest ostatnim ogniwem prowadzącym do wiary.
„Wiara więc jest ze słuchania, a słuchanie – przez słowo Boże.” — Rz 10,17 (UBG)
Kolejność jest ważna: najpierw ktoś musi to słowo wypowiedzieć, potem ktoś inny je usłyszeć, a dopiero z tego rodzi się wiara. Wiara nie powstaje z wewnętrznego wglądu ani z religijnego doświadczenia, tylko z usłyszanej wypowiedzi Boga. Dlatego w opisie zbroi rhema jest jedynym elementem zaczepnym.
„Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, którym jest słowo Boże;” — Ef 6,17 (UBG)
Miecz Ducha to rhema Boże — słowo, które trzeba wypowiedzieć, żeby zadziałało. Właśnie tak zachował się Jeszua na pustyni, odpowiadając na każdą pokusę zdaniem z Tory. Uczniowie w Kafarnaum sięgają po to samo słowo, gdy tłum się rozchodzi.
„I odpowiedział mu Szymon Piotr: Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego.” — J 6,68 (UBG)
Czego nie oddaje polskie „słowo”
Polszczyzna ma jedno słowo tam, gdzie greka ma dwa, i w dodatku „słowo” brzmi u nas raczej abstrakcyjnie — kojarzy się z jednostką języka albo z treścią nauczania. Ginie w tym cała warstwa zdarzeniowa: to, że rhema jest czymś, co zostało powiedziane w określonym momencie i coś w rzeczywistości uruchamia.
Najlepiej widać to tam, gdzie tłumacz w ogóle rezygnuje ze „słowa”. Anioł mówi do Marii zdanie, które w grece brzmi dosłownie: żadna rhema nie będzie niemożliwa u Boga.
„Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.” — Łk 1,37 (UBG)
Polskie „nic” jest tu tłumaczeniem greckiego „żadne słowo” — i jest poprawne, bo rhema niesie hebrajskie znaczenie „sprawa, rzecz”. Ale przy okazji znika sens dodatkowy, ważny dla całej sceny: to, co Bóg wypowiedział, wykona się. Zdanie nie mówi tylko o Bożej wszechmocy w ogóle; mówi, że Boża zapowiedź nie może okazać się pusta.
Druga strata jest odwrotna. Ponieważ w polskim tekście „słowo” oznacza raz logos, raz rhema, powstała pokusa, by dorobić do tego rozróżnienia doktrynę: logos jako martwa litera Pisma i rhema jako żywe słowo dane osobiście dzisiaj. Tekst grecki tego nie potwierdza. Piotr nazywa rhema właśnie tę zwiastowaną, przekazaną dalej ewangelię.
„Lecz słowo Pana trwa na wieki. A jest to słowo, które zostało wam zwiastowane.” — 1P 1,25 (UBG)
Dlaczego to ważne dla czytelnika Pisma
Rhema przypomina, że objawienie ma postać mowy. Bóg nie zostawił ludzkości zbioru idei do przemyślenia, tylko wypowiedzi, które zostały spisane, są głoszone i wciąż domagają się odpowiedzi. Dlatego wiara zaczyna się od słuchania, a nie od namysłu, i dlatego lekturę Pisma dobrze jest uzupełniać czytaniem na głos — słowo wypowiedziane działa inaczej niż przebiegnięte wzrokiem.
Rhema chroni też przed dwoma przeciwnymi błędami. Pierwszy to traktowanie Biblii jak podręcznika informacji, z którego wyciąga się poglądy. Drugi to szukanie „słowa dla mnie” w oderwaniu od tego, co Bóg powiedział raz na zawsze i kazał zapisać. Jeszua łączy jedno z drugim.
„Duch jest tym, który ożywia, ciało nic nie pomaga. Słowa, które ja wam mówię, są duchem i są życiem.” — J 6,63 (UBG)
Jego rhema są duchem i życiem — to znaczy, że wypowiedziane przez niego słowa niosą ożywiającą moc Ducha, a nie że mamy się rozglądać za innym, prywatnym objawieniem. Miecz, którym walczył na pustyni, jest ten sam, po który dziś sięga czytelnik Pisma: konkretne, zapisane, wypowiedziane słowo Boga.
Zobacz też: Tekst interlinearny · Jeszua (Jezus) · Szymon · Piotr · Paweł — znaczenie imienia







