Tekst podaje jedno określenie i wraca do niego trzykrotnie: przynieśli ogień, którego im nie nakazano. Nie chodziło więc o zaniedbanie ani o wypadek, tylko o wprowadzenie do służby czegoś wymyślonego poza tym, co Bóg polecił. Drugą wskazówkę daje układ rozdziału: kilka wersetów dalej pada skierowany do kapłanów zakaz picia wina przed wejściem do przybytku, którego wcześniej nie było. Sąsiedztwo tych dwóch fragmentów sugeruje, w jakim stanie byli synowie Aarona, choć tekst nie mówi tego wprost i nie należy udawać, że mówi.
Co dokładnie zrobili Nadab i Abihu przed Jahwe?
A Nadab i Abihu, synowie Aarona, wzięli każdy swoją kadzielnicę, włożyli do nich ogień, nałożyli na nie kadzidła i ofiarowali przed Panem obcy ogień, którego im nie nakazał. Wtedy wyszedł ogień sprzed Pana i pochłonął ich, i pomarli przed Panem.
Kpł 10,1-2
Zwrot o tym, czego im nie nakazał, jest tu kluczowy i wraca w Księdze Liczb przy wspomnieniu o ich śmierci. Nie napisano, że złamali zakaz — napisano, że zrobili coś, czego nie było w poleceniu. To jest istotne rozróżnienie. Osiem poprzednich rozdziałów opisuje szczegółowo, jak ma wyglądać służba: skąd brać ogień, jak przygotować kadzidło, kto i kiedy wchodzi. Nadab i Abihu weszli w to z własnym pomysłem.
Dlaczego stało się to pierwszego dnia służby kapłańskiej?
Moment ma znaczenie. Był to pierwszy dzień służby po siedmiu dniach wyświęcenia, a chwilę wcześniej wydarzyło się coś, co całą scenę ustawia.
I wyszedł ogień sprzed Pana, i strawił na ołtarzu ofiarę całopalną oraz tłuszcz. A gdy cały lud to ujrzał, krzyknął z radości i upadł na twarz.
Kpł 9,24
Ogień wyszedł sprzed Boga i strawił ofiarę na ołtarzu, a lud padł na twarz. Ten sam zwrot — ogień sprzed Jahwe — opisuje kilka wersetów dalej śmierć obu kapłanów. Tekst zestawia te dwa zdarzenia celowo: ten sam ogień przyjmuje ofiarę złożoną według polecenia i pochłania tych, którzy przyszli z własną. Odpowiedź Mojżesza wyjaśnia zasadę.
Wówczas Mojżesz powiedział do Aarona: Oto co Pan powiedział: W tych, którzy zbliżają się do mnie, będę uświęcony i będę uwielbiony przed całym ludem. I Aaron zamilkł.
Kpł 10,3
Reakcja Aarona jest zapisana jednym słowem: zamilkł. Pismo nie podaje żadnej jego wypowiedzi ani skargi. Nie każe mu też uczestniczyć w żałobie — bracia zabierają ciała, a Aaron i pozostali synowie mają pozostać w służbie.
Reszta rozdziału pokazuje, jak poważnie potraktowano całą sprawę. Aaronowi i pozostałym synom zakazano rozpuszczenia włosów i rozdarcia szat, czyli zwykłych oznak żałoby, pod groźbą śmierci; opłakiwać mieli inni. Zakazano im też opuszczenia przybytku. Służba nie została przerwana ani na jeden dzień.
Czy Nadab i Abihu byli pijani?
Następnie Pan powiedział do Aarona: Nie pij wina ani mocnego napoju, ani ty, ani twoi synowie z tobą, gdy będziecie wchodzić do Namiotu Zgromadzenia, abyście nie pomarli. To będzie ustawa wieczna dla wszystkich waszych pokoleń;
Kpł 10,8-9
Zakaz pada bezpośrednio po tym wydarzeniu i jest skierowany wprost do Aarona. Wcześniej w Torze go nie było. Umieszczenie go akurat tutaj wygląda na komentarz do tego, co się stało, i tak czytali to od dawna komentatorzy żydowscy. Trzeba jednak powiedzieć wyraźnie: tekst nie stwierdza, że Nadab i Abihu byli pijani. Podaje dwa fakty obok siebie i nie łączy ich zdaniem wyjaśniającym.
Lecz Nadab i Abihu umarli przed Panem, gdy ofiarowali inny ogień przed Panem na pustyni Synaj, i odeszli bez potomków. Eleazar i Itamar pełnili więc urząd kapłański przed obliczem swego ojca Aarona.
Lb 3,4
Księga Liczb wraca do sprawy jeszcze raz i powtarza to samo określenie, dodając informację o braku potomków. Poza tym nie dokłada niczego.
Jak pogodzić ich śmierć z tym, że wcześniej widzieli Boga?
Największą trudność tworzy inny fragment, w którym obaj pojawiają się w gronie wyróżnionych.
I wstąpili Mojżesz, Aaron, Nadab i Abihu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela; I widzieli Boga Izraela, a pod jego nogami było jakby dzieło z szafirowego kamienia jak niebo, gdy jest jasne. A na przywódców synów Izraela Pan nie wyciągnął swej ręki, choć widzieli Boga, jedli i pili.
Wj 24,9-11
Nadab i Abihu wchodzą na górę razem z Mojżeszem, Aaronem i starszyzną, widzą Boga Izraela, jedzą i piją, a tekst wyraźnie podkreśla, że nie spotkało ich nic złego. Kilka rozdziałów później giną. Pismo nie zestawia tych dwóch scen i nie mówi, co się między nimi zmieniło. Nie relacjonuje też żadnego wcześniejszego ostrzeżenia skierowanego do nich osobiście.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, na czym polegała obcość tego ognia. Tekst nie mówi, czy chodziło o źródło ognia, o skład kadzidła, o porę, czy o wejście tam, gdzie im nie wolno.
Nie wiemy, czy byli pijani. Sąsiedztwo zakazu picia wina jest wskazówką, nie stwierdzeniem.
Nie wiemy, jaki był ich zamiar. Pismo opisuje czynność i skutek, a o motywie nie mówi ani słowa.
Zobacz też: Kadzidło (ketoret) — receptura zastrzeżona pod karą · Jahwe · Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje · Księga Liczb · Nadab · Abihu







