Wyraz diabolos (διάβολος, G1228) pada w Nowym Testamencie trzydzieści osiem razy. Nie jest rzeczownikiem, lecz przymiotnikiem: opisuje kogoś, kto rzuca oskarżenia, przenosi zarzuty, oczernia. Rzeczownikowe użycie powstaje przez postawienie przy nim rodzajnika — dosłownie ten oskarżający. Polskie „diabeł” to zapożyczenie z greki, które utraciło całą warstwę znaczeniową i zostało samą nazwą.
Trzy miejsca, w których to zwykli ludzie
Dowód, że mamy do czynienia z przymiotnikiem, leży w listach pasterskich. Ten sam wyraz opisuje tam ludzi we wspólnocie.
Ich żony także niech będą poważne, nierzucające oszczerstw, trzeźwe, wierne we wszystkim.
1 Tm 3,11
Bez naturalnej miłości, niedotrzymujący słowa, oszczercy, niepowściągliwi, okrutni, niemiłujący dobrych;
2 Tm 3,3
Podobnie starsze kobiety niech zachowują się w sposób godny świętych, niech nie oczerniają, nie nadużywają wina, uczą tego, co dobre.
Tt 2,3
UBG oddaje to trzema różnymi zwrotami: nierzucające oszczerstw, oszczercy, niech nie oczerniają. Wszystkie trzy są trafne, ale żaden nie pozwala czytelnikowi zauważyć, że w tych zdaniach stoi dokładnie ten sam wyraz, którym Ewangelie nazywają kusiciela na pustyni.
Wtedy Jezus został zaprowadzony przez Ducha na pustynię, aby był kuszony przez diabła.
Mt 4,1
Grecki odpowiednik hebrajskiego satan
Grecki tekst Pism oddaje tym przymiotnikiem hebrajski rzeczownik satan (שָׂטָן, H7854) — przeciwnika, oskarżyciela. Dlatego oba wyrazy w Nowym Testamencie opisują tę samą postać i w jednym miejscu zostają wprost zestawione.
I zrzucony został wielki smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, zwodzący cały świat. Został zrzucony na ziemię, z nim też zrzuceni zostali jego aniołowie.
Ap 12,9
I chwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat.
Ap 20,2
To jest ważne ustalenie: dla autora Apokalipsy nie są to dwie istoty ani dwa aspekty, lecz jedno imię w dwóch językach. Hebrajski mówi, że staje w poprzek; grecki mówi, że rzuca oskarżenia. Razem opisują tę samą rolę oskarżyciela.
Jak wyraz działa w zdaniu
Znaczenie przymiotnika słychać najlepiej tam, gdzie tekst mówi o działaniu, a nie o osobie.
Wy jesteście z waszego ojca – diabła i chcecie spełniać pożądliwości waszego ojca. On był mordercą od początku i nie został w prawdzie, bo nie ma w nim prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
J 8,44
Przywdziejcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli się ostać wobec zasadzek diabła.
Ef 6,11
Bądźcie trzeźwi, czuwajcie, bo wasz przeciwnik, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożreć.
1 P 5,8
Kłamstwo, zasadzka, oskarżenie — to jest pole semantyczne tego wyrazu. Piotr stawia przy tym wyrazie drugi — antidikos (ἀντίδικος, G0476), oznaczający stronę przeciwną w procesie i użyty w Nowym Testamencie pięć razy, w tym w Mt 5,25 o przeciwniku w drodze do sądu. Obraz jest więc sądowy, a nie taki, jaki podsuwa polska wyobraźnia.
Co ginie po polsku
Ginie przymiotnik. Polski „diabeł” jest wyłącznie nazwą istoty, więc zdania o kobietach nierzucających oszczerstw i o ludziach oszczerczych stają się w polskim tekście zupełnie osobnym tematem. W grece to ostrzeżenie z tym samym słowem: nie bądźcie tym, kim jest oskarżyciel.
Ginie sądowa metafora. Wyraz opisuje kogoś, kto wnosi zarzut przed forum. Polska tradycja skojarzyła diabła z kuszeniem i grozą, a nie z wnoszeniem zarzutów, więc sądowy charakter tych zdań umyka nam bez reszty.
Ginie wreszcie równoważność z drugim imieniem. Czytelnik polski widzi diabła i szatana jako dwa różne słowa i czasem buduje na tym podziały, których tekst nie zna. Ap 12,9 zestawia je jako określenia jednego.
Co sporne
Najostrzejszy spór dotyczy słów o Judaszu.
Jezus im odpowiedział: Czy ja nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem.
J 6,70
W grece nie ma tam rodzajnika. Zdanie można czytać dwojako: że jeden z dwunastu jest oskarżycielem, donosicielem — albo że jest tym oskarżycielem, czyli utożsamionym z postacią, o której mówi Ap 12,9. UBG wybiera drugie rozwiązanie i pisze o diable. Gramatyka dopuszcza oba, a J 13,2 mówi o czymś jeszcze innym: o wpływie z zewnątrz, nie o tożsamości.
A gdy była wieczerza i diabeł już włożył w serce Judasza, syna Szymona Iskarioty, zamysł, aby go wydać;
J 13,2
Drugi spór dotyczy tego, na ile z przymiotnika wolno wyprowadzać naukę o pochodzeniu i naturze tej istoty. Odpowiedź brzmi: nie wolno wcale. Wyraz mówi, co ktoś robi, a nie skąd się wziął. Zdania o początku, upadku i końcu trzeba czytać tam, gdzie stoją, i nie da się ich wydobyć z etymologii. To jest najczęstszy błąd w kazaniach na ten temat — z rozbioru słowa robi się biografię.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, dlaczego autorzy raz sięgają po grecki przymiotnik, a raz po hebrajski zapis; podział między księgami jest wyraźny, ale przyczyna może być stylistyczna, środowiskowa albo zwyczajowa. Nie wiemy, czy Jeszua mówiąc o Judaszu użył słowa w znaczeniu ogólnym, czy utożsamiającym — a to zmienia sens całego zdania. Nie wiemy wreszcie, jak silnie polska tradycja ludowa przesunęła nasze wyczucie tego wyrazu; obraz rogatego kusiciela nie ma podstaw w żadnym z trzydziestu ośmiu miejsc, w których wyraz występuje, ale wchodzi do lektury bez pytania.
Zobacz też: Satan (שָׂטָן) — najpierw „przeciwnik”, dopiero potem imię · Jeszua (Jezus) · Piotr







