Zdanie wypowiedziane nad Jordanem brzmi dziś jak pobożna przenośnia. Dla słuchaczy było czymś innym: określeniem z porządku świątynnego. Baranek w Izraelu nie był znakiem łagodności, tylko zwierzęciem, które prowadzono na dziedziniec i którego krew trafiała na ołtarz. Żeby zrozumieć, co powiedział Jan Zanurzyciel, trzeba wrócić do trzech tekstów Tanach, na których to zdanie stoi.
Zdanie i jego powtórzenie
A nazajutrz Jan zobaczył Jezusa przychodzącego do niego i powiedział: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.
J 1,29
Nazajutrz pada to samo, krócej, przy dwóch uczniach, którzy natychmiast odchodzą za Mesjaszem.
A gdy zobaczył Jezusa przechodzącego, powiedział: Oto Baranek Boży.
J 1,36
Jan nie tłumaczy obrazu ani słowem. Zakłada, że słuchacze wiedzą, o czym mowa — i już tym samym pokazuje, że go nie wymyślił. Obraz był w Torze i u proroków na długo przed nim.
Pierwsze tło: baranek Pesach
Pierwszy baranek, o którym Tora mówi szczegółowo, nie był ofiarą za grzech. Był warunkiem przeżycia jednej nocy w Egipcie.
Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela: Dziesiątego dnia tego miesiąca każdy weźmie sobie baranka dla rodziny, jednego baranka dla domu. A jeśli rodzina jest zbyt mała, aby zjeść baranka, niech dobierze go razem z sąsiadem, który jest najbliższy jej domu, według liczby dusz, naliczywszy tyle osób, ile mogłoby zjeść baranka. Wasz baranek ma być bez skazy, jednoroczny samiec. Weźmiecie go spośród owiec albo kóz. Będziecie go strzegli aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy całe zgromadzenie Izraela zabije go pod wieczór. Potem wezmą z jego krwi i pokropią oba węgary i nadproże domu, w którym będą go spożywać.
Wj 12,3-7
A ta krew będzie dla was znakiem na domach, w których będziecie. Gdy bowiem ujrzę krew, ominę was i nie dotknie was plaga zniszczenia, gdy będę zabijał w ziemi Egiptu.
Wj 12,13
Rozstrzygała krew na odrzwiach, nie zasługa mieszkańców domu. Izraelita w środku nie był lepszy od Egipcjanina na zewnątrz — różniło ich to, co znajdowało się na węgarach. Paweł łączy jedno z drugim bez żadnego zabezpieczenia, jakby to była rzecz oczywista dla korynckich czytelników.
Usuńcie więc stary zakwas, abyście byli nowym ciastem, jako że jesteście przaśni. Chrystus bowiem, nasza Pascha, został ofiarowany za nas.
1 Kor 5,7
To tło tłumaczy też porę wydarzeń: Jeszua ginie w dniach Pesach, a nie w dowolnym terminie roku.
Drugie tło: baranek z Izajasza
Drugi tekst nie mówi o obrzędzie, tylko o człowieku. Prorok opisuje sługę prowadzonego na śmierć i sięga po to samo porównanie.
Uciśniony i gnębiony, ale nie otworzył swoich ust. Jak baranek na rzeź prowadzony i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.
Iz 53,7
Tu pojawia się element, którego w Pesach nie ma: milczenie i dobrowolność. Zwierzę na dziedzińcu nic nie wybiera. Sługa z Izajasza nie otwiera ust, choć mógłby. Zdanie znad Jordanu łączy oba wątki i dlatego mówi o gładzeniu grzechu, a nie tylko o osłonie przed plagą.
Trzecie tło: baranek, którego Bóg sobie upatrzy
Najstarsza warstwa tego obrazu jest w opowieści o górze Moria. Izaak pyta o zwierzę, a odpowiedź ojca zostaje w tekście bez komentarza.
Abraham odpowiedział: Bóg sobie upatrzy baranka na ofiarę całopalną, mój synu. I szli obaj razem.
Rdz 22,8
Pismo nie mówi, że Abraham przewidział cokolwiek. Mówi tylko, co powiedział — i zapisuje to zdanie w miejscu, w którym czytelnik sam zauważy, że baranek został dany, a nie znaleziony.
Jak czytali to apostołowie
Piotr używa obrazu w kontekście wykupu, czyli zapłaty za wolność, a nie samego przebłagania.
Wiedząc, że nie tym, co zniszczalne, srebrem lub złotem, zostaliście wykupieni z waszego marnego postępowania przekazanego przez ojców; Lecz drogą krwią Chrystusa jako baranka niewinnego i nieskalanego;
1 P 1,18-19
Jan w Apokalipsie widzi Baranka noszącego ślady zabicia, ale stojącego. To ważne dla całego wątku: obraz nie kończy się na ofierze.
I zobaczyłem, a oto między tronem i czterema stworzeniami, i między starszymi stał Baranek jakby zabity, który miał siedem rogów i siedmioro oczu, które są siedmioma Duchami Boga posłanymi na całą ziemię.
Ap 5,6
Zarzut: prorocy odrzucają ofiary
Najpoważniejszy zarzut wobec całego tego czytania nie pochodzi ze sporu chrześcijan z Żydami, lecz z samego Tanach. Prorocy mówią o ofiarach w sposób, który brzmi jak ich odrzucenie.
Pragnę bowiem miłosierdzia, a nie ofiary, i poznania Boga bardziej niż całopalenia.
Oz 6,6
Co mi po mnóstwie waszych ofiar? – mówi Pan. Jestem syty całopaleń baranów i tłuszczu tuczonych zwierząt; nie pragnę krwi cielców, jagniąt i kozłów.
Iz 1,11
Ty bowiem nie pragniesz ofiar, choćbym ci je dał, ani nie przyjmiesz całopalenia. Ofiary dla Boga to duch skruszony; sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, o Boże!
Ps 51,16-17
Z czym mam się stawić przed Panem i pokłonić się Bogu najwyższemu? Czy mam stawić się przed nim z ofiarami całopalnymi i jednorocznymi cielcami? Czy Pan ma upodobanie w tysiącach baranów i w dziesiątkach tysięcy strumieni oliwy? Czy mam mu dać swego pierworodnego za mój występek, owoc mego łona za grzech mojej duszy? On ci oznajmił, człowieku, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: jedynie tego, byś czynił sprawiedliwie, kochał miłosierdzie i pokornie chodził z twoim Bogiem.
Mi 6,6-8
Zwykła odpowiedź brzmi, że prorocy nie odrzucają systemu, tylko obłudę składających. Odpowiedź jest dobra, ale nie wolno jej podawać jako oczywistej, bo teksty są mocniejsze niż to zastrzeżenie. Sprawdzić da się ją w jeden sposób: czytając dalej. Psalm pięćdziesiąty pierwszy, ten sam, który mówi, że Bóg ofiar nie pragnie, kończy się tak:
Okaż dobroć Syjonowi według twego upodobania; odbuduj mury Jeruzalem. Wtedy przyjmiesz ofiary sprawiedliwości, ofiary ogniste i całopalenia; wtedy będą składać cielce na twoim ołtarzu.
Ps 51,18-19
Autor nie zniósł więc ofiar, tylko ustawił kolejność: najpierw skruszone serce, potem ołtarz. Ten sam porządek wypowiada Samuel wobec Saula.
Samuel odpowiedział: Czy Pan ma takie samo upodobanie w całopaleniach i ofiarach jak w posłuszeństwie głosowi Pana? Oto posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara, lepiej jest słuchać, niż ofiarowywać tłuszcz baranów.
1 Sm 15,22
Do tego dochodzi zdanie z Listu do Hebrajczyków, które idzie dalej niż prorocy i mówi wprost o granicy całego systemu zwierzęcego.
Niemożliwe jest bowiem, aby krew wołów i kozłów gładziła grzechy.
Hbr 10,4
Autor listu nie twierdzi, że Tora się myliła. Twierdzi, że ofiary wskazywały poza siebie. To jest odczytanie, nie zdanie samej Tory — i tak trzeba je przedstawiać.
Czego nie wiemy
Pismo nie mówi, skąd Jan Zanurzyciel wziął to określenie ani którego z tekstów Tanach użył jako punktu wyjścia. Nie tłumaczy, czy myślał o baranku Pesach, o słudze z Izajasza, o codziennej ofierze porannej i wieczornej, czy o wszystkich naraz. Nie wyjaśnia, w jakim sensie jedna śmierć obejmuje grzech świata, skoro Tora wiązała przebłaganie z konkretną ofiarą za konkretną winę. Nie mówi też, czy Jan rozumiał wtedy, co mówi — Ewangelie relacjonują później jego pytanie z więzienia, a to pytanie sugeruje, że pewności nie miał do końca.
Zobacz też: Ołtarz (mizbeach) — nazwa od czynności, nie od kształtu · Tanach · Tora (תּוֹרָה) — co znaczy „prawo” po hebrajsku · Jeszua (Jezus) · Pesach (פֶּסַח) — co znaczy „Pascha” po hebrajsku · Izaak







