Tamim (תָּמִים, H8549) występuje dziewięćdziesiąt jeden razy i jest przymiotnikiem, przy którym polski przekład potrafi wprowadzić w błąd najskuteczniej. Kiedy UBG pisze o człowieku doskonałym, czytelnik słyszy: bez grzechu. Hebrajski mówi co innego — mówi o czymś kompletnym, nieuszczuplonym, bez ubytku.
Dowód z przepisu o ofierze
I z ofiary pojednawczej złoży Panu ofiarę ogniową: jej tłuszcz, cały ogon, który odetnie przy samej kości ogonowej, tłuszcz okrywający wnętrzności oraz cały tłuszcz na wnętrznościach;
Kpł 3,9
W wykazie części ofiary pojawia się ogon, o którym hebrajski mówi, że ma być tamim. UBG oddaje to jako cały ogon. To najczystszy możliwy przykład: nie chodzi o cnotę zwierzęcia ani o czystość rytualną, lecz o to, żeby część została odcięta w całości, bez ujmowania. Ten sam przymiotnik opisuje wymóg wobec baranka:
Wasz baranek ma być bez skazy, jednoroczny samiec. Weźmiecie go spośród owiec albo kóz.
Wj 12,5
Bez skazy nie znaczy: moralnie nieskazitelny. Znaczy: bez ubytku, bez uszkodzenia, kompletny. Zwierzę okaleczone jest niezdatne nie dlatego, że zawiniło, tylko dlatego, że jest niepełne.
Ludzie tamim, którzy upadają
To są dzieje rodu Noego: Noe był człowiekiem sprawiedliwym i doskonałym w swoich czasach. I Noe chodził z Bogiem.
Rdz 6,9
Gdy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, Pan ukazał się Abramowi i powiedział do niego: Ja jestem Bogiem Wszechmogącym. Chodź przed moim obliczem i bądź doskonały.
Rdz 17,1
Noe jest nazwany doskonałym w swoich czasach, a Abram dostaje wezwanie, by takim być. Obie księgi opowiadają zaraz potem o ich potknięciach — Pismo ich nie ukrywa i nie tłumaczy. Gdyby tamim znaczyło bezgrzeszność, teksty przeczyłyby same sobie w odstępie kilku rozdziałów. Jako opis niepodzielonej lojalności trzymają się razem: człowiek tamim to ten, który nie idzie równocześnie dwiema drogami.
Warto zauważyć, że o Hiobie mówi się innym, pokrewnym słowem:
Pan zapytał szatana: Czy zauważyłeś mojego sługę Hioba – że nie ma nikogo mu równego na ziemi? To człowiek doskonały i prawy, bojący się Boga i stroniący od zła. On jeszcze trwa w swojej prawości, choć ty mnie pobudziłeś przeciw niemu, abym go niszczył bez powodu.
Hi 2,3
Stoi tu przymiotnik tam, występujący w Piśmie piętnaście razy, obok jaszar. Polskie doskonały i prawy sugerują parę synonimów; hebrajski stawia obok siebie kompletność i prostotę kierunku, dwie różne rzeczy.
Tamim o Bogu i o drodze
On jest Skałą, a jego dzieło jest doskonałe, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwe. Jest Bogiem prawdziwym i bez nieprawości, sprawiedliwym i prawym.
Pwt 32,4
Bóg jest moją siłą i mocą, on czyni doskonałą moją drogę.
2Sm 22,33
W pieśni Mojżesza tamim opisuje dzieło Boga, a u Dawida — drogę, którą Bóg czyni. W obu wypadkach polskie doskonały jest zrozumiałe, ale przesuwa sens w stronę bezbłędności wykonania. Hebrajski mówi raczej o czymś, co nie ma luk: dzieło niedokończone albo droga urwana byłyby zaprzeczeniem tego słowa.
Co gubi polski przekład
Gubi się związek z rodziną wyrazów. Ten sam rdzeń daje czasownik oznaczający dopełnienie się i skończenie oraz przysłówek, który przekłady oddają jako nieustannie i który opisuje ofiarę ciągłą w przybytku. Kiedy tamim brzmi po polsku jak doskonałość moralna, ta rodzina rozpada się i czytelnik nie widzi, że chodzi o pełnię i ciągłość, a nie o bezbłędność.
Druga strata dotyczy praktyki. Wezwanie skierowane do Abrama nie jest żądaniem nieosiągalnym, lecz wymogiem wyłączności: chodź przede mną i bądź cały. Po polsku brzmi ono jak polecenie osiągnięcia bezgrzeszności, czyli jak zadanie, którego nie da się wykonać, i wtedy albo się je rozmiękcza, albo odkłada na później.
Czego nie wiemy
Nie ma zgody, jak dokładnie rozkłada się użycie między formami tego rdzenia: tamim, tam oraz rzeczownikiem oznaczającym prawość albo nienaruszoność. Statystycznie tamim częściej dotyczy ofiar i dróg, tam częściej ludzi, ale wyjątków jest dość, by nie robić z tego reguły.
Nie wiemy też, czy w języku codziennym słyszano w tym słowie jeszcze obraz fizycznej całości, czy było już wyłącznie określeniem charakteru. Przepis o ogonie ofiary pokazuje, że sens konkretny był żywy w tekstach prawnych; poezja mogła posługiwać się nim inaczej.
Warto na koniec zaznaczyć granicę wniosku. Z tego, że przymiotnik oznacza kompletność, nie wynika jeszcze, iż Pismo nigdzie nie stawia człowiekowi wymagań moralnych — stawia je bardzo wiele razy, tylko innymi słowami. Wynika co innego: że akurat na tym wyrazie nie da się oprzeć nauki o bezgrzeszności ani jej zaprzeczenia. Kto chce rozstrzygać taki spór, musi sięgnąć po zdania, które mówią o tym wprost, a nie po przymiotnik opisujący baranka bez ubytku.







