Zdanie o soli otwiera w Kazaniu na Górze serię obrazów o zadaniu uczniów. Pada raz, u Mateusza, i ma dwa dalekie odpowiedniki u Marka i Łukasza. Popularne odczytanie mówi, że chodzi o dodawanie smaku życiu. Rozkład użyć soli w całym Piśmie każe temu przyjrzeć się dokładniej.
Zdanie i jego sąsiedztwo
Kontekst bywa pomijany, a jest istotny: bezpośrednio przed tym obrazem stoi błogosławieństwo dla prześladowanych. Zdanie o soli nie jest więc kierowane do ludzi wpływowych, tylko do tych, którym właśnie zapowiedziano kłopoty:
Błogosławieni jesteście, gdy z mego powodu będą wam złorzeczyć, prześladować was i mówić kłamliwie wszystko, co złe, przeciwko wam.
Mt 5,11
Wy jesteście solą ziemi; lecz jeśli sól zwietrzeje, czym ją posolą? Na nic się już nie przyda, tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Mt 5,13
Sama wypowiedź jest zbudowana wokół utraty. Punktem ciężkości nie jest to, co sól robi, lecz to, co się dzieje, gdy przestaje być sobą — wyrzucenie i podeptanie. Łukasz mówi to jeszcze dosadniej i dokłada szczegół gospodarczy:
Dobra jest sól. Lecz jeśli sól zwietrzeje, czym się ją przyprawi? Nie nadaje się ani do ziemi, ani do nawozu; precz się ją wyrzuca. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.
Łk 14,34-35
Do czego sól służy w Piśmie
Najczęstsze biblijne użycie soli nie ma nic wspólnego z kuchnią. Sól należy do porządku ofiarniczego i jest przy ofierze obowiązkowa:
Każdą z ofiar pokarmowych posolisz i nie pozbawisz soli przymierza twego Boga swej ofiary pokarmowej. Przy każdej twojej ofierze złożysz sól.
Kpł 2,13
Z tego wyrasta osobne wyrażenie o przymierzu soli, użyte raz przy prawach kapłańskich, a raz przy panowaniu dynastii Dawida. Sól oznacza tam trwałość ustaleń, nie ich smak.
Wszystkie ofiary wzniesienia z poświęconych rzeczy, które będą przynosić Panu synowie Izraela, daję tobie, twoim synom i twoim córkom z tobą prawem wieczystym. Jest to wieczyste przymierze soli przed Panem, dla ciebie i twojego potomstwa wraz z tobą.
Lb 18,19
Drugi biegun jest przeciwny i równie mocny. Sól w Piśmie niszczy ziemię i czyni ją bezpłodną — tak wygląda opis zdobytego miasta i tak wygląda opis terenu przeklętego:
I Abimelek nacierał na miasto przez cały ten dzień, i zdobył je; a lud, który w nim był, zabił, miasto zaś zburzył i rozsiał na nim sól.
Sdz 9,45
Dlatego jak żyję, mówi Pan zastępów, Bóg Izraela, Moab stanie się jak Sodoma, a synowie Ammona jak Gomora – miejscem pokrzyw, dołem soli i pustynią aż na wieki. Resztka mego ludu złupi ich i pozostali z mego ludu posiądą ich.
So 2,9
Trzecie użycie to jednak właśnie smak, i nie da się go z Pisma usunąć. Księga Hioba stawia pytanie kucharskie wprost, a list do Kolosan przenosi ten obraz na mowę:
Czy można zjeść niesmaczną rzecz bez soli? Czy ma jakiś smak białko jajka?
Hi 6,6
Wasza mowa niech zawsze będzie miła, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiedzieć.
Kol 4,6
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwsza pomyłka to polska kalka. W potocznej polszczyźnie sól ziemi oznacza ludzi solidnych, porządnych, stanowiących trzon wspólnoty — coś w rodzaju pochwały statusu. Zdanie z Ewangelii mówi o czymś odwrotnym: pada do prześladowanych i kończy się ostrzeżeniem przed wyrzuceniem. To pochwała warunkowa, prawie groźba.
Druga pomyłka to zawężenie do smaku, czyli lektura, w której uczniowie mają uczynić świat ciekawszym. Sprzeciwia się temu rozkład użyć: sól w Piśmie znacznie częściej pieczętuje przymierze albo niszczy ziemię, niż przyprawia potrawy.
Trzecia pomyłka jest jednak lustrzana i warto ją nazwać równie wyraźnie. Twierdzenie, że sól na pewno nie oznacza tu przyprawy, idzie dalej, niż pozwala tekst. Hi 6,6 i Kol 4,6 pokazują, że smak jest w Piśmie użyciem obecnym, a samo zdanie o soli ziemi nie podaje żadnej funkcji — mówi tylko o tym, że sól może przestać być sobą i wtedy nie nadaje się do niczego. Kto twardo rozstrzyga, o którą właściwość chodzi, dopisuje coś do wypowiedzi.
Czwarta pomyłka to przeoczenie, że obraz jest w Ewangelii wprowadzony przez orzeczenie w czasie teraźniejszym. Nie ma tam wezwania, żeby uczniowie stali się solą — jest stwierdzenie, że nią są. Wezwanie pojawia się dopiero w zdaniu o świetle, dwa wersety dalej.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, na czym miałoby polegać zwietrzenie soli. Sól kuchenna nie traci właściwości przez leżenie, więc albo mowa o mieszaninie z domieszkami mineralnymi, albo obraz jest celowo niemożliwy — tak jak wielbłąd przechodzący przez ucho igielne. Tekst tego nie rozstrzyga. Nie wiemy również, czy słuchacze mieli w tle przymierze soli z Tory; związek jest kuszący, ale w Ewangelii nikt go nie nazywa. Wreszcie nie wiemy, czy różnica między brzmieniem Mateusza a Łukasza jest różnicą sensu, czy tylko dwoma zapisami tej samej wypowiedzi.
Zobacz też: Przymierze (brit) · Księga Hioba · List do Kolosan · Łukasz — znaczenie imienia







