Księga Malachiasza jest zbudowana z serii zarzutów, po których zawsze następuje pytanie oskarżonych: w czym właściwie zawiniliśmy. Pierwszy z nich uderza w kapłanów.
Brzemię słowa Pana do Izraela przez Malachiasza.
Ml 1,1
Syn czci ojca, a sługa swego pana. Jeśli więc jestem ojcem, gdzie jest moja cześć? Jeśli jestem panem, gdzie jest bojaźń przede mną? – mówi Pan zastępów do was, kapłani, którzy lekceważycie moje imię. Wy jednak mówicie: W czym lekceważymy twoje imię? Przynosicie na mój ołtarz pokarm nieczysty i mówicie: Czym cię zanieczyściliśmy? Tym, że mówicie: Stołem Pana można wzgardzić. Gdy bowiem przyprowadzacie na ofiarę to, co jest ślepe, czyż nie jest to zła rzecz? I gdy przyprowadzacie kulawe i chore, czy to nie jest zła rzecz? Ofiaruj to twemu namiestnikowi, zobaczysz, czy będzie mu się podobać. Czy przyjmie twoją osobę? – mówi Pan zastępów.
Ml 1,6-8
Struktura zarzutu powtarza się w całej księdze: twierdzenie, pytanie oskarżonych, dowód. Tu twierdzenie brzmi, że kapłani lekceważą imię; pytanie brzmi, w czym; dowodem jest to, co leży na ołtarzu. Nikt nie musi odwoływać się do intencji, wystarczy popatrzeć na zwierzę.
Argument, którego nie da się odeprzeć
Zwrot „Ofiaruj to twemu namiestnikowi” jest najmocniejszym miejscem tej mowy. Prorok nie zaczyna od Tory, choć mógłby. Zaczyna od zwykłej przyzwoitości: nikt nie zaniósłby chorego zwierzęcia perskiemu urzędnikowi, bo byłaby to obelga oczywista dla wszystkich. To, co uchodzi wobec ołtarza, nie uszłoby wobec administracji.
Dopiero na drugim planie stoi przepis, który złamano. Tora reguluje tę sprawę wprost i wylicza wady dyskwalifikujące zwierzę.
Nie będziecie ofiarować niczego, co ma wadę, bo nie zostanie przyjęte od was. Jeśli ktoś składa Panu ofiarę pojednawczą, wypełniając ślub lub jako dobrowolny dar z bydła albo z trzody, musi to być bez wady, aby zostało przyjęte. Nie będzie na nim żadnej zmazy. Nie będziecie ofiarowywać Panu zwierzęcia ślepego, kulawego, okaleczonego, owrzodzonego, chorego na świerzb, pokrytego liszajami. Nie będziecie też składać go Panu na ołtarz jako ofiary spalanej.
Kpł 22,20-22
Warto zauważyć, że sam obrzęd był zachowany. Ofiary składano, ołtarz działał, kapłani pełnili służbę. Wadliwy był materiał, i to dokładnie w tym aspekcie, który przepis wymienia. Zarzut dotyczy więc rzetelności, nie porzucenia kultu.
Zarzut nie jest więc kwestią gustu ani surowości proroka. Jest wskazaniem konkretnego przepisu, którego przestano przestrzegać przy zachowaniu całej reszty obrzędu.
Lepiej zamknąć drzwi
Dlatego teraz, proszę, przebłagajcie Boga, aby się zlitował nad nami. To się dzieje z waszych rąk, czy więc przyjmie waszą osobę? – mówi Pan zastępów. Kto spośród was za darmo zamknąłby drzwi albo zapaliłby ogień na moim ołtarzu? Nie mam w was upodobania, mówi Pan zastępów, i nie przyjmę ofiary z waszej ręki.
Ml 1,9-10
Zdanie o zamknięciu drzwi świątyni jest zaskakująco radykalne: lepiej przerwać służbę, niż prowadzić ją w ten sposób. Prorok nie proponuje poprawek proceduralnych, tylko wstrzymanie.
Mówicie też: Jakiż to wysiłek! I parskacie na to, co mówi Pan zastępów, i przynosicie to, co jest rozszarpane, kulawe i chore, takie ofiary przynosicie. Czy mam to przyjąć z waszej ręki? – mówi Pan. Niech będzie przeklęty oszust, który mając w swej trzodzie samca, ślubuje, a składa Panu w ofierze to, co jest ułomne. Jestem bowiem wielkim Królem, mówi Pan zastępów, a moje imię jest straszne między narodami.
Ml 1,13-14
Słowa o wysiłku, które prorok cytuje, brzmią jak zdanie wypowiadane półgłosem przy pracy. Malachiasz przytacza je jako dowód nastawienia: służba stała się uciążliwością, a nie zaszczytem.
Doszedł jeszcze jeden szczegół: składający ma w trzodzie zdrowego samca, a ofiarowuje ułomnego mimo złożonego ślubu. To nie niedostatek, tylko wybór.
Kapłan jako nauczyciel
Wargi kapłana bowiem mają strzec poznania i jego ustami ludzie mają pytać o prawo, gdyż on jest posłańcem Pana zastępów.
Ml 2,7
Opis urzędu jest tu wąski i wymagający: wargi kapłana mają strzec poznania, a ludzie mają u niego pytać o prawo. Kapłan jest więc przede wszystkim tym, kto przekazuje pouczenie, nie tylko tym, kto obsługuje ołtarz.
Ale wy zboczyliście z drogi i byliście powodem potknięcia o prawo dla wielu, zepsuliście przymierze Lewiego, mówi Pan zastępów. Dlatego i ja sprawiłem, że zostaliście wzgardzeni i poniżeni u wszystkich ludzi, ponieważ nie strzegliście moich dróg i jesteście stronniczy w stosowaniu prawa.
Ml 2,8-9
Powiązanie obu spraw jest w tej mowie konsekwentne: kto lekceważy przepis przy ołtarzu, ten stosuje go wybiórczo także wobec ludzi. Prorok nie traktuje uchybień obrzędowych i niesprawiedliwości jako dwóch osobnych dziedzin.
Zarzut końcowy brzmi: stronniczość w stosowaniu prawa. Nie chodzi o brak wiedzy, lecz o stosowanie jej wybiórczo — inaczej wobec różnych ludzi.
Teraz, kapłani, ten rozkaz dotyczy was. Jeśli nie usłuchacie i nie weźmiecie tego do serca, aby oddać chwałę mojemu imieniu, mówi Pan zastępów, wtedy ześlę na was przekleństwo i będę przeklinać wasze błogosławieństwa. I już je przekląłem, bo nie bierzecie tego do serca. Oto wam zepsuję wasze siewy i rzucę wam gnojem w twarz, gnojem waszych ofiar. I zabiorą was razem z nim.
Ml 2,1-3
Zapowiedź kary jest wyjątkowo dosadna i celowo obrzydliwa: to, co miało być oddane Bogu, wraca na twarz ofiarującego. Obraz jest zamierzony, bo mówi o rzeczy odwróconej.
Zdanie, które komplikuje obraz
Od wschodu słońca bowiem aż do jego zachodu moje imię będzie wielkie wśród pogan; na każdym miejscu będą składane mojemu imieniu kadzidło i ofiara czysta. Moje imię bowiem będzie wielkie wśród narodów, mówi Pan zastępów.
Ml 1,11
W środku mowy przeciw kapłanom pada zdanie o czystej ofierze składanej imieniu Jahwe wśród narodów, na każdym miejscu. Nie da się go łatwo pogodzić z zasadą jednego ołtarza w Jerozolimie i tekst tego napięcia nie rozwiązuje. Kontrast jest jednak czytelny: gdzie indziej cześć jest, u swoich jej nie ma.
Czego nie wiemy
Nie wiemy nic o samym proroku: księga podaje wyłącznie imię, bez ojca, miejscowości i daty. Nie wiemy, czy kapłani odpowiedzieli na zarzut; Malachiasz zapisuje ich pytania, ale nie ich reakcję. Nie wiemy, o jakim czasie mówi Ml 1,11 ani czy dotyczy on teraźniejszości proroka, czy przyszłości. Nie wiemy wreszcie, czy zapowiedziane przekleństwo błogosławieństw miało wymiar obrzędowy, czy gospodarczy.
Zobacz też: Tora (תּוֹרָה) — co znaczy „prawo” po hebrajsku · Ołtarz (mizbeach) — nazwa od czynności, nie od kształtu · Jahwe · Księga Malachiasza · Malachiasz — znaczenie imienia







