Została ostatnia rzecz i nie jest nią teologia. Najczęstsze powody rezygnacji po pierwszym roku to urlop, rodzina i samotność. Ta lekcja układa cały rok w jeden plan i mówi, co robić, gdy jesteś w domu jedyną osobą, która chce te dni obchodzić.
Cały rok na jednej kartce
Porządek jest zawsze ten sam, niezależnie od tego, na jakie dni zwykłego kalendarza wypadnie w danym roku:
- Sabat — co siedem dni, od zachodu do zachodu.
- Pesach — czternasty dzień pierwszego miesiąca, wieczorem. Nie jest dniem wolnym.
- Przaśniki — od piętnastego dnia, siedem dni. Wolne: pierwszy i siódmy.
- Pierwociny — w tygodniu Przaśników. Nie jest dniem wolnym; od niego liczysz pięćdziesiąt dni.
- Szawuot — pięćdziesiątego dnia. Wolne.
- Trąbienie — pierwszy dzień siódmego miesiąca. Wolne.
- Jom Kippur — dziesiąty dzień siódmego miesiąca, od wieczora dziewiątego. Wolne, żadnej pracy.
- Sukot — od piętnastego dnia, siedem dni. Wolne: pierwszy.
- Ósmy dzień — dzień po Sukot. Wolne.
Razem siedem dni urlopu — mniej, niż większość zakłada, zanim policzy. Cały ten spis pochodzi z jednego rozdziału, który kończy się zdaniem:
I ogłosił Mojżesz synom Izraela te święta Pana.
Kpł 23,44
Warto pamiętać, czyje to terminy — Kpł 23,2 nazywa je „moimi uroczystymi świętami”. W kalendarzu, w którym wszystko konkuruje o twój czas, to zdanie porządkuje priorytety.
Urlop, praca i uczciwy rachunek
Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, najpierw nie usiądzie i nie obliczy wydatków, czy mu wystarczy na ukończenie?
Łk 14,28
Praktyka jest prozaiczna. Na początku roku wylicz terminy i od razu złóż wnioski urlopowe — z wyprzedzeniem prawie zawsze da się je dostać, w ostatniej chwili prawie nigdy. Jeśli pracujesz zmianowo, rozmowę o zamianach zacznij wcześnie; jeśli masz szefa, z którym da się rozmawiać, powiedz wprost, o co chodzi.
Trzy razy w roku Pismo mówi o stawieniu się w wyznaczonym miejscu (Pwt 16,16), co dziś, bez świątyni, nie ma dosłownego odpowiednika. Kierunek zostaje: te trzy okresy są najważniejsze i o wolne w nich warto walczyć najpierw.
I obszar wolności, którego nie zamkniemy: Pismo nie podaje procedury dla kogoś, kto nie może wziąć wolnego. Nie ma zdania rozstrzygającego zmianę w szpitalu, dyżur czy pracę, której utrata oznacza brak pieniędzy na czynsz. Rób, co możesz, w sumieniu, i nie pozwól, żeby ktoś zrobił z tego miary twojej wiary.
Gdy w domu jesteś sam
Lepiej jest dwom niż jednemu, gdyż mają dobry pożytek ze swojej pracy. Jeśli bowiem jeden upadnie, drugi podniesie swego towarzysza. Lecz biada samotnemu, gdy upadnie, bo nie ma drugiego, który by go podniósł.
Koh 4,9-10
To najczęstsza i najrzadziej omawiana trudność. Zacznij od siebie, nie od przerabiania domu — obchodź swoje dni, nie żądając, żeby wszyscy się przestawili. Zapraszaj, zamiast wymagać. Nie przerabiaj domownikom jadłospisu bez pytania. Nie komentuj cudzych świąt — to najszybszy sposób na zamknięcie drzwi. I szukaj choćby jednej osoby, z którą można te dni przeżyć; Pismo mówi o wspólnym zgromadzaniu się (Hbr 10,24-25) i o dobrym mieszkaniu razem (Ps 133,1). Nawet rozmowa telefoniczna w wieczór święta zmienia dzień. Jest zresztą w Piśmie zdanie napisane dokładnie o takiej sytuacji — o ludziach, którzy w obojętnym otoczeniu rozmawiali ze sobą o Bogu, a On to zauważył (Ml 3,16).
Dzieci
A te słowa, które ja dziś nakazuję tobie, będą w twoim sercu; I będziesz je często przypominał swoim synom i rozmawiał o nich, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając. Przywiążesz je jako znak do swoich rąk i będą jako przepaski między twymi oczami. Wypiszesz je też na odrzwiach swego domu i na swoich bramach.
Pwt 6,6-9
Rytm z tego fragmentu — w domu, w drodze, kładąc się i wstając — jest ważniejszy niż jakikolwiek wykład. Dzieci zapamiętują zapachy, przedmioty i to, że coś wraca co roku. Dlatego jedno pytanie i jedna odpowiedź (Wj 12,26-27) robią więcej niż godzina tłumaczenia. Przydziel im role: kto czyta, kto zaprasza gościa, kto buduje ścianę szałasu.
Pierwszy rok: minimum, które ma sens
Jeśli masz zrobić w pierwszym roku po jednej rzeczy na święto, niech to będzie: sabat z ugotowanym w piątek posiłkiem; wieczór Pesach z jednym pytaniem dziecka; tydzień bez kwasu; odliczanie na kartce do Szawuot; jeden dźwięk i jedna wysłana paczka w dzień Trąbienia; jeden akt z Iz 58 w Jom Kippur; szałas, choćby najbrzydszy, na Sukot; i kartka z podsumowaniem ósmego dnia. Reszta dobuduje się sama.
Ostatnie zdanie kursu niech będzie cudze: Mt 6,33 mówi o szukaniu najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości. Kalendarz jest narzędziem, nie celem — jeśli zacznie zasłaniać Tego, czyimi terminami są te dni, coś się po drodze pomyliło.
Do przemyślenia
- Kiedy dokładnie usiądziesz, żeby wyliczyć terminy na cały rok i złożyć wnioski urlopowe?
- Kto jest tą jedną osobą, do której zadzwonisz przed najbliższym świętem?
- Które z minimum na pierwszy rok jest dla ciebie najtrudniejsze — i co możesz zrobić już w tym tygodniu, żeby stało się łatwiejsze?
Zobacz też: Sabat · Pesach (פֶּסַח) — co znaczy „Pascha” po hebrajsku · Pierwociny (bikkurim) — pierwszy plon oddany przed resztą zbioru · Szawuot (Pięćdziesiątnica) · Jom Kippur (Dzień Pojednania) · Sukot (Święto Namiotów)







