Dziesiąty dzień siódmego miesiąca to najostrzejszy dzień w kalendarzu. Przy pozostałych świętach Pismo zakazuje „uciążliwej pracy”; tutaj zakazuje pracy w ogóle. I jako jedyny ma nakaz dotyczący tego, co robisz ze sobą.
Co jest nakazane
Pan powiedział jeszcze do Mojżesza: Lecz dziesiątego dnia tego siódmego miesiąca będzie Dzień Przebłagania. Będzie to dla was święte zgromadzenie; będziecie trapić swoje dusze i składać Panu ofiarę spalaną. W tym dniu nie będziecie wykonywać żadnej pracy, gdyż jest to Dzień Przebłagania, żeby dokonano dla was przebłagania przed Panem, waszym Bogiem.
Kpł 23,26-28
Kolejne zdania podają granice doby:
Każdy bowiem człowiek, który nie będzie trapił swojej duszy tego dnia, zostanie wykluczony ze swego ludu. Także każdego, kto będzie wykonywał jakąkolwiek pracę w tym dniu, zgładzę spośród jego ludu. Nie będziecie wykonywać żadnej pracy; będzie to wieczysta ustawa przez wszystkie wasze pokolenia, we wszystkich waszych domach. Będzie to dla was szabat odpoczynku i będziecie trapić swoje dusze. Dziewiątego dnia tego miesiąca, wieczorem, od wieczora aż do wieczora, będziecie obchodzić wasz szabat.
Kpł 23,29-32
Praktycznie: dzień zaczyna się o zachodzie słońca dziewiątego dnia miesiąca i trwa do zachodu następnego. Kpł 16 powtarza ten nakaz i dodaje, że dotyczy tak samo rodowitych mieszkańców, jak i przybyszów (Kpł 16,29-30) — a więc także kogoś, kto właśnie zaczyna.
„Trapić swoją duszę” — i obszar wolności
Nakaz brzmi: trapić swoją duszę. Nie brzmi: „pościć od jedzenia i wody przez dwadzieścia pięć godzin”. Post jest najstarszym i najpowszechniejszym rozumieniem tego wyrażenia — Izajasz zestawia post z trapieniem duszy w jednym zdaniu. Ale szczegółów Pismo nie podaje: nie mówi, czy wolno pić wodę, nie wymienia nikogo, kogo zwalnia, nie określa, co robić z lekami.
To obszar wolności i zdrowego rozsądku. Małe dzieci, kobiety w ciąży i karmiące, osoby chore, przyjmujące leki z jedzeniem, cukrzycy — tu nie ma czego udowadniać. Trapienie duszy da się przeżyć też przez rezygnację z tego, co zwykle wypełnia dzień: ekranów, muzyki, rozmów o pracy, wygody. Jeśli pościsz, uprzedź domowników i nie rób z tego pokazu. I nie oceniaj cudzej decyzji — Pismo jej za ciebie nie podjęło.
Post, który się nie liczy
Izajasz opisuje dokładnie ten dzień i od razu tłumaczy, kiedy nie ma on wartości:
Czemu pościmy, a tego nie widzisz? Czemu trapimy nasze dusze, a tego nie zauważasz? Oto w dzień waszego postu wykonujecie swoją wolę i żądacie wykonywania wszystkich prac. Oto pościcie dla kłótni i sporów i aby bić niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak robicie dzisiaj, aby wasz głos był słyszany w górze. Czy to jest ten post, który wybrałem, dzień, w którym człowiek trapi swoją duszę, żeby zwiesić swoją głowę jak sitowie i słać sobie posłanie z wora i popiołu? Czyż to nazwiesz postem i dniem przyjemnym dla Pana?
Iz 58,3-5
Diagnoza jest brutalna: ludzie pościli i tego samego dnia egzekwowali swoje interesy oraz kłócili się. Potem pada opis tego, czego Bóg chce:
Czy nie to jest tym postem, który wybrałem: rozerwać więzy niegodziwości, rozwiązać ciężkie brzemiona, puścić wolno uciśnionych i połamać wszelkie jarzmo; Dzielić swój chleb z głodnym i ubogich wygnańców wprowadzić do swego domu, a widząc nagiego, przyodziać go i nie ukrywać się przed nikim, kto jest twoim ciałem?
Iz 58,6-7
To najbardziej praktyczny fragment lekcji: dzień trapienia duszy ma mieć konsekwencję na zewnątrz. Zaplanuj ją wcześniej i z nazwiskiem — umorzony dług, wysłane pieniądze, telefon kończący cichą wojnę. Po zachodzie łatwo uznać, że wystarczy sam głód.
Jak przeżyć ten dzień — propozycja przebiegu
Poniższe nie jest nakazem, tylko szkieletem, który się sprawdza. Wieczorem przed: ostatni posiłek na spokojnie, wyłączone telefony, przeczytany na głos Kpł 16. Rano: czytanie zamiast śniadania — cały Iz 58, potem Psalm 51. Południe: wypisz na kartce, po imieniu, to, co masz do wyznania; nie literatura, tylko lista. Popołudnie: przeprosiny i zaplanowany akt z Iz 58 — najtrudniejsza część dnia, dlatego ma termin przed zachodem. Po zachodzie: wspólny posiłek.
Trzy zdania warto mieć w tym dniu przed oczami. Pierwsze o tym, czego Bóg naprawdę oczekuje (Ps 51,17), drugie o kierunku:
Dlatego jeszcze i teraz, mówi Pan, wróćcie do mnie całym swym sercem, w poście, płaczu i w lamencie. Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do Pana, waszego Boga, bo on jest łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu i hojny w miłosierdzie i żałuje nieszczęścia.
Jl 2,12-13
I trzecie, najkrótsze: 1 J 1,9 — wyznanie ma odpowiedź. List do Hebrajczyków dodaje, że najwyższy kapłan wszedł raz, z własną krwią, zdobywszy wieczne odkupienie (Hbr 9,11-12). Ten dzień nie jest więc negocjowaniem przebaczenia — jest stanięciem w prawdzie.
Do przemyślenia
- Jak wygląda twoja decyzja co do postu — i czy uzasadnisz ją bez powoływania się na cudzy zwyczaj?
- Jaki jeden akt z Iz 58 zaplanujesz na ten dzień, z nazwiskiem i terminem?
- Co się zmieni w twoim jedenastym dniu siódmego miesiąca, jeśli dziesiąty przeżyjesz uczciwie?
Zobacz też: Post (com) — jedyny post nakazany przez Torę · List do Hebrajczyków · Izajasz







