Po polsku korona to insygnium władcy. Innego słowa w UBG nie ma — wyrazu „wieniec” ten przekład nie używa ani razu, a rzeczownik „korona” wraz z odmianami pada kilkadziesiąt razy i obsługuje jednocześnie diadem króla i nagrodę zawodnika. Dla czytelnika, który zna wyłącznie polski tekst, jest to jedno pojęcie. W tekście źródłowym są to dwie różne rzeczy.
Dwa miejsca
Błogosławiony człowiek, który znosi próbę, bo gdy zostanie wypróbowany, otrzyma koronę życia, którą obiecał Pan tym, którzy go miłują.
Jk 1,12
Nic się nie bój tego, co masz cierpieć. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli doświadczeni, i będziecie znosić ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę życia.
Ap 2,10
To komplet wystąpień. Zwrot pada dwa razy, w dwóch księgach, oba razy w kontekście wytrwania pod naciskiem.
Przymiotniki zdradzają, o jaką koronę chodzi
W kilku miejscach dołączone jest do słowa określenie, które ma sens tylko przy wieńcu z roślin:
A gdy się objawi Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnącą koronę chwały.
1 P 5,4
Więdnie to, co zrobione z liści. Podobnie działa przeciwstawienie w liście do Koryntian, gdzie zdanie stoi w środku wywodu o biegu i o zapasach:
Każdy, kto staje do zapasów, powściąga się we wszystkim. Oni, aby zdobyć koronę zniszczalną, my zaś niezniszczalną.
1 Kor 9,25
Również jeśli ktoś staje do zapasów, nie otrzymuje korony, jeżeli nie walczy prawidłowo.
2 Tm 2,5
W tych miejscach obraz jest jednoznaczny: nagroda zawodnika, przyznawana za ukończenie zmagań według reguł. Obok tego Pismo zna koronę w znaczeniu królewskim — zdejmowaną z głowy pokonanego króla w 2 Sm 12,30 albo wkładaną Esterze przez króla Persji. Polszczyzna scala oba obrazy w jednym słowie.
Widać to nawet w obrębie jednej księgi. W Ap 19,12 na głowie jeźdźca jest wiele koron, a w Ap 4,4 korony noszą starsi przy tronie; w greckim tekście stoją w tych miejscach dwa różne rzeczowniki, z których jeden oznacza insygnium władcy, a drugi nagrodę zawodnika. Polski czytelnik nie ma jak tego zobaczyć. Do tego dochodzi 1 Tes 2,19, gdzie koroną chluby nazwani są sami adresaci listu — nagrodą jest tam ktoś, a nie coś.
Co znaczy sam zwrot
Wyrażenie zbudowane jest tak samo jak korona sprawiedliwości z 2 Tm 4,8 i korona chwały z 1 P 5,4. W żadnym z tych wypadków drugi wyraz nie mówi, komu korona przysługuje, tylko z czego się składa. Nagrodą jest więc życie, sprawiedliwość, chwała. W Ap 2,10 potwierdza to układ zdań: wezwanie mówi o wierności aż do śmierci, a wers następny obiecuje, że zwycięzca nie dozna szkody od drugiej śmierci. Nagroda odpowiada stawce.
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwsza pomyłka: korona jako władza. Ap 4,10 pokazuje starszych, którzy swoje korony rzucają przed tronem — trudno rzucić komuś pod nogi własne panowanie, łatwo złożyć u stóp otrzymaną nagrodę.
Druga: uznanie, że to nagroda wyłącznie dla męczenników. Ap 2,10 rzeczywiście mówi do zboru pod prześladowaniem, ale Jk 1,12 obiecuje ją każdemu, kto znosi próbę, a Jk 1,2 nazywa próbami rzeczy rozmaite, nie tylko wyrok śmierci.
Trzecia: traktowanie korony jako czegoś, co już się ma i czego nie sposób stracić. Ap 3,11 ostrzega inaczej i mówi wprost o możliwości jej zabrania.
Czwarta jest odruchem języka. Polski czytelnik słyszy w Ap 2,10 awans do godności, a scena rozgrywa się w więzieniu w Smyrnie i mówi o dziesięciu dniach ucisku.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy Jakub i Objawienie sięgają po gotową, znaną obu formułę, czy niezależnie od siebie łączą te dwa słowa. Nie wiemy na pewno, czy drugi człon nazywa treść nagrody — takie odczytanie najlepiej pasuje do kontekstu, ale sama konstrukcja dopuszcza również rozumienie „korona za życie” albo „korona należna żyjącym”. Nie wiemy, czym jest dziesięć dni z Ap 2,10 ani jak długi okres oznaczają.







