Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Prorocy

Pieśń o winnicy (Iz 5) — wyrok ukryty w piosence

Iz 5,1-7: Izajasz śpiewa o cudzej winnicy, słuchacze wydają wyrok, a wyrok okazuje się ich własny. Gra słów w wersecie 7, echa u Jeremiasza i w przypowieści.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 5 min czytania
Pieśń o winnicy (Iz 5) — wyrok ukryty w piosence
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Zaczyna się jak piosenka biesiadna

Rozdział 5 otwiera się formułą, jakiej spodziewano się po wędrownym pieśniarzu, a nie po proroku. Izajasz zapowiada pieśń o winnicy przyjaciela — temat na tyle zwyczajny, że tłum nie ma powodu, by się bronić. Właśnie o to chodzi.

Zaśpiewam teraz mojemu umiłowanemu pieśń mego ukochanego o jego winnicy. Mój umiłowany ma winnicę na urodzajnym pagórku. Ogrodził ją, oczyścił z kamieni, zasadził szlachetną winorośl, zbudował pośrodku niej wieżę i sporządził w niej tłocznię. I oczekiwał, że wyda winogrona, ale ona wydała dzikie winogrona.

Iz 5,1-2

Opis prac jest drobiazgowy i zawodowy: położenie na urodzajnym pagórku, ogrodzenie, usunięcie kamieni, szlachetna sadzonka, wieża strażnicza i tłocznia wykuta na miejscu. Każdy z tych elementów to nakład, którego nie podejmuje się przy przygodnej uprawie. Właściciel zainwestował wszystko, co można zainwestować w kawałek ziemi, i miał prawo oczekiwać plonu.

Zwrot: sąd oddany słuchaczom

Teraz więc, mieszkańcy Jerozolimy i mężczyźni Judy, rozsądźcie, proszę, między mną a moją winnicą. Co jeszcze należało uczynić dla mojej winnicy, czego dla niej nie uczyniłem? Dlaczego gdy oczekiwałem, że wyda winogrona, wydała ona dzikie winogrona?

Iz 5,3-4

Pieśniarz przestaje śpiewać i zwraca się bezpośrednio do publiczności. Prosi o rozsądzenie sporu, a pytanie stawia tak, że odpowiedź może być tylko jedna: nie było już nic więcej do zrobienia. Słuchacze przyznają rację właścicielowi, nie wiedząc jeszcze, kogo bronią i przeciw komu.

Oto oznajmię wam, co uczynię dla mojej winnicy: rozbiorę jej płot i będzie spustoszona, zniszczę jej ogrodzenie i będzie zdeptana. I uczynię z niej pustkowie. Nie będzie przycinana ani okopywana, ale porośnie cierniem i ostem; chmurom także nakażę, aby nie spuszczały na nią deszczu.

Iz 5,5-6

Wyrok jest odjęciem opieki, nie zesłaniem klęski. Właściciel nie niszczy winnicy — przestaje ją chronić. Znika płot, ustaje przycinanie i okopywanie, a reszty dokonują ciernie i susza. Jedno zdanie zdradza jednak, kto naprawdę mówi: nakaz wydany chmurom nie leży w mocy żadnego rolnika.

Zdanie, w którym pułapka się zamyka

Otóż winnicą Pana zastępów jest dom Izraela, a lud Judy jego rozkosznym szczepem. Oczekiwał sądu, a oto ucisk; oczekiwał sprawiedliwości, a oto krzyk.

Iz 5,7

Dopiero teraz nazwana zostaje winnica i dopiero teraz słuchacze rozumieją, że sami wydali na siebie wyrok. Ostatnia część wersetu opiera się w hebrajskim na dwóch parach słów brzmiących niemal identycznie: oczekiwane było prawo, przyszedł rozlew krwi; oczekiwana była sprawiedliwość, rozległ się krzyk krzywdzonych. Polskie tłumaczenie oddaje sens, ale nie da rady oddać tego, że różnica między pożądanym a otrzymanym owocem to w oryginale różnica jednej głoski. Właśnie w tym tkwi ostrze obrazu: dzikie winogrona z wyglądu przypominają szlachetne.

Obraz, który krąży po całym Piśmie

Izajasz nie wymyślił tego porównania. Psalm 80 opowiada dzieje wyjścia z Egiptu jako przesadzanie winorośli.

Ty przeniosłeś winorośl z Egiptu; wygnałeś pogan, a ją zasadziłeś. Przygotowałeś jej miejsce i sprawiłeś, że zapuściła korzenie i napełniła ziemię. Góry okryły się jej cieniem, a jej gałęzie były jak najwyższe cedry. Wypuścił swe latorośle aż do morza i swoje pędy aż do rzeki.

Ps 80,8-11

Jeremiasz sięga po ten sam obraz z tym samym zarzutem — zawiodła nie jakość sadzonki, lecz to, co z niej wyrosło.

A ja cię zasadziłem jako wyborną winorośl, nasienie zupełnie prawdziwe. Jakże więc zmieniłaś mi się w zwyrodniałe pędy dzikiej winorośli?

Jr 2,21

Do tej samej pieśni wraca Jeszua, ale przesuwa punkt ciężkości. U Izajasza zawodzi winnica, w przypowieści zawodzą dzierżawcy, którym ją powierzono.

Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Ogrodził ją płotem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę i wydzierżawił ją rolnikom, i wyjechał. A gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, aby odebrali plony tej winnicy. Lecz rolnicy schwytali jego sługi, jednego pobili, innego zabili, a jeszcze innego ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, ale postąpili z nimi tak samo. W końcu posłał do nich swego syna, mówiąc: Uszanują mego syna. Lecz rolnicy, gdy zobaczyli syna, mówili między sobą: To jest dziedzic. Chodźmy, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. I schwytali go, wyrzucili z winnicy i zabili. Gdy więc przyjdzie pan winnicy, co zrobi z tymi rolnikami? Odpowiedzieli mu: Złych srogo wytraci, a winnicę wydzierżawi innym rolnikom, którzy będą mu oddawać plony we właściwym czasie.

Mt 21,33-41

Pierwsze zdanie przypowieści powtarza inwentarz z Izajasza niemal punkt po punkcie: ogrodzenie, tłocznia, wieża. Słuchacz znający proroka wiedział po tych trzech słowach, o czym będzie mowa. Marek zapisał tę samą przypowieść w wersji krótszej.

Wtedy zaczął do nich mówić w przypowieściach: Pewien człowiek założył winnicę, ogrodził ją płotem, wykopał prasę, zbudował wieżę i wydzierżawił ją rolnikom, i wyjechał. A gdy nadszedł czas, posłał do rolników sługę, aby odebrał od nich plony winnicy. Lecz oni schwytali go, pobili i odesłali z niczym. I znowu posłał do nich innego sługę, którego ukamienowali, zranili w głowę i odesłali znieważonego. Ponownie posłał innego sługę, lecz i tego zabili. I wielu innych, z których jednych pobili, a innych pozabijali. A mając jeszcze jednego, swego umiłowanego syna, posłał do nich na koniec i jego, mówiąc: Uszanują mego syna. Ale rolnicy mówili między sobą: To jest dziedzic. Chodźmy, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. I schwytawszy go, zabili i wyrzucili z winnicy. Cóż więc zrobi pan winnicy? Przyjdzie i wytraci tych rolników, a winnicę odda innym.

Mk 12,1-9

W obu relacjach wyrok wydają znów sami słuchacze — mechanizm z rozdziału 5 Izajasza zostaje odtworzony co do kroku. Różnica polega na tym, że u proroka winnica zostaje porzucona, a w przypowieści przekazana innym gospodarzom. Winnica nie znika, zmienia się ten, kto z niej odpowiada.

Czego nie wiemy

Tekst nie mówi, kiedy i gdzie pieśń została wykonana ani czy Izajasz rzeczywiście ją zaśpiewał, czy tylko posłużył się formą pieśni na piśmie. Nie wiemy, kim jest „mój umiłowany” z pierwszego wersetu — czy to poetyckie określenie Jahwe, czy figura, za którą prorok chwilowo się chowa, żeby nie zdradzić się zbyt wcześnie. Pismo nie wyjaśnia też, co dokładnie oznaczają dzikie winogrona jako gatunek rośliny; wiadomo tylko, czym są w warstwie znaczeniowej, bo werset 7 to nazywa. I nie ma w tekście odpowiedzi na pytanie, czy odjęcie opieki jest w zamyśle ostateczne — reszta księgi mówi o odbudowie, ale sama pieśń kończy się na cierniu i suszy.

Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Jahwe · Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje · Izajasz · Jeremiasz — znaczenie imienia · Marek — znaczenie imienia

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora