Zarzut ma tu ostrzejszą postać niż zwykle, bo nie dotyczy tylko miejsca, ale i polecenia. W jednej ewangelii uczniowie mają iść do Galilei. W drugiej mają nie opuszczać Jerozolimy. Dwa nakazy wykluczające się nawzajem to więcej niż różnica w opisie.
Gdzie uczniowie mieli czekać na zmartwychwstałego?
Wtedy Jezus powiedział do nich: Nie bójcie się! Idźcie, powiedzcie moim braciom, aby poszli do Galilei. Tam mnie ujrzą.
Mt 28,10 (UBG)
A oto ja ześlę na was obietnicę mego Ojca, a wy zostańcie w mieście Jerozolimie, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka.
Łk 24,49 (UBG)
Dzieje powtarzają polecenie Łukaszowe.
A gdy byli zebrani razem, nakazał im: Nie odchodźcie z Jerozolimy, ale oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie.
Dz 1,4 (UBG)
| Miejsce w Piśmie | Polecenie | Gdzie |
|---|---|---|
| Mt 28,10 | Idźcie, powiedzcie moim braciom, aby poszli do Galilei. Tam mnie ujrzą | Galilea |
| Łk 24,49 | Zostańcie w mieście Jerozolimie, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka | Jerozolima |
| Dzieje Apostolskie | Nie odchodźcie z Jerozolimy | Jerozolima |
Które spotkania opisują Mateusz, a które Łukasz?
Mateusz opisuje spotkanie w Galilei.
Potem jedenastu uczniów poszło do Galilei na górę, na którą Jezus im polecił. A gdy go ujrzeli, oddali mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.
Mt 28,16-17 (UBG)
Łukasz opisuje wieczór tego samego dnia w Jerozolimie.
A wstawszy o tej godzinie, wrócili do Jerozolimy i zastali zgromadzonych jedenastu i tych, którzy z nimi byli. Ci mówili: Pan naprawdę zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni zaś opowiedzieli, co się stało w drodze i jak go poznali przy łamaniu chleba. A gdy to mówili, sam Jezus stanął pośród nich i powiedział do nich: Pokój wam.
Łk 24,33-36 (UBG)
Jan opisuje ten sam wieczór.
A gdy był wieczór tego pierwszego dnia po szabacie, a drzwi były zamknięte tam, gdzie zgromadzili się uczniowie z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i powiedział do nich: Pokój wam.
J 20,19 (UBG)
I opisuje też spotkanie w Galilei, nad jeziorem.
Potem Jezus znowu ukazał się uczniom nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się tak: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael, który był z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza i dwaj inni z jego uczniów.
J 21,1-2 (UBG)
Jak czterdzieści dni mieści obie relacje?
Kluczowa jest informacja, którą podaje Łukasz w drugiej swojej księdze.
Im też po swojej męce objawił się jako żywy w wielu niewątpliwych dowodach, przez czterdzieści dni ukazując się im i mówiąc o królestwie Bożym.
Dz 1,3 (UBG)
Czterdzieści dni mieści bez trudu i wieczór w Jerozolimie, i późniejszą drogę do Galilei odległej o kilka dni marszu, i powrót przed świętem Tygodni. Polecenie pozostania w mieście dotyczy oczekiwania na obietnicę, a ta miała się wypełnić w Jerozolimie w konkretnym dniu — nie oznacza więc zakazu wyjścia z miasta przez cały ten okres. Jan, który opisuje oba miejsca, jest tu świadkiem rozstrzygającym: jego relacja zawiera zarówno wieczór w Jerozolimie, jak i poranek nad jeziorem, i nie widzi w tym trudności.
Czego z kolejności zdarzeń nie da się ustalić?
Kolejności zdarzeń żaden autor nie rozpisuje. Mateusz kończy swoją ewangelię na Galilei i nie wspomina o żadnym ukazaniu w Jerozolimie, choć opisuje spotkanie kobiet z Jeszuą przy grobie. Łukasz układa swoją relację tak, że wieczór pierwszego dnia i wniebowstąpienie następują po sobie niemal bez przerwy, a czterdzieści dni dopowiada dopiero w Dziejach. Czytelnik samej ewangelii Łukasza nie ma jak się domyślić, że między tymi scenami mieści się kilka tygodni.
Nie tłumaczy też, dlaczego polecenie u Mateusza jest tak stanowcze. Wskazanie Galilei jako miejsca spotkania pada dwa razy, raz od posłańca przy grobie, raz od samego Jeszui, i brzmi jak główny punkt programu — a u Łukasza nie ma go wcale.
Warto zobaczyć, czemu służy każde z dwóch miejsc w opowiadaniu jego autora. Galilea to okolica, z której pochodzili uczniowie i w której zaczęła się cała służba; powrót tam zamyka koło i tam pada polecenie skierowane do wszystkich narodów. Jerozolima to miejsce świątyni i święta Tygodni, w którym miała zostać dana obiecana moc; dlatego Łukasz zatrzymuje uczniów w mieście do wyznaczonego dnia. Dwa polecenia mają więc dwa różne cele i dwa różne terminy, a nie jeden termin i dwa adresy.
Czego to nie domyka: nadal nie wiadomo, w którym momencie czterdziestu dni padło które polecenie. Mateusz umieszcza wskazanie Galilei w poranek zmartwychwstania, Łukasz polecenie pozostania w mieście wkłada w mowę wygłoszoną wieczorem tego samego dnia. Przy takim ustawieniu obu zdań trzeba przyjąć, że jedno z nich obowiązywało dopiero po powrocie z północy — co jest możliwe, ale nigdzie nie zapisane.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ile było wszystkich ukazań ani w jakiej kolejności następowały. Nie wiemy, kiedy uczniowie wyruszyli do Galilei i kiedy wrócili. Nie wiemy, dlaczego każdy z autorów wybrał inny zestaw wydarzeń, choć widać, że każdy prowadzi swój wątek do końca: Mateusz do polecenia nauczania narodów, Łukasz do zesłania obiecanej mocy w Jerozolimie. Sprzeczności między dwoma poleceniami nie ma, bo dotyczą różnych momentów i różnych celów. Braku wspólnej chronologii natomiast nie da się zaprzeczyć i nie ma powodu, żeby próbować.
Zobacz też: Dzieje Apostolskie · Mateusz — znaczenie imienia · Łukasz — znaczenie imienia







