Przymiotnik eschatos (ἔσχατος, G2078) pada w Nowym Testamencie pięćdziesiąt cztery razy. Słowniki podają dwa znaczenia naraz: ostatni oraz najmniejszy. To nie jest niedbałość leksykografa — wyraz naprawdę pracuje na trzech osiach jednocześnie: w czasie, w kolejności i w przestrzeni. Od niego pochodzi nazwa eschatologii, choć samo słowo nigdy w Piśmie nie oznacza nauki o rzeczach ostatecznych.
Kolejność: ostatni w szeregu
Najprostsze użycie jest rachunkowe. Chodzi o element, po którym nic już nie następuje.
Zaprawdę powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie oddasz ostatniego grosza.
Mt 5,26
W jednej chwili, w mgnieniu oka, na ostatnią trąbę. Zabrzmi bowiem trąba, a umarli zostaną wskrzeszeni niezniszczalni, a my zostaniemy przemienieni.
1 Kor 15,52
W obu zdaniach nie ma cienia oceny. Grosz jest ostatni, bo po nim nie zostaje nic do zapłaty; trąba jest ostatnia, bo zamyka szereg. Tak samo działa Adam w 1 Kor 15,45 — ostatni, czyli drugi i zarazem zamykający, nie zaś gorszy.
Ranga: ostatni znaczy najniższy
Druga oś jest społeczna i to na niej stoi cała grupa wypowiedzi Jeszui o odwróconej hierarchii.
A usiadłszy, zawołał dwunastu i powiedział im: Jeśli ktoś chce być pierwszy, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich.
Mk 9,35
Tak to ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Wielu bowiem jest wezwanych, ale mało wybranych.
Mt 20,16
Bo uważam, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata, aniołów i ludzi.
1 Kor 4,9
Paweł nie mówi, że apostołowie weszli na scenę jako ostatni w kolejności. Mówi, że Bóg wyznaczył ich na miejsce najniższe, jak skazańców na końcu pochodu. Polskie „ostatni” unosi to znaczenie, ale słabiej niż grecki wyraz, w którym niska ranga jest jednym z podstawowych sensów, a nie przenośnią.
Przestrzeń: kraniec, nie koniec czasu
Trzecia oś zaskakuje polskiego czytelnika najbardziej, bo tłumacz musi tu porzucić słowo „ostatni” i sięgnąć po zupełnie inne.
Ale przyjmiecie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi.
Dz 1,8
Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi.
Dz 13,47
W obu miejscach stoi eschatos w połączeniu z rzeczownikiem oznaczającym ziemię. Dosłownie: aż do skrajnego punktu ziemi. Polskie „krańce” jest dobrym przekładem, ale całkowicie zrywa więź z resztą rodziny — czytelnik nie ma jak dostrzec, że obietnica zasięgu świadectwa i mowa o dniach ostatecznych używają jednego wyrazu.
Czas: dni ostateczne i dzień ostateczny
Dopiero czwarte użycie jest tym, które kojarzymy z terminem eschatologia. Warto zauważyć, że w Nowym Testamencie nie jest ono ani najczęstsze, ani odległe.
I stanie się w ostatecznych dniach – mówi Bóg – że wyleję z mego Ducha na wszelkie ciało i będą prorokować wasi synowie i córki, wasi młodzieńcy będą mieć widzenia, a starcy będą śnić sny.
Dz 2,17
Przede wszystkim to wiedzcie, że w ostatecznych dniach przyjdą szydercy, którzy będą postępować według swoich własnych pożądliwości;
2 P 3,3
Dzieci, to już ostatnia godzina i jak słyszeliście, że antychryst ma przyjść, tak teraz pojawiło się wielu antychrystów. Stąd wiemy, że jest już ostatnia godzina.
1 J 2,18
Piotr w dniu Szawuot mówi o dniach ostatecznych jako o czasie, który właśnie się zaczął, a Jan pisze o ostatniej godzinie w czasie teraźniejszym. Ten sam przymiotnik opisuje więc zarówno teraźniejszość autorów, jak i dzień wskrzeszenia w J 6,39 czy zniszczenie śmierci w 1 Kor 15,26.
Co ginie po polsku
Ginie jedność wyrazu. Polszczyzna rozbija eschatos na co najmniej cztery słowa: ostatni, ostateczny, najniższy i kraniec. Każde z osobna jest trafne, razem tworzą wrażenie, że mamy do czynienia z kilkoma pojęciami.
Ginie ostrze wypowiedzi o randze. Kiedy Jeszua mówi, że pierwsi będą ostatnimi, polski czytelnik słyszy przede wszystkim zmianę miejsca w kolejce. Grecki słuchacz słyszał także degradację, bo ten wyraz opisywał w jego języku rzeczy i ludzi najgorszego gatunku.
Ginie wreszcie związek z tytułem Mesjasza. Formuła „pierwszy i ostatni” z Ap 1,17 i Ap 22,13 powtarza deklarację z Iz 44,6. W Apokalipsie stoi eschatos, w tekście hebrajskim — acharon (H0314), przymiotnik o zbliżonym zakresie. Po polsku wygląda to na zwrot poetycki, dla czytelnika greckiego było rozpoznawalnym echem proroka.
Gdy go zobaczyłem, padłem do jego stóp jak martwy i położył na mnie swą prawą rękę, mówiąc mi: Nie bój się! Ja jestem pierwszy i ostatni;
Ap 1,17
Tak mówi Pan, Król Izraela i jego Odkupiciel, Pan zastępów: Ja jestem pierwszy i ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.
Iz 44,6
Co sporne
Sporne jest, jak długie są dni ostateczne. Skoro Piotr ogłasza je w Dz 2,17 jako rozpoczęte, a Paweł w 2 Tm 3,1 zapowiada je jako nadchodzące, sam wyraz nie wystarcza do zbudowania kalendarza. Jedni czytają całość ery od Szawuot jako dni ostateczne, drudzy widzą w nich krótki odcinek przed powrotem Mesjasza. Leksyka nie rozstrzyga, bo przymiotnik mówi o pozycji na końcu ciągu, a nie o tym, jak długi jest ten koniec.
Podobnie z 2 P 2,20, gdzie mowa o stanie gorszym niż pierwszy. Wyraz oznacza tu po prostu to, co późniejsze, i sam z siebie nie przesądza, czy chodzi o utratę zbawienia, czy o pogorszenie położenia. Kto z gramatyki przymiotnika wyprowadza wniosek o trwałości zbawienia, buduje na piasku.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, na ile znaczenie „najniższy” brzmiało w uchu pierwszych słuchaczy jako osobny sens, a na ile jako naturalne przedłużenie kolejności — języki bywają tu płynne i nie mamy nagrań mowy potocznej. Nie wiemy, czy autorzy używający formuły o pierwszym i ostatnim mieli świadomie na uwadze konkretne miejsce u Izajasza, czy sięgali po zwrot już ustalony w liturgii. Nie wiemy wreszcie, jak rozumiano zakres wyrażenia o krańcach ziemi w pierwszym wieku: czy jako Hiszpanię, czy jako granice znanego świata w ogóle. Tekst mówi, dokąd ma dojść świadectwo, ale nie rysuje mapy.
Zobacz też: Szawuot (Pięćdziesiątnica) · Jeszua (Jezus) · Adam · Piotr · Paweł — znaczenie imienia







