Trudność bierze się z zestawienia dwóch rzeczy, które w Piśmie stoją obok siebie: wezwania, żeby nie odpłacać złem, i istnienia urzędu, którego zadaniem jest właśnie odpłacać. Pytanie brzmi więc, czy wierzący może ten urząd sprawować, czy powinien go zostawić innym.
Czy Tora nakazuje ustanawiać sędziów?
Ustanowisz sobie sędziów i urzędników we wszystkich swoich miastach, które Pan, twój Bóg, daje ci dla wszystkich waszych pokoleń, aby sądzili lud sprawiedliwym sądem. Nie będziesz naginał sądu, nie będziesz miał względu na osobę i nie będziesz brał daru, gdyż dar zaślepia oczy mądrych i wypacza słowa sprawiedliwych. Podążaj całkowicie za sprawiedliwością, abyś żył i posiadł ziemię, którą daje ci Pan, twój Bóg.
Pwt 16,18-20
To nie jest opis tego, co Izrael sobie wymyślił. To nakaz ustanowienia urzędu, z określonymi wymaganiami wobec ludzi, którzy go obejmą: bez naginania sprawy, bez względu na osobę, bez łapówki. Skoro Tora poleca sądzenie, nie może jednocześnie uznawać samego sądzenia za czyn zakazany wierzącemu. Pismo idzie zresztą dalej i przewiduje przymus wykonania wyroku, łącznie z karami cielesnymi i śmiercią, wykonywanymi przez ludzi z tego samego ludu.
Co Rz 13 mówi o władzy noszącej miecz?
Przełożeni bowiem nie są postrachem dla uczynków dobrych, ale złych. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę. Jest bowiem sługą Boga dla twojego dobra. Ale jeśli czynisz zło, bój się, bo nie na próżno nosi miecz, gdyż jest sługą Boga, mszczącym się w gniewie nad tym, który czyni zło.
Rz 13,3-4
Ważne jest, o kim Paweł to pisze. Nie o władzy sprawiedliwej i nie o władzy wierzącej, lecz o rzymskiej administracji, pod którą sam kilka lat później stanie przed sądem. Nazywa jej funkcję służbą Bogu, a narzędzie przymusu wymienia bez zażenowania. To zdanie nie zostawia miejsca na tezę, że sam udział w aparacie przymusu jest z definicji nieczysty.
Co Jan powiedział żołnierzom, którzy go pytali o służbę?
Jest w tekstach kilka sytuacji, w których ktoś pełniący służbę zbrojną spotyka posłańca Bożego. Za każdym razem warto zauważyć, co pada, a czego nie.
Pytali go też żołnierze: A my co mamy czynić? I odpowiedział im: Wobec nikogo nie używajcie przemocy, nikogo fałszywie nie oskarżajcie i poprzestawajcie na waszym żołdzie.
Łk 3,14
Jan miał najlepszą okazję powiedzieć im, żeby odeszli ze służby. Nie powiedział. Podał trzy poprawki dotyczące sposobu jej pełnienia: bez przemocy, bez fałszywych oskarżeń, bez wymuszania dodatków do żołdu. To trafia dokładnie w to, na czym psuje się dziś praca w mundurze.
A w Cezarei był pewien człowiek imieniem Korneliusz, setnik z oddziału zwanego Italskim; Pobożny i bojący się Boga wraz z całym swoim domem. Dawał on wielkie jałmużny ludowi i zawsze modlił się do Boga.
Dz 10,1-2
Korneliusz jest w tekście nazwany pobożnym i bojącym się Boga, zanim jeszcze przyjdzie do niego Piotr, i nikt nie stawia mu warunku porzucenia dowództwa. Trzeba jednak od razu dodać: tekst nie mówi też, że pozostał setnikiem. Nie mówi nic. To argument z milczenia i tyle waży.
Czy nadstawienie drugiego policzka wyklucza taką służbę?
Lecz ja wam mówię: Nie sprzeciwiajcie się złemu, ale jeśli ktoś uderzy cię w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.
Mt 5,39
Zdanie stoi w szeregu przykładów, które wszystkie dotyczą krzywdy osobistej: uderzenie w twarz, spór o szatę, przymus przejścia mili. Jeszua mówi o tym, jak człowiek ma reagować na to, co spotyka jego samego. Nie mówi, jak urzędnik ma postąpić wobec krzywdy wyrządzonej komuś trzeciemu, i nie da się tego z tekstu wydobyć bez dopisywania.
Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan.
Rz 12,19
Ten zakaz jest najmocniejszym argumentem drugiej strony i traci na sile dopiero wtedy, gdy zauważy się, gdzie stoi. Kilkanaście zdań dalej, w tym samym liście, ten sam autor mówi o władzy, która mści się nad czyniącym zło, i nazywa to służbą. Paweł nie widział tu sprzeczności, bo zakaz dotyczy odpłaty wymierzanej samemu sobie na własną rękę, a nie procedury prowadzonej przez ustanowiony urząd.
Wtedy Jezus powiedział do niego: Schowaj miecz na swoje miejsce. Wszyscy bowiem, którzy za miecz chwytają, od miecza zginą.
Mt 26,52
Polecenie pada w scenie aresztowania i dotyczy obrony przed czymś, co według słów Jeszui miało się właśnie wypełnić. Trudno z niego zrobić regułę ogólną, skoro w tej samej scenie podana jest przyczyna szczególna.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, co robić w sytuacjach granicznych, a to one są prawdziwym problemem w tej pracy: rozkaz sprzeczny z przykazaniem, udział w egzekwowaniu prawa, które karze rzecz nakazaną przez Boga, użycie broni wobec człowieka, gdy nie ma pewności co do zagrożenia. Pismo nie podaje instrukcji na te przypadki i nie ma tu procedury, którą można by przepisać.
Nie wiemy, jak potoczyła się dalsza służba Korneliusza ani żołnierzy znad Jordanu, więc nie mamy przykładu domkniętego od początku do końca. Rozstrzygnięte jest natomiast to, że urząd sądowy jest w Piśmie nakazany, że władza posługująca się przymusem została nazwana sługą Boga i że nikomu w tekstach nie polecono z takiej służby odejść.
Zobacz też: Tora (תּוֹרָה) — co znaczy „prawo” po hebrajsku · Jeszua (Jezus) · Piotr · Paweł — znaczenie imienia · Korneliusz — znaczenie imienia







