Nadzieja, że ostatecznie nikt nie przepadnie, bierze się zwykle z dobrego odruchu. Trudno pogodzić się z myślą, że ktoś, kogo kochamy, miałby zostać poza wszystkim na zawsze. Pismo tę tęsknotę zna i częściowo jej wychodzi naprzeciw, ale w decydującym miejscu mówi co innego.
Czego Bóg chce wobec wszystkich ludzi?
Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.
1 Tm 2,4
Nie zwleka Pan ze spełnieniem obietnicy, jak niektórzy uważają, że zwleka, ale okazuje względem nas cierpliwość, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy doszli do pokuty.
2 P 3,9
Oba zdania mówią o woli Boga i oba są jednoznaczne: nie ma w Nim upodobania w niczyjej zgubie. Piotr tłumaczy nawet zwłokę w spełnieniu obietnicy właśnie cierpliwością wobec ludzi. Kto twierdzi, że Bóg z góry przeznaczył część ludzkości na zatracenie i nie zamierza jej ratować, ma przeciw sobie te dwa teksty.
Chcenie to jednak w Piśmie nie to samo co skutek. Bóg chciał, żeby pokolenie wyprowadzone z Egiptu weszło do ziemi obiecanej, i mówi wprost, że nie weszło. Wola Boga wobec człowieka bywa w tych księgach odrzucana.
Dokąd prowadzą dwie drogi z Mt 7,13-14?
Wchodźcie przez ciasną bramę. Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.
Mt 7,13-14
Obraz jest przykry i celowo taki jest. Jeszua nie mówi, że wszyscy dojdą różnymi drogami, tylko że drogi są dwie i prowadzą gdzie indziej. Dodaje przy tym, że mało jest tych, którzy znajdują tę węższą.
I pójdą ci na męki wieczne, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.
Mt 25,46
W scenie sądu nad narodami oba losy nazwane są w jednym zdaniu i tym samym słowem określona jest ich trwałość. Nie ma w tym wersecie sugestii, że jeden z nich później przechodzi w drugi.
Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim.
J 3,36
Jan stawia to najostrzej: nieposłuszny Synowi nie ujrzy życia. Nie „ujrzy je później”, tylko nie ujrzy.
| Brama i droga | Dokąd prowadzi | Ilu nią idzie |
|---|---|---|
| Brama szeroka, droga przestronna | na zatracenie | wielu |
| Brama ciasna, droga wąska | do życia | mało |
Na czym opiera się nadzieja zbawienia wszystkich?
Jak bowiem w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.
1 Kor 15,22
Zdanie brzmi jak zapowiedź ożywienia wszystkich bez wyjątku. Warto jednak przeczytać werset następny, w którym Paweł natychmiast wprowadza kolejność i mówi o tych, którzy należą do Mesjasza. Rozdział jako całość dotyczy zmartwychwstania, czyli powrotu do istnienia, a nie automatycznie zbawienia — a to dwie różne rzeczy, bo Pismo zna też powstanie na sąd.
I żeby przez niego pojednał wszystko ze sobą, czyniąc pokój przez krew jego krzyża; przez niego, mówię, to, co jest na ziemi, jak i to, co jest w niebie.
Kol 1,20
Pojednanie wszystkiego brzmi wszechobejmująco, ale Paweł nie mówi tu o zbawieniu każdej osoby z osobna, tylko o przywróceniu porządku w całym stworzeniu. Kilka zdań dalej ten sam list stawia warunek trwania w wierze.
Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią. I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.
Flp 2,10-11
Ten fragment mówi o powszechnym uznaniu panowania Mesjasza. Uznanie nie jest jednak tożsame ze zbawieniem — przyznanie racji zwycięzcy może być aktem czci, ale może też być kapitulacją. Tekst nie precyzuje, i budowanie na nim całej doktryny to więcej, niż on udźwignie.
Te trzy miejsca są realnym argumentem i nie należy ich lekceważyć. Nie tworzą jednak przeciwwagi dla scen sądu, w których dwa losy są nazwane i rozdzielone. Nigdzie w Piśmie nie pada zdanie, że potępieni zostaną ostatecznie odzyskani.
Czym kończy się los odrzuconych — karą czy zagładą?
Osobną sprawą jest to, czym kończy się los odrzuconych. Jedni czytają zapowiedzi jako wieczną świadomą karę i mają za sobą Objawienie, gdzie o dręczeniu mówi się na wieki wieków. Drudzy czytają je jako ostateczną zagładę i mają za sobą zdania o zginięciu, drugiej śmierci i o tym, że życie wieczne jest darem, a nie własnością każdego. Oba odczytania mają w Piśmie oparcie i oba muszą tłumaczyć teksty niewygodne dla siebie. Nie rozstrzygamy tego tutaj, bo tekst tego nie rozstrzyga.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ilu ludzi ostatecznie znajdzie się po której stronie — słowa o nielicznych padają jako ostrzeżenie, nie jako statystyka. Nie wiemy, jak dokładnie pogodzić wolę Boga, który chce zbawienia wszystkich, z zapowiedzią, że nie wszyscy będą zbawieni; Pismo stawia oba zdania obok siebie i nie tłumaczy. Nie wiemy też, jak wygląda koniec tych, którzy odchodzą — a różnica między wieczną karą a zniszczeniem jest w tekstach realna i nierozstrzygnięta.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Piotr · Paweł — znaczenie imienia







