Pismo mówi o końcu obecnego porządku nieba i ziemi, i mówi o tym w kilku miejscach, konsekwentnie. Nie mówi natomiast o wygasaniu gwiazd jako o procesie fizycznym. Różnica jest zasadnicza: jedno jest zapowiedzią zmiany dokonanej przez Boga, drugie byłoby opisem przebiegu. W tekście jest wyłącznie to pierwsze.
Co znaczy, że niebiosa zestarzeją się jak szata?
Ty dawno założyłeś fundamenty ziemi i niebiosa są dziełem twoich rąk. One przeminą, ale ty pozostajesz; wszystkie jak szata się zestarzeją, zmienisz je jak płaszcz i będą odmienione.
Ps 102,25-26
Warto przeczytać, na czym w tym zdaniu spoczywa ciężar. Niebiosa przemijają, Bóg pozostaje. Ale nawet w tym obrazie ostatnie słowo nie brzmi zniknąć, tylko zostać odmienione. To jest różnica, którą łatwo przeoczyć, a od niej zależy sens całej wypowiedzi. Ubranie, które się zmienia, nie przestaje istnieć — zostaje zastąpione.
List do Hebrajczyków cytuje ten psalm i odnosi go do Syna, zachowując dokładnie tę samą konstrukcję.
Oraz: Ty, Panie, na początku założyłeś fundamenty ziemi, a niebiosa są dziełem twoich rąk. One przeminą, ale ty zostaniesz i wszystkie jak szata się zestarzeją; I jak płaszcz je zwiniesz, i zostaną odmienione. Ty zaś jesteś ten sam, a twoje lata się nie skończą.
Hbr 1,10-12
Znów: zestarzeją się, zostaną zwinięte, zostaną odmienione. Trzy czasowniki, z których żaden nie oznacza wygaśnięcia.
Jak prorocy opisują zwinięcie niebios?
Cały zastęp niebios stopnieje, a niebiosa jak zwój zostaną zwinięte, całe ich zastępy opadną, jak opada liść z winorośli i jak opada niedojrzały owoc z drzewa figowego.
Iz 34,4
To jest najostrzejszy z tych obrazów. Zastęp niebios topnieje, niebiosa zostają zwinięte jak zwój, a ciała niebieskie opadają jak liście z winorośli. Trzeba jednak zauważyć kontekst: rozdział jest zapowiedzią sądu nad narodami i ten obraz służy przedstawieniu jego rozmiaru. Prorok używa języka, w którym rozpad nieba oznacza koniec pewnego porządku, a nie relacjonuje zdarzenia astronomicznego.
Podnieście ku niebu swoje oczy i spójrzcie na dół, na ziemię: Niebiosa jak dym się rozwieją i ziemia jak szata się zestarzeje, a jej mieszkańcy zginą jak one. Ale moje zbawienie będzie trwać na wieki i moja sprawiedliwość nie ustanie.
Iz 51,6
Tutaj konstrukcja jest jeszcze wyraźniejsza, bo prorok stawia obok siebie dwie rzeczy: przemijające niebiosa i trwające zbawienie. Cel zdania jest porównawczy. To, co wydaje się najtrwalsze, ma się okazać mniej trwałe od Bożej sprawiedliwości.
Co przychodzi po zwinięciu starych niebios?
Oto bowiem stworzę nowe niebiosa i nową ziemię i nie będą wspominane pierwsze rzeczy ani nie przyjdą na myśl.
Iz 65,17
Kierunek jest tu jednoznaczny i to on porządkuje wszystkie poprzednie obrazy. Po zwinięciu starego przychodzi nowe, a nie nic. Pismo nie zna zakończenia, w którym po świecie zostaje pusta przestrzeń.
Jak pogodzić koniec niebios z Ps 148,6 o trwaniu na wieki?
Kontrargument jest mocny i pochodzi z tego samego zbioru ksiąg.
I ustanowił je na wieki wieków; dał prawo, które nie przeminie.
Ps 148,6
Tak mówi Pan, który daje słońce na światłość w dzień, prawa księżyca i gwiazd na światłość w nocy; który rozdziela morze tak, że huczą jego fale; Pan zastępów – to jego imię. Gdyby te prawa ustały przede mną, mówi Pan, wtedy i potomstwo Izraela przestanie być narodem przede mną na wieki.
Jr 31,35-36
Psalm mówi o prawie, które nie przeminie, a Jeremiasz czyni z praw słońca, księżyca i gwiazd gwarancję trwania Izraela. Skoro te prawa mają być niezawodne, to zapowiedzi zwinięcia niebios wyglądają na sprzeczność. Zwykle rozwiązuje się to, wskazując na różny gatunek wypowiedzi: Jeremiasz mówi o niezawodności obietnicy, a nie o wieczności ciał niebieskich, i używa ich jako czegoś najpewniejszego, co zna słuchacz. To odpowiedź sensowna, ale trzeba przyznać, że jest to porządkowanie zaproponowane przez czytelnika. Tekst sam tych miejsc nie uzgadnia.
Podobnie z obietnicą daną po potopie.
Póki ziemia będzie trwać, nie ustaną siew i żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, dzień i noc.
Rdz 8,22
Zwrot o trwaniu ziemi zawiera w sobie warunek i to on jest tu istotny: obietnica obowiązuje, póki ziemia trwa. Sama więc zakłada, że trwanie ma granicę, choć jej nie określa.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy zapowiedzi zwinięcia niebios opisują zdarzenia fizyczne, czy są obrazami sądu. Prorocy używają tego samego języka przy upadku państw i przy końcu wieku, a Pismo nie mówi, gdzie przebiega granica między jednym a drugim.
Nie wiemy, kiedy to nastąpi. Żaden z tych fragmentów nie podaje czasu, a Ewangelie wprost mówią, że dnia tego nikt nie zna.
Nie wiemy, czym mają być nowe niebiosa i nowa ziemia ani w jakim stosunku będą stać do obecnych — czy to odnowienie tego samego, czy powołanie czegoś innego. Tekst używa obu rodzajów słów i nie rozstrzyga.
Nie referujemy tu wreszcie żadnych ustaleń astronomii o przyszłości gwiazd. To dziedzina pomiaru i modelu, a artykuł oparty na Piśmie nie ma czym jej ocenić ani czym się z nią zestawić.







