Kilka scen w Piśmie stawia czytelnika przed problemem, którego sam tekst zdaje się nie zauważać. Istoty nazwane duchami jedzą, siadają do stołu, dają się wziąć za podróżnych i mocują się z człowiekiem. Pismo opisuje to rzeczowo i przechodzi dalej, nie oferując żadnego wyjaśnienia.
Trzej goście u Abrahama
Potem Pan ukazał mu się na równinie Mamre, a on siedział u wejścia do swego namiotu w najgorętszej porze dnia. I podniósł swe oczy, i zobaczył, że naprzeciwko siebie stanęli trzej mężczyźni. Gdy ich ujrzał, pobiegł od wejścia do namiotu na ich spotkanie i skłonił się do ziemi. I powiedział: Mój Panie, jeśli znalazłem teraz łaskę w twoich oczach, nie omijaj, proszę, swego sługi. Pozwól, by przyniesiono trochę wody, abyście mogli obmyć sobie nogi, potem odpoczniecie pod drzewem. I przyniosę kęs chleba, abyście posilili swoje serca. Potem odejdziecie, po to bowiem przyszliście do mnie, swego sługi. A oni powiedzieli: Uczyń tak, jak powiedziałeś. Abraham pospieszył do namiotu, do Sary, i powiedział: Przygotuj szybko trzy miarki najlepszej mąki i zrób podpłomyki. Abraham zaś poszedł do stada, wziął młode i wyborne cielę i dał je słudze, który szybko je przyrządził. Wziął też masło, mleko i cielę, które przyrządził, i postawił przed nimi. A gdy oni jedli, on stał przy nich pod drzewem.
Rdz 18,1-8
Scena jest opisana w kategoriach zwyczajnej gościnności. Abraham widzi trzech mężczyzn, biegnie im naprzeciw, proponuje wodę do obmycia nóg i odpoczynek w cieniu. Przygotowany posiłek jest konkretny: podpłomyki, masło, mleko i cielę. Ostatnie zdanie fragmentu nie zostawia miejsca na wątpliwość co do tego, co narrator relacjonuje — oni jedli, a gospodarz stał obok.
Dwaj w Sodomie
I dwaj aniołowie przyszli wieczorem do Sodomy, a Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich zobaczył, wstał i wyszedł im naprzeciw, i skłonił się twarzą do ziemi. I powiedział: Oto proszę, moi panowie, wstąpcie teraz do domu swego sługi, przenocujcie i umyjcie sobie nogi. Potem rano wstaniecie i pójdziecie w swoją drogę. Oni odpowiedzieli: Nie, przenocujemy na ulicy. Gdy bardzo na nich nalegał, zboczyli do niego i weszli do jego domu. Wtedy wyprawił im ucztę i napiekł przaśnego chleba, i jedli.
Rdz 19,1-3
Tu tekst nazywa przybyszów aniołami wprost, od pierwszego zdania. I znów: nocleg, obmycie nóg, uczta, przaśny chleb, jedzenie. Lot musiał na nich nalegać, bo najpierw odmówili — a więc rozmowa toczy się jak z ludźmi, którzy mają własne plany na noc.
Dwa razy odmowa
Gedeon poszedł więc i przyrządził koźlę oraz przaśne chleby z jednej efy mąki. Mięso włożył do kosza, a polewkę mięsną wlał do garnka i przyniósł to do niego pod dąb, i ofiarował. I Anioł Boga powiedział do niego: Weź mięso i przaśne chleby i połóż na tej skale, a polewkę wylej. I tak uczynił. Wtedy Anioł Pana wyciągnął koniec laski, którą miał w ręce, i dotknął mięsa oraz przaśników; i wydobył się ogień ze skały i strawił mięso i przaśne chleby. Potem Anioł Pana zniknął sprzed jego oczu.
Sdz 6,19-21
Wtedy Manoach powiedział do Anioła Pana: Pozwól, proszę, że cię zatrzymamy i przygotujemy dla ciebie koźlątko. Lecz Anioł Pana odpowiedział Manoachowi: Choćbyś mnie zatrzymał, nie będę jadł twego chleba. Ale jeśli chcesz złożyć całopalenie, złóż je Panu. Manoach nie wiedział bowiem, że to był Anioł Pana.
Sdz 13,15-16
Obie sceny z Księgi Sędziów prowadzą w przeciwną stronę i dlatego są ważne. Gedeon przynosi mięso i przaśniki, ale posiłek nie zostaje zjedzony, lecz strawiony ogniem ze skały. Manoach dostaje odmowę wypowiedzianą wprost, wraz ze wskazaniem, że jeśli już, to ofiarę należy złożyć Panu. Wniosek jest ostrożny, ale konieczny: jedzenie nie jest w tych scenach potrzebą ani regułą.
Brani za ludzi
Nie zapominajcie o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołów gościli.
Hbr 13,2
Jakub zaś został sam. I walczył z nim pewien mężczyzna aż do wzejścia zorzy. A widząc, że nie może go pokonać, dotknął go w staw biodrowy i wytrącił biodro Jakubowi ze stawu, gdy się z nim mocował.
Rdz 32,24-25
Autor listu do Hebrajczyków zakłada coś zaskakującego: że można ugościć anioła, nie wiedząc o tym. Zdanie ma sens tylko wtedy, gdy wygląd nie zdradza różnicy. Scena nad Jabbokiem idzie jeszcze dalej. Jakub całą noc mocuje się z kimś, kogo tekst nazywa mężczyzną, prosi go o błogosławieństwo i wychodzi z tego z trwałym urazem biodra. Fizyczność zdarzenia jest tu niepodważalna, a prorok Ozeasz, wracając do niego, mówi o zmaganiu z Aniołem.
Zarzut: przecież są duchami
Czynisz swoich aniołów duchami, swe sługi ogniem płonącym.
Ps 104,4
Czy nie są oni wszyscy duchami służebnymi, posyłanymi, by służyć tym, którzy mają odziedziczyć zbawienie?
Hbr 1,14
Popatrzcie na moje ręce i nogi, że to jestem ja. Dotknijcie mnie i zobaczcie, bo duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że ja mam.
Łk 24,39
Psalm nazywa aniołów duchami, a list do Hebrajczyków to powtarza. Ewangelia Łukasza podaje przy tym jedyną w Piśmie definicję: duch nie ma ciała ani kości. Zestawienie tych zdań ze scenami u Abrahama i nad Jabbokiem tworzy napięcie, którego Pismo nie rozwiązuje. Nie ma wersetu godzącego jedno z drugim i nie ma powodu, by go dopisywać.
Chleb anielski
Człowiek jadł chleb anielski; zesłał im pokarm do syta.
Ps 78,25
Ten werset bywa cytowany jako dowód, że aniołowie jedzą. Trzeba go przeczytać dokładnie: mówi, co jadł człowiek, a nie co jedzą aniołowie. Jest to zdanie o mannie na pustyni i o hojności Boga wobec ludu, nie opis anielskiego stołu.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak to możliwe. Nie wiemy, czy jedzenie u Abrahama i u Lota było zwyczajne, czy tylko wyglądało jak zwyczajne. Tekst mówi, że jedli, i nie dodaje ani słowa komentarza. Wszystkie wyjaśnienia tego miejsca, jakie kiedykolwiek zaproponowano, są rekonstrukcją, a nie wykładem tekstu.
Nie wiemy, czy aniołowie mają ciała stale, czy przybierają je na czas zadania. Nie wiemy, czy jedna postać wygląda zawsze tak samo. Nie wiemy, czy w scenach, w których wyglądali jak ludzie, mogli zostać rozpoznani po czymkolwiek — Manoach nie wiedział, z kim rozmawia, aż do końca.
O płci Pismo nie mówi nic. Postacie w tych scenach są opisane jako mężczyźni, ale tekst nie wyciąga z tego żadnego wniosku i nigdzie nie stwierdza, że aniołowie mają płeć; zdanie o niezawieraniu małżeństw dotyczy zmartwychwstałych ludzi i mówi o aniołach tylko przez porównanie. Nie ma też podstaw do przypisywania skrzydeł wszystkim aniołom: skrzydła mają w Piśmie cheruby, serafiny i istoty z widzeń, a żaden z posłańców przychodzących do Abrahama, Lota, Gedeona czy Manoacha nie został tak opisany. Wyobrażenie, które nosimy w głowie, pochodzi w tej sprawie ze sztuki, nie z tekstu.
Zobacz też: List do Hebrajczyków · Ewangelia Łukasza · Abraham · Manoach · Jakub · Cheruby







