Dwie krótkie sceny w drugim rozdziale Ewangelii Łukasza mają wspólne miejsce i wspólny temat. Obie rozgrywają się w świątyni, obie dotyczą tego samego dziecka i obie przypisują wypowiedź osobom w podeszłym wieku, niepełniącym żadnego urzędu.
Obie sceny są krótkie, a mimo to wracają w nich wszystkie elementy, po których rozpoznaje się wystąpienie prorockie w Starym Testamencie: zapowiedź dotycząca przyszłości, mowa skierowana do konkretnej osoby, nawiązanie do wcześniejszych tekstów i ostrzeżenie. Zmienia się tylko miejsce w hierarchii — mówią ludzie bez urzędu, w podeszłym wieku, w budynku, który był wtedy głównym ośrodkiem religijnym kraju.
Tło stanowi poczucie braku, które zapisał psalmista.
Nie widzimy naszych znaków; już nie ma proroka i nikt spośród nas nie wie, jak długo to ma trwać.
Ps 74,9
To zdanie nie jest datownikiem i nie da się z niego wyliczyć długości milczenia. Opisuje natomiast stan, w którym nie ma do kogo pójść po rozstrzygnięcie — a właśnie takie chodzenie po rozstrzygnięcie opisują wcześniejsze księgi.
Symeon
A był w Jerozolimie człowiek imieniem Symeon. Ten człowiek był sprawiedliwy i bogobojny, oczekujący pociechy Izraela, a Duch Święty był nad nim. I objawił mu Bóg przez Ducha Świętego, że nie ujrzy śmierci, dopóki nie zobaczy Chrystusa Pańskiego. Przyszedł on prowadzony przez Ducha Świętego do świątyni. A gdy rodzice wnosili dziecko – Jezusa, aby postąpić z nim według zwyczaju prawa; Wtedy on, wziąwszy go na ręce, chwalił Boga i mówił: Teraz pozwalasz odejść twemu słudze, Panie, w pokoju, według twego słowa; Gdyż moje oczy ujrzały twoje zbawienie; Które przygotowałeś wobec wszystkich ludzi; Światłość na oświecenie pogan i chwałę twego ludu, Izraela.
Łk 2,25-32
Obietnica dana Symeonowi jest indywidualna i dotyczy jednego zdarzenia: nie umrze, zanim zobaczy. Jego wypowiedź otwiera się od stwierdzenia, że sprawa jest zamknięta, i przechodzi do treści szerszej niż jego własne życie — mówi o wszystkich ludziach, o poganach i o Izraelu w jednym zdaniu. Ten sposób mówienia nie jest nowy.
I powiedział: To za mało, że jesteś moim sługą, aby podźwignąć pokolenia Jakuba i przywrócić ocalonych z Izraela. Dlatego ustanowię cię światłością dla pogan, abyś był moim zbawieniem aż do krańców ziemi.
Iz 49,6
Drugie słowo Symeona jest już inne w tonie i skierowane do matki dziecka. Nie jest błogosławieństwem.
A Józef i jego matka dziwili się temu, co o nim mówiono. I błogosławił im Symeon, i powiedział do Marii, jego matki: Oto ten położony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, przeciwko któremu będą mówić; (I twoją duszę miecz przeniknie), aby myśli wielu serc zostały objawione.
Łk 2,33-35
Zapowiedź mówi o podziale: upadek i powstanie, znak, przeciw któremu będą mówić. To wypowiedź prorocka w klasycznym sensie — dotyczy skutków, które dopiero nastąpią, i nie obiecuje spokoju.
Anna
A była tam prorokini Anna, córka Fanuela, z pokolenia Asera, która była w bardzo podeszłym wieku, a żyła siedem lat z mężem od swego dziewictwa. A była wdową mającą około osiemdziesięciu czterech lat, która nie opuszczała świątyni, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Ona też, przyszedłszy w tej właśnie chwili, dziękowała Panu i mówiła o nim wszystkim, którzy oczekiwali odkupienia w Jerozolimie.
Łk 2,36-38
Anna zostaje wprowadzona tytułem prorokini, a potem opisana czterema danymi: pochodzeniem z pokolenia Asera, czyli z północy, długością małżeństwa, wdowieństwem i praktyką postów oraz modlitw. Tekst nie przytacza ani jednego jej zdania. Podaje natomiast, co robiła po spotkaniu: mówiła o dziecku tym, którzy oczekiwali odkupienia.
Koniec milczenia czy jego ciąg dalszy
Oto posyłam mego posłańca, który przygotuje drogę przed moim obliczem. I nagle przybędzie do swojej świątyni Pan, którego wy szukacie, Posłaniec przymierza, którego wy pragniecie. Oto przyjdzie, mówi Pan zastępów.
Ml 3,1
Ostatnia księga prorocka zapowiada posłańca i przyjście do świątyni. Scena z Ewangelii rozgrywa się właśnie w świątyni i właśnie wokół przyjścia — trudno tego nie zestawić, choć Łukasz nie robi tego wprost.
I stanie się w ostatecznych dniach – mówi Bóg – że wyleję z mego Ducha na wszelkie ciało i będą prorokować wasi synowie i córki, wasi młodzieńcy będą mieć widzenia, a starcy będą śnić sny.
Dz 2,17
W Dziejach Piotr przywołuje Joela i opisuje proroctwo jako zjawisko powszechne: synowie i córki, młodzieńcy i starcy. Symeon i Anna pasują do tego opisu lepiej niż do wzorca proroka urzędowego. Żadne z nich nie ma tytułu w administracji świątynnej i żadne nie zostaje posłane do króla.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ile lat miał Symeon ani czy pełnił jakąkolwiek funkcję — tekst mówi tylko, że był sprawiedliwy i bogobojny. Nie wiemy, co dokładnie mówiła Anna, bo Łukasz streszcza jej wystąpienie jednym zdaniem.
Nie wiemy nawet, jak liczyć jej wiek. Zapis dopuszcza dwa odczytania: że miała około osiemdziesięciu czterech lat albo że tyle lat była wdową. Różnica jest znaczna, a tekst jej nie usuwa.
Nie wiemy wreszcie, czy Łukasz przytacza obie sceny jako wyjątki, czy jako przykłady czegoś częstszego. Rozdział zawiera także pieśń Zachariasza, a poprzedni wypowiedź Elżbiety. Proroctwo pojawia się więc w tych opisach kilkakrotnie i za każdym razem poza strukturą urzędową — ale sam tekst nie wyciąga z tego wniosku. Nie wiemy też, czy oboje się znali ani czy ich obecność w świątyni tego dnia miała jakikolwiek związek. Łukasz zestawia obie sceny obok siebie, lecz nie mówi, że ktoś je ze sobą powiązał.
Zobacz też: Piotr · Anna — znaczenie imienia · Łukasz — znaczenie imienia · Symeon — znaczenie imienia







