„Amen” to prawdopodobnie najczęściej wypowiadane słowo religijne na świecie i zarazem jedno z najgorzej rozumianych. Dla większości ludzi znaczy tyle co „koniec modlitwy”. W tekście biblijnym nie znaczy tego nigdy.
Co znaczy amen
Zapis grecki: ἀμήν, transliteracja amēn, numer Stronga G0281. Gramatycznie to wykrzyknik, ale najważniejsza informacja jest inna: to nie jest słowo greckie. Autorzy Nowego Testamentu nie przetłumaczyli go — po prostu zapisali greckimi literami hebrajskie אָמֵן. Tak samo postąpił wcześniej grecki przekład Starego Testamentu. Wyraz przeszedł przez trzy języki bez zmiany brzmienia i po polsku brzmi dokładnie tak, jak brzmiał w hebrajskim.
Rdzeń, na którym stoi, to א־מ־ן — aman. Jego podstawowy sens jest fizyczny, nie religijny: „być trwałym”, „być nośnym”, „nie zawodzić pod obciążeniem”. Tym samym rdzeniem opisuje się słupy podtrzymujące budowlę, opiekuna niosącego dziecko na rękach, gwóźdź wbity w pewne miejsce. Stąd pochodzi emuna — wierność, i stąd czasownik oznaczający „wierzyć”, czyli oprzeć się na czymś, co utrzyma ciężar.
Amen znaczy więc: „to jest nośne”, „to się nie ugnie”, „na tym można stanąć”. Nie jest to życzenie ani prośba, lecz stwierdzenie o trwałości. W tekście greckim pada 155 razy, w tym 153 razy w postaci nieodmiennej.
Gdzie występuje w Piśmie
Ogromna większość tych 155 wystąpień przypada na ewangelie — i pada w miejscu, które dla ówczesnego ucha było zaskakujące: na początku zdania. Polskie przekłady oddają to zwykle jako „zaprawdę”.
„Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z prawa, aż wszystko się wypełni.” — Mt 5,18 (UBG)
„Zaprawdę bowiem powiadam wam” to po grecku „amen powiadam wam”. Formuła nie potwierdza cudzych słów — otwiera własne. Mówiący z góry ręczy za to, co dopiero powie.
Jan zapisuje tę formułę zawsze w postaci podwojonej, co po polsku brzmi „zaprawdę, zaprawdę”.
„Odpowiedział mu Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego.” — J 3,3 (UBG)
Podwojenie w językach semickich jest wzmocnieniem najwyższego stopnia — odpowiednikiem przysięgi. Jeszua używa go w rozmowie z nauczycielem Izraela, wprowadzając twierdzenie, którego rozmówca nie jest w stanie przyjąć.
Jak działa w tekście
Ta sama formuła poprzedza najostrzejsze zdanie Ewangelii Jana.
„Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham był, ja jestem.” — J 8,58 (UBG)
Amen stoi tu jak pieczęć przyłożona z wyprzedzeniem. Reakcja słuchaczy — sięgnięcie po kamienie — pokazuje, że rozumieli zarówno treść, jak i wagę formuły.
Poza ewangeliami amen wraca na swoje pierwotne miejsce: na koniec wypowiedzi, jako potwierdzenie.
„Z niego bowiem, przez niego i w nim jest wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen.” — Rz 11,36 (UBG)
Zamknięcie doksologii słowem amen jest gestem starszym niż Nowy Testament — tak kończą się cztery z pięciu ksiąg Psałterza. To nie kropka, lecz podpis: uznaję to za pewne.
Paweł pokazuje przy tym, że amen jest aktem wspólnoty, a nie prywatną formułką.
„Jeśli bowiem będziesz błogosławił duchem, jakże ktoś spośród nieuczonych na twoje dziękczynienie odpowie „Amen”, skoro nie rozumie, co mówisz?” — 1Kor 14,16 (UBG)
Cały argument opiera się na tym, że słuchacz musi rozumieć, pod czym się podpisuje. Amen wypowiedziane po cudzej modlitwie oznacza wzięcie jej treści na siebie — dokładnie tak, jak w Księdze Powtórzonego Prawa lud odpowiadał „amen” po każdym ogłoszonym przekleństwie, i jak odpowiadał Ezdraszowi przy czytaniu Prawa.
Paweł łączy wreszcie amen z obietnicami Boga.
„Ile jest bowiem obietnic Boga, w nim są „tak” i w nim są „Amen”, ku chwale Boga przez nas.” — 2Kor 1,20 (UBG)
Zdanie zestawia dwie odpowiedzi: „tak” i „amen”. Bóg mówi „tak” swoim obietnicom, a wspólnota odpowiada „amen” — potwierdza, że są nośne.
Czego nie oddaje polskie tłumaczenie
Pierwsza strata jest leksykalna. Polskie przekłady oddają to samo słowo raz jako „amen”, raz jako „zaprawdę” — i czytelnik nie ma szans zauważyć, że Jeszua rozpoczyna zdanie tym samym wyrazem, którym my kończymy modlitwę. Zerwana zostaje więź między dwiema połowami tego samego zwyczaju.
Druga strata jest znaczeniowa. „Zaprawdę” brzmi po polsku archaicznie i uroczyście, jak ozdobnik stylu. Amen nie jest ozdobnikiem. Jest oświadczeniem o wiarygodności, bliższym prawniczemu „ręczę za to” niż podniosłemu „doprawdy”.
Trzecia strata dotyczy trybu. Popularne objaśnienie „amen znaczy: niech tak się stanie” jest życzeniem — czymś, co dopiero ma nastąpić. Hebrajski rdzeń mówi o czymś przeciwnym: nie „oby to było prawdą”, lecz „to jest trwałe”. Różnica między prośbą a stwierdzeniem jest tu całą różnicą.
Czwarta strata jest największa i widać ją dopiero w Objawieniu, gdzie amen przestaje być formułą, a staje się imieniem.
„A do anioła kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego:” — Ap 3,14 (UBG)
„To mówi Amen, świadek wierny i prawdziwy” — tytuł i jego wyjaśnienie stoją obok siebie. Ten, kto sam jest Amen, jest świadkiem, na którym można się oprzeć. Polski czytelnik widzi w tym miejscu dziwaczne zdanie; czytelnik znający hebrajski rdzeń widzi definicję.
Dlaczego to ważne dla czytelnika Pisma
Praktyczne skutki są dwa. Pierwszy dotyczy lektury ewangelii. Za każdym razem, gdy natrafisz na „zaprawdę powiadam wam”, masz przed sobą zdanie opatrzone przez mówiącego najwyższym możliwym zabezpieczeniem. Formuła nie jest przerywnikiem — jest sygnałem, że to, co następuje, ma być traktowane jak przysięga. Warto te miejsca czytać wolniej.
Drugi skutek dotyczy modlitwy. Jeśli amen znaczy „to jest nośne”, to nie jest to grzecznościowe zakończenie, lecz zobowiązanie. Nie mówi się amen po zdaniu, którego się nie rozumie albo z którym się nie zgadza — właśnie o to spierał się Paweł z Koryntianami. Amen jest podpisem, a podpis składa się pod treścią.
Pismo kończy się zresztą wymianą tych podpisów.
„Tak mówi ten, który zaświadcza o tym: Zaprawdę, przyjdę wkrótce. Amen! O tak, przyjdź, Panie Jezu!” — Ap 22,20 (UBG)
Najpierw pada świadectwo i obietnica rychłego przyjścia, potem amen, potem prośba. Ostatnie słowa Biblii są więc dokładnie tym, czym amen było od początku: potwierdzeniem, że obietnica utrzyma ciężar oczekiwania.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Przysięga (szewua) — słowo związane z liczbą siedem · Paweł — znaczenie imienia







