W całym Piśmie jest jedno miejsce, w którym pojawia się słowo związane z Tartarem, i nie jest to nawet rzeczownik, tylko czasownik w formie imiesłowu.
Jeśli bowiem Bóg nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, ale strąciwszy ich do piekła, wydał więzom ciemności, aby byli zachowani na sąd;
2P 2,4
UBG oddaje ten wyraz jako strąciwszy ich do piekła. Podstawa hebrajsko-grecka pokazuje w tym miejscu ταρταρόω i tłumaczy dosłownie: do Tartaru. Polski czytelnik nie ma zatem żadnego sygnału, że stoi tu wyraz, którego nie ma nigdzie indziej.
Zdanie mówi cztery rzeczy i ani jednej więcej. Że Bóg nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli. Że coś z nimi zrobił — to jest właśnie ten jeden czasownik. Że wydał ich więzom ciemności. I że są zachowani na sąd. Podmiotem są aniołowie, nie ludzie.
Bliźniacze zdanie z listu Judy powtarza tę samą treść bez użycia tego czasownika.
Także aniołów, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanu, lecz opuścili własne mieszkanie, zatrzymał w wiecznych pętach w ciemnościach na sąd wielkiego dnia.
Jud 1,6
U Piotra to zdanie nie jest zresztą samodzielne. Jest pierwszym z trzech przykładów w jednym długim zdaniu warunkowym, którego wniosek pada dopiero kilka wersetów dalej.
Umie Pan pobożnych wyrwać z pokusy, a niesprawiedliwych zachować na dzień sądu, aby byli ukarani;
2P 2,9
Czyli: cały wywód służy zapewnieniu o sądzie, a nie opisowi miejsca. Aniołowie, potop i Sodoma są tu argumentami.
Widać to wyraźnie w dwóch kolejnych przykładach, które Piotr wylicza tym samym trybem.
Także dawnego świata nie oszczędził, ale zbawił jako ósmego Noego, kaznodzieję sprawiedliwości, gdy zesłał potop na świat bezbożnych;
2P 2,5
Każdy z trzech przypadków ma tę samą budowę: Bóg czegoś nie oszczędził, ale kogoś zachował. List mówi więc o niezawodności sądu, a nie o urządzeniu świata niewidzialnego. Ta obserwacja nie jest domysłem — wynika ze składni jednego zdania rozciągniętego na sześć wersetów.
Cztery greckie słowa, jedno polskie
Największe zamieszanie robi tu przekład. UBG używa wyrazu piekło albo ognia piekielnego dla kilku różnych greckich rzeczowników.
A ty, Kafarnaum, które jesteś wywyższone aż do nieba, aż do piekła będziesz strącone. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, przetrwałaby aż do dziś.
Mt 11,23
Jeśli więc twoje prawe oko jest ci powodem upadku, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, aby zginął jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało było wrzucone do ognia piekielnego.
Mt 5,29
W pierwszym zdaniu stoi hades (ᾍδης, G0086) — dziesięć wystąpień w Nowym Testamencie. W drugim gehenna (γέεννα, G1067) — dwanaście wystąpień. W 2P 2,4 stoi omawiany czasownik — jedno wystąpienie. Osobno biegnie jeszcze abyssos (ἄβυσσος, G0012) — dziewięć wystąpień. Cztery różne wyrazy, cztery różne rozkłady w tekście, a po polsku często to samo słowo. Kto czyta wyłącznie przekład, nie ma jak zobaczyć, że to nie jest jedno pojęcie.
Czego tekst nie mówi
Nie opisuje Tartaru. Nie ma tam ani jednego zdania o tym, jak wygląda, gdzie leży, jak jest urządzony.
Nie mówi, że trafiają tam ludzie. Jedynymi wymienionymi są aniołowie, którzy zgrzeszyli.
Nie łączy tego miejsca z gehenną ani z hadesem. Takie zrównanie jest wnioskiem czytelnika, nie zdaniem Piotra.
Nie mówi, na czym polegał grzech aniołów. Juda dodaje tylko, że opuścili własne mieszkanie, i na tym poprzestaje.
Nie mówi wreszcie, kiedy to się stało. Kolejność przykładów u Piotra — aniołowie, potop, Sodoma — bywa czytana jako chronologia, ale tekst nie twierdzi, że jest chronologią.
Nie mówi też, czy więzy ciemności to obraz, czy opis. Juda używa w tym miejscu zwrotu o wiecznych pętach, Piotr o więzach — ale ani jeden, ani drugi nie objaśnia, czym są, i żaden nie podaje, gdzie się znajdują.
Osobno trzeba zaznaczyć jedno. Sam wyraz Tartar jest znany z greckiej mitologii jako miejsce pod światem umarłych i stamtąd pochodzi większość obrazów, które w komentarzach dokleja się do tego wersetu. To informacja spoza Pisma. Odnotowuję ją, bo tłumaczy pochodzenie tych opisów, ale nie da się na niej oprzeć żadnego wniosku o tym, co miał na myśli autor listu — a już na pewno nie wolno wkładać treści greckiego mitu w usta apostoła.
Otwarte zostaje jedno pytanie: czy aniołowie z 2P 2,4 to ci sami, o których mówi Rdz 6. Piotr stawia ich zdanie tuż przed potopem, Juda tuż przed Sodomą, ale żaden z nich tego nie mówi wprost. Kto łączy te miejsca, robi krok, którego tekst nie robi za niego.
Zobacz też: Gehenna · Piotr · Juda — znaczenie imienia







