Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Filmy i seriale biblijne

Syn Boży (2014) — kinowa wersja serialu „Biblia”

Film zmontowany z materiału miniserialu Biblia. Co pokazuje wiernie, które sceny przestawia względem Ewangelii i dlaczego usunięto z niego postać szatana.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Syn Boży (2014) — kinowa wersja serialu „Biblia”
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Syn Boży (ang. Son of God) to amerykański film z 2014 roku w reżyserii Christophera Spencera, trwający 138 minut. Producentami byli Roma Downey i Mark Burnett. Polska premiera odbyła się 2 kwietnia 2014 roku.

W rolach głównych: Diogo Morgado (Jezus), Roma Downey (Maria), Darwin Shaw (Szymon Piotr), Greg Hicks (Piłat). Film nie powstał jako samodzielna produkcja — zmontowano go z materiału nakręconego do miniserialu Biblia z 2013 roku oraz z ujęć, które w telewizji nie zostały pokazane.

Które fragmenty Pisma ekranizuje

Konstrukcja opiera się przede wszystkim na Ewangelii Jana, z którą film dzieli otwarcie i zamknięcie. Zaczyna się od prologu:

A to Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i prawdy.

J 1,14

Dalej idą powołanie uczniów, cuda, wjazd do Jerozolimy, oczyszczenie świątyni, ostatnia wieczerza, proces, ukrzyżowanie i zmartwychwstanie ze sceną Tomasza.

I wiele innych cudów uczynił Jezus na oczach swoich uczniów, które nie są napisane w tej księdze. Lecz te są napisane, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w jego imieniu.

J 20,30-31

To zdanie dobrze opisuje też ambicję filmu: nie jest to biografia, tylko wybór epizodów mających prowadzić do wiary.

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Bo Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby potępił świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony.

J 3,16-17

Co dodano, a czego nie ma w Piśmie

Usunięty szatan. Najgłośniejsza zmiana dotyczy tego, czego w filmie nie ma. W miniserialu Biblia szatana grał Mohamen Mehdi Ouazanni, a publicysta Glenn Beck zwrócił uwagę na podobieństwo aktora do ówczesnego prezydenta Baracka Obamy. Producenci nazwali to skojarzenie bezpodstawnym i podkreślali, że aktor grywał podobne role na długo przed prezydenturą Obamy — mimo to sceny z szatanem usunięto z wersji kinowej. To decyzja czysto wizerunkowa, ale ma skutek merytoryczny: z opowieści zniknął przeciwnik, który w Ewangeliach jest obecny.

Przestawione i złagodzone sceny. Recenzenci chrześcijańscy wskazywali, że film pokazuje Barabasza uspokajanego dotknięciem dłoni Jeszui — czego w Ewangeliach nie ma; obaj się w nich nie spotykają. Zwracano też uwagę, że oczyszczenie świątyni zostało pozbawione gniewu i bicza. Tekst mówi rzecz następującą:

Wtedy Jezus wszedł do świątyni Boga i wypędził wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; poprzewracał stoły wymieniających pieniądze i stołki sprzedających gołębie. I powiedział im: Jest napisane: Mój dom będzie nazwany domem modlitwy, a wy zrobiliście z niego jaskinię zbójców.

Mt 21,12-13

Różnica jest w tonie, ale ton bywa treścią: łagodny Mesjasz przewracający stoły to inna scena niż ta, którą opisali ewangeliści.

Skrót. Trzy lata publicznej działalności zmieszczono w dwóch godzinach, a materiał pochodzi z miniserialu, w którym całe Pismo miało dziesięć godzin. Efektem jest przegląd scen, a nie opowieść — sekwencje następują po sobie szybko i bez tła. To najczęściej podnoszony zarzut wobec filmu, obok skromnych efektów specjalnych.

Wygląd postaci. Krytycy — także życzliwi — pisali o przystojnym, europejskim Jeszui i o tym, że kolejna produkcja utrwala wizerunek niemający oparcia w realiach pierwszowiecznej Galilei. Pismo nie opisuje wyglądu Mesjasza ani słowem, więc każde rozwiązanie jest tu decyzją twórców, ale warto o tym pamiętać.

Dla kogo i na co uważać

To produkcja przystępna i bezpieczna: nie wprowadza wymyślonych bohaterów ani równoległych wątków, trzyma się szkieletu ewangelicznego i da się ją obejrzeć w jeden wieczór. Dla kogoś, kto chce w skrócie zobaczyć całość historii, spełni swoje zadanie.

Na co uważać: film jest zbiorem migawek i łatwo po nim wynieść wrażenie, że wydarzenia następowały właśnie w tej kolejności i w tym tempie — co jest wyłącznie konsekwencją montażu. Warto też wiedzieć o usuniętym wątku szatana, żeby nie budować na tym filmie wniosków o tym, czego w Ewangeliach nie ma. Kto ma wybór, znajdzie wierniejsze ekranizacje samego Jana.

Zobacz też: Mesjasz (Maszijach) · Maria · Szymon · Piotr

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora