Połączenie „światłością świata” występuje w tekście UBG trzy razy. Raz mówi tak Jeszua do uczniów w Kazaniu na Górze, dwa razy mówi tak o sobie w Ewangelii Jana. Do tego dochodzi czwarte miejsce o niemal identycznym brzmieniu, w którym chodzi jednak o coś zupełnie innego. Cały spór o ten zwrot rozgrywa się między tymi czterema zdaniami.
Ten sam tytuł w dwóch ustach
W Kazaniu na Górze adresatem są uczniowie i zdanie jest orzeczeniem, nie zachętą:
Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze.
Mt 5,14
W Ewangelii Jana to samo połączenie odnosi się do mówiącego, a warunkiem dostępu do owej światłości jest pójście za nim:
Jezus znowu powiedział do nich: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość życia.
J 8,12
Drugie janowe użycie jest krótsze i zawiera zastrzeżenie, które łatwo przeoczyć — dotyczy czasu:
Dopóki jestem na świecie, jestem światłością świata.
J 9,5
Zdanie ogranicza tytuł do okresu obecności na świecie. To ważne, bo dokładnie w tym punkcie zadanie zostaje przekazane dalej. W Ewangeliach nie ma sceny, w której ktoś odbiera uczniom tytuł z Mt 5,14, ani takiej, w której Jeszua zastrzega go wyłącznie dla siebie.
Czwarte wystąpienie, o którym się zapomina
Trzy rozdziały dalej pada niemal to samo połączenie słów, tylko że w zdaniu o porze dnia i o potykaniu się w drodze:
Jezus odpowiedział: Czyż dzień nie ma dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi we dnie, nie potknie się, bo widzi światłość tego świata.
J 11,9
Tutaj światłość świata to po prostu światło dzienne. Zbieżność brzmienia jest w polskim tekście uderzająca i bywa źródłem nadinterpretacji w obie strony: albo dorabia się głębi zdaniu o dwunastu godzinach, albo — rzadziej — spłyca się tytuł z J 8,12 do metafory pogodowej.
Starszy wzorzec przekazywania tytułu
Sam mechanizm, w którym określenie zarezerwowane dla jednej postaci zostaje przeniesione na posłanych, nie jest wynalazkiem Kazania na Górze. U Izajasza światłością dla pogan zostaje ustanowiony Sługa:
I powiedział: To za mało, że jesteś moim sługą, aby podźwignąć pokolenia Jakuba i przywrócić ocalonych z Izraela. Dlatego ustanowię cię światłością dla pogan, abyś był moim zbawieniem aż do krańców ziemi.
Iz 49,6
W Dziejach Apostolskich Paweł i Barnaba cytują to zdanie i odnoszą je wprost do siebie, jako otrzymany nakaz:
Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi.
Dz 13,47
Ten sam ruch widać więc dwa razy. Tytuł nie zostaje rozmnożony ani podzielony — zostaje zlecony.
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwsza pomyłka to traktowanie zwrotu jako tytułu wyłącznego. Skoro Mt 5,14 stosuje go do zwykłych uczniów, wyłączność trzeba by wprowadzić wbrew tekstowi. Kierunek zależności pozostaje przy tym jasny: w Kazaniu na Górze zaraz po tym zdaniu pada obraz lampy, której nikt sam nie zapala.
Nie zapala się świecy i nie stawia jej pod naczyniem, ale na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu.
Mt 5,15
Druga pomyłka to odczytanie światłości jako wiedzy albo oświecenia umysłu. Polszczyzna sprzyja takiemu skojarzeniu, bo mamy oświecenie i światłego człowieka. Tymczasem w J 8,12 światłość jest przeciwstawiona nie niewiedzy, lecz chodzeniu w ciemności — czyli sposobowi poruszania się, a nie stanowi umysłu.
Trzecia pomyłka polega na czytaniu Mt 5,14 jako pochwały. To zdanie jest w tekście natychmiast obciążone konsekwencją: miasto na górze nie może się ukryć, a lampa istnieje po to, żeby świecić wszystkim w domu. Bycie światłością jest tu opisem sytuacji bez możliwości wycofania się, a nie komplementem.
Czwarta pomyłka to przypisanie sobie źródła. Podsumowanie całego obrazu kieruje uwagę gdzie indziej:
Tak niech wasza światłość świeci przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili waszego Ojca, który jest w niebie.
Mt 5,16
Piąta, najbardziej prozaiczna, to mylenie zwrotu z J 11,9. Kto szuka wystąpień tego tytułu po polsku, natrafi na cztery miejsca; jedno z nich mówi o dwunastu godzinach dnia i nie należy do sprawy.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy uczniowie usłyszeli Mt 5,14 jako tytuł, czy jako obraz roboczy — Ewangelia nie notuje ich reakcji. Nie wiemy też, czy ograniczenie czasowe z J 9,5 jest w zamyśle autora zastrzeżeniem doktrynalnym, czy uwagą związaną z konkretną sceną, w której zaraz potem zostaje uzdrowiony niewidomy. Wreszcie nie da się z polskiego tekstu rozstrzygnąć, czy J 11,9 używa dokładnie tego samego wyrażenia co J 8,12, czy tylko podobnego — różnica jednego słowa może być cechą przekładu, a nie oryginału.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Ewangelia (besora) · Paweł — znaczenie imienia · Barnaba — znaczenie imienia







