Grecki rzeczownik σῶμα pojawia się w Nowym Testamencie 144 razy. Polski przekład niemal zawsze oddaje go jednym wyrazem: ciało. Kłopot polega na tym, że tym samym wyrazem tłumaczone jest drugie greckie pojęcie — sarx (σάρξ), obecne 152 razy. Czytelnik widzi więc jeden termin tam, gdzie w tekście stoją dwa, a autorzy oceniają je zupełnie inaczej.
Soma to ciało pojęte jako całość: ten oto człowiek, policzalna istota, którą można zranić, pochować, obmyć albo postawić do dyspozycji Boga. Sarx bywa u Pawła nazwą nie tyle materii, ile kierunku życia — tego, co ciągnie człowieka ku sobie samemu. Stąd bierze się coś, co po polsku wygląda na sprzeczność: to samo ciało raz jest wzywane do służby, raz opisywane jako przeszkoda.
Jeden rozdział, dwa różne słowa
Ósmy rozdział Listu do Rzymian pokazuje to najostrzej. W wersetach 8 i 9 pod polskim ciałem stoi sarx — mowa o sposobie istnienia, z którego wierzący został wyprowadzony. Dwa wersety dalej słowo jest już inne.
Ale jeśli Chrystus jest w was, to ciało jest martwe z powodu grzechu, a duch jest żywy z powodu sprawiedliwości.
Rz 8,10
Tutaj greka ma soma. Zdanie nie mówi zatem, że skłonność do grzechu została uśmiercona, lecz że konkretne, śmiertelne ciało nadal podlega śmierci, choć duch już żyje. Po polsku tej zmiany nie widać, bo obie linijki brzmią identycznie.
Rozpiętość: od pojedynczego członka po zgromadzenie
Soma opisuje najpierw rzecz całkiem fizyczną. W ostrzeżeniu z Kazania na Górze chodzi o ciało, które można wrzucić do ognia, i o jego pojedyncze części.
Jeśli więc twoje prawe oko jest ci powodem upadku, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, aby zginął jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało było wrzucone do ognia piekielnego.
Mt 5,29
Podobnie u Łukasza, gdzie ciało jest czymś, co daje się napełnić światłem albo ciemnością — obraz wzięty z życia, nie termin szkolny.
Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest szczere, to i całe twoje ciało będzie pełne światła, a jeśli jest złe, to i twoje ciało będzie pełne ciemności.
Łk 11,34
Ten sam wyraz Paweł stosuje jednak do wspólnoty. Zbór nie zostaje w tym zdaniu porównany do ciała: zostaje nazwany ciałem, a poszczególni ludzie — jego członkami, dokładnie tym samym słowem, którego Jeszua użył o oku i o ręce.
Wy zaś jesteście ciałem Chrystusa, a z osobna członkami.
1 Kor 12,27
Dlaczego soma da się złożyć w ofierze
Rozstrzygające jest wezwanie z dwunastego rozdziału Rzymian. Gdyby soma znaczyło to, co sarx, zdanie byłoby niedorzeczne — nikt nie składa Bogu w ofierze własnego buntu.
Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest wasza rozumna służba.
Rz 12,1
Ofiarą jest ciało jako całość życia: ręce, czas, praca, miejsce zamieszkania. Ta sama logika stoi za obrazem świątyni.
Czyż nie wiecie, że wasze ciało jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was, a którego macie od Boga, i nie należycie do samych siebie?
1 Kor 6,19
Świątynią nie jest tu duch mieszkający w człowieku, lecz człowiek cielesny — z tym, co robi i gdzie bywa. Dla codziennego posłuszeństwa Torze ma to bardzo praktyczny skutek: pobożności nie da się przenieść wyłącznie do wnętrza, skoro miejscem obecności Boga jest ciało.
Co gubi polski przekład
Czytelnik traci trzy rzeczy. Pierwsza to kontrast soma i sarx, bez którego ósmy rozdział Rzymian wygląda na wywód o pogardzie dla materii, choć nim nie jest. Druga to ciągłość między ciałem fizycznym a ciałem wspólnoty — polszczyzna sugeruje w drugim wypadku przenośnię, greka trzyma jedno słowo. Trzecia to powód, dla którego nadzieja Nowego Testamentu dotyczy ciała, a nie samej duszy: mówiąc o zmartwychwstaniu, Paweł nie zmienia rzeczownika.
Skutek uboczny jest taki, że polski czytelnik łatwo wpada w schemat obcy Pismu: duch dobry, ciało złe. Tymczasem tekst grecki potrafi o ciele mówić z szacunkiem — jako o świątyni i o darze — a osobno nazwać to, co w człowieku sprzeciwia się Bogu.
Czego samo słowo nie rozstrzyga
Zakres soma nie zamyka sporu o naturę człowieka. Z tego, że Nowy Testament mówi o ciele, duszy i duchu, nie wynika automatycznie ani trójdzielność człowieka, ani jej brak — taki wniosek trzeba wyprowadzić z całości Pisma, nie z jednego rzeczownika. Leksyka daje tu tylko narzędzie: kiedy w polskim tekście pada ciało, warto sprawdzić, które z dwóch greckich słów za nim stoi. To pytanie o fakt, nie o doktrynę, ale odpowiedź często zmienia sens całego zdania.
Zobacz też: Sarx (σάρξ) — co znaczy „ciało” po grecku · Jeszua (Jezus) · Paweł — znaczenie imienia







