Po powrocie z wygnania problem przestaje być polityczny. Nikt już nie grozi wywózką, nikt nie oblega miasta. Trzej ostatni prorocy zbioru mówią do ludzi, którzy dostali to, o co się modlili, i nie bardzo wiedzą, co z tym zrobić.
Zmiana w samym nagłówku
Pierwsze zdanie Aggeusza pokazuje nową sytuację lepiej niż jakikolwiek komentarz.
W drugim roku króla Dariusza, w szóstym miesiącu, pierwszego dnia tego miesiąca, słowo Pana doszło przez proroka Aggeusza do Zorobabela, syna Szealtiela, namiestnika Judy, i do Jozuego, syna Josadaka, najwyższego kapłana, mówiące:
Ag 1,1
Data podana jest według panowania perskiego władcy, nie króla Judy. Zamiast króla są dwaj przywódcy: namiestnik i najwyższy kapłan. Tak samo datuje się Zachariasz.
W ósmym miesiącu drugiego roku Dariusza słowo Pana doszło do Zachariasza, syna Berechiasza, syna Iddo proroka, mówiące:
Za 1,1
Malachiasz nie podaje ani króla, ani ojca, ani miejsca.
Brzemię słowa Pana do Izraela przez Malachiasza.
Ml 1,1
Ta drobna zmiana formuły niesie sporo treści. Wcześniejsze pokolenia mierzyły czas panowaniem własnych władców; teraz miarą jest rok obcego imperium, a na czele wspólnoty stoi namiestnik z ramienia tego imperium i kapłan. Odbudowa zaczyna się w warunkach, w których nikt nie udaje, że wróciła dawna niepodległość.
Zarzut: własne domy przed domem Bożym
Aggeusz stawia sprawę jako pytanie o kolejność.
A czy dla was jest to czas, abyście mieszkali w swoich domach wyłożonych deskami, podczas gdy ten dom leży opustoszały?
Ag 1,4
Nie chodzi o to, że ludzie mają za dobrze. Chodzi o to, że w tej samej wspólnocie jedno zostało dokończone, a drugie stoi w miejscu. Kiedy budowa rusza, pojawia się kolejna trudność — porównanie z tym, co pamiętają najstarsi.
Któż pozostał pośród was, który widział ten dom w jego dawnej chwale? A jakim go teraz widzicie? Czy nie wydaje się wam, że jest niczym w porównaniu z tamtym?
Ag 2,3
Zachariasz odpowiada na to pytaniem, które odwraca miarę porównania.
Któż bowiem wzgardził dniem małych początków? Oni bowiem będą się radować, patrząc na pion w ręku Zorobabela i na tych siedmioro oczu Pana, które przebiegają całą ziemię.
Za 4,10
Pion w ręku Zorobabela to narzędzie budowlane, nie symbol triumfu. Werset nie zapowiada, że nowy dom dorówna dawnemu; mówi, że pogarda dla małego początku jest błędem oceny. Dla wspólnoty, która porównywała się z własną przeszłością i wypadała w tym porównaniu źle, to była jedyna możliwa do przyjęcia odpowiedź.
Skutek obu posług Księga Ezdrasza odnotowuje dwukrotnie, wprost łącząc go z ich słowami.
Potem prorocy Aggeusz i Zachariasz, syn Iddo, prorokowali Żydom w Judzie i w Jerozolimie w imię Boga Izraela, mówiąc do nich.
Ezd 5,1
A starsi żydowscy budowali i szczęściło im się według proroctwa Aggeusza, proroka, i Zachariasza, syna Iddo. Budowali i dokończyli dom zgodnie z rozkazem Boga Izraela oraz z rozkazem Cyrusa, Dariusza oraz Artakserksesa, króla Persji.
Ezd 6,14
To rzadki przypadek, gdy narracja historyczna podaje wynik działania konkretnych proroków, a nie tylko ich wyrocznie.
Zarzut: kult odbębniony
U Malachiasza świątynia już stoi, więc problem jest inny. Nie brak kultu, tylko jego jakość.
Mówicie też: Jakiż to wysiłek! I parskacie na to, co mówi Pan zastępów, i przynosicie to, co jest rozszarpane, kulawe i chore, takie ofiary przynosicie. Czy mam to przyjąć z waszej ręki? – mówi Pan.
Ml 1,13
Zwierzę rozszarpane, kulawe i chore to nie przypadek ani niedopatrzenie. To wybór najtańszej możliwej opcji przy zachowaniu pozoru posłuszeństwa Torze. Parskanie, o którym mówi prorok, jest tu równie ważne jak sama ofiara: liczy się także to, z czym człowiek przychodzi.
Drugi zarzut Malachiasz cytuje jako wypowiedź ludu.
Mówiliście: Na próżno służyć Bogu. Co za pożytek z tego, że przestrzegaliśmy jego przykazań i chodziliśmy smutni przed Panem zastępów? A teraz pysznych mamy za błogosławionych, ponieważ ci się budują, którzy czynią niegodziwość, a ci, którzy kuszą Boga, są wybawieni.
Ml 3,14-15
To głos rozczarowania. Wrócili, odbudowali, przestrzegali — i nic. Prorok nie zbywa tego argumentu, tylko przenosi rozstrzygnięcie na czas, którego jeszcze nie widać.
Nehemiasz opisuje, jak to samo zniechęcenie wyglądało od strony administracji.
Dowiedziałem się także, że przydziały Lewitów nie dostarczono im, a Lewici i śpiewacy, którzy wykonywali pracę, rozbiegli się, każdy do swojego pola. Zgromiłem więc przełożonych, mówiąc: Czemu dom Boży jest opuszczony? Potem zebrałem ich i postawiłem na ich stanowiskach.
Ne 13,10-11
Gdy przestają wpływać dziesięciny, służba przy domu Bożym po prostu się rozchodzi. Kryzys duchowy ma tu bardzo materialny przebieg i daje się opisać w kategoriach zaopatrzenia, a nie tylko nastrojów.
Wszystkie trzy księgi łączy więc jedno przesunięcie tematu. Wcześniejsi prorocy pytali, czy lud przetrwa. Ci pytają, po co lud, który przetrwał, ma się jeszcze wysilać. To pytanie zadaje wspólnota, która ma świątynię, ma prawo i ma swobodę kultu, a mimo to nie widzi w tym wszystkim sensu — i właśnie jej, a nie ludziom pod mieczem, adresowane są ostatnie wyrocznie zbioru.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kiedy działał Malachiasz. Jego nagłówek nie podaje żadnej daty, a umieszczenie tej księgi po Zachariaszu jest kwestią układu zbioru, nie informacją z tekstu. Nie wiemy, czy trzej prorocy się znali; Ezdrasz łączy tylko Aggeusza z Zachariaszem. Nie wiemy, jak liczna była wspólnota, do której mówili, ani ilu ludzi rzeczywiście wróciło. Nie wiemy wreszcie, czy słowa przytoczone jako wypowiedzi ludu są dosłownym zapisem, czy skrótem powtarzanych opinii — księga podaje je jako cytat, ale nie mówi, skąd go ma.
Zobacz też: Świątynia (Bejt haMikdasz) · Ofiara (korban) · Księga Ezdrasza · Nehemiasz · Ezdrasz · Zachariasz — znaczenie imienia







