Παράβασις to rzeczownik od czasownika oznaczającego przejście obok albo poza coś. Obraz jest przestrzenny: istnieje linia, człowiek staje po drugiej jej stronie. W Nowym Testamencie słowo pojawia się tylko 7 razy, ale każde z tych wystąpień siedzi w zdaniu o prawie — i to nie przypadek, bo bez prawa ten wyraz traci sens.
UBG oddaje je najczęściej jako przestępstwo, raz jako wykroczenie, raz opisowo. Polskie przestępstwo działa tu nieźle, dopóki czytelnik pamięta, że w kodeksie karnym przestępstwem jest to, co ustawa nazwała przestępstwem. Kłopot w tym, że tym samym słowem UBG tłumaczy również paraptoma, które oznacza coś innego.
Bez prawa nie ma przekroczenia
Gdyż prawo sprowadza gniew, bo gdzie nie ma prawa, tam nie ma przestępstwa.
Rz 4,15
To zdanie jest dla całego hasła kluczowe. Paweł nie twierdzi, że bez prawa nie ma zła — twierdzi, że nie ma parabasis, czyli przekroczenia granicy, bo granicy nie postawiono. Rozróżnienie jest logiczne, nie moralne. Kilka rozdziałów wcześniej ta sama zależność działa w drugą stronę.
Ty, który się chlubisz prawem, przez przekraczanie prawa znieważasz Boga?
Rz 2,23
Chlubienie się prawem i przekraczanie go to w tym zdaniu jedna scena: im wyraźniej ktoś zna granicę, tym poważniejszy jest jego krok poza nią.
Po co więc prawo
Po co więc prawo? Zostało dodane z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, któremu złożono obietnicę, ustanowione przez aniołów ręką pośrednika.
Ga 3,19
Zdanie bywa czytane tak, jakby prawo zostało dodane po to, by ludzie grzeszyli. Tekst mówi mniej: zostało dodane z powodu przestępstw — a więc dlatego, że wykroczenia już były. Prawo nadaje im nazwę i wymierza je, zamiast dopiero powoływać do istnienia.
Adam, Ewa i cena wyraźnej granicy
I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w przestępstwo.
1 Tm 2,14
Słowo pada tu w kontekście, w którym zakaz był podany wprost i znany. Podobnie w Liście do Hebrajczyków, gdzie autor odwołuje się do prawa przekazanego przez aniołów.
Bo jeśli słowo wypowiedziane przez aniołów było niewzruszone, a wszelkie wykroczenie i nieposłuszeństwo otrzymało sprawiedliwą odpłatę;
Hbr 2,2
Polskie wykroczenie i nieposłuszeństwo to dwa różne greckie rzeczowniki, z których pierwszy to właśnie parabasis. Autor zestawia więc czynne przekroczenie normy z odmową posłuchu — i mówi, że oba spotkały się z odpłatą.
Co ginie po polsku
Ginie przede wszystkim rozróżnienie od paraptoma. Polskie przestępstwo obsługuje oba wyrazy, więc w piątym rozdziale Rzymian, gdzie Paweł używa ich naprzemiennie, czytelnik widzi powtórzenia zamiast rozróżnień. Traci przez to argument: Adam popełnił parabasis, bo dostał wyraźny zakaz, a ludzie między Adamem a Mojżeszem grzeszyli inaczej, bo nie mieli podanej normy.
Druga strata dotyczy tonu. Parabasis jest terminem chłodnym, niemal proceduralnym, i właśnie ta chłodność pozwala Pawłowi prowadzić rachunek: gdzie jest prawo, tam liczy się przekroczenia; gdzie go nie ma, liczy się co innego. Polskie słowa niosą ładunek moralny, który tę rachunkowość zamazuje.
Czego samo słowo nie rozstrzyga
To hasło jest jednym z tych, na których łatwo przeciągnąć wniosek. Z Rz 4,15 bywa wyprowadzana teza, że skoro tam gdzie nie ma prawa, nie ma przestępstwa, to zniesienie prawa uwalnia od odpowiedzialności. Zdanie tego nie mówi. Paweł argumentuje, dlaczego dziedzictwo idzie z obietnicy, a nie z prawa — i w tym samym liście nazywa prawo świętym, sprawiedliwym i dobrym.
Sam zakres parabasis nie rozstrzyga zatem sporu o obowiązywanie Tory. Pokazuje tylko, że kategoria wyraźnej granicy jest w Nowym Testamencie żywa, a odpowiedzialność człowieka rośnie wraz z tym, ile normy zna. Kto chce iść dalej, musi sięgnąć po teksty mówiące wprost o przykazaniach, nie po budowę jednego rzeczownika. Słownik ustala, o czym jest zdanie; nie ustala, kto ma rację w sporze prowadzonym od stuleci.
Zobacz też: Paraptoma (παράπτωμα) — upadek obok drogi, nie bunt · Adam · Paweł — znaczenie imienia







