Rzeczownik palingenesia (παλιγγενεσία, G3824) pojawia się w Nowym Testamencie dokładnie dwa razy. Składa się z przysłówka palin — znowu, powtórnie — i rzeczownika genesis, czyli powstanie, początek, narodziny. Dosłownie: powtórne zaistnienie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska w obu miejscach pisze odrodzenie i akurat tu jest konsekwentna. Kłopot leży gdzie indziej: te dwa zdania mówią o rzeczach zupełnie różnej skali.
Dwa wystąpienia, dwie skale
Pierwsze jest odpowiedzią na pytanie Piotra o to, co dostaną ci, którzy wszystko zostawili. Jeszua umieszcza obietnicę w ramach czasowych, których nazwą jest właśnie ten rzeczownik.
A Jezus im powiedział: Zaprawdę powiadam wam, że przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na tronie swojej chwały, i wy, którzy poszliście za mną, zasiądziecie na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.
Mt 19,28
Nie chodzi tu o przemianę wnętrza pojedynczego człowieka. Chodzi o stan świata, w którym Syn Człowieczy zasiada na tronie chwały, a dwanaście pokoleń Izraela ma swoich sędziów. Odrodzenie jest tu okolicznością, epoką, ramą dla całej reszty zdania.
Drugie wystąpienie jest tak bliskie, jak to możliwe, przeciwieństwem pierwszego pod względem zasięgu.
Nie z uczynków sprawiedliwości, które my spełniliśmy, ale według swego miłosierdzia zbawił nas przez obmycie odrodzenia i odnowienie Ducha Świętego;
Tt 3,5
Tutaj rzecz dzieje się z jednostką. Mowa o obmyciu i o odnowieniu, które Duch Święty sprawia w człowieku. Ten sam grecki wyraz obejmuje więc odnowienie kosmosu i odnowienie pojedynczego życia — i nic w samym słowie nie podpowiada, o którą skalę chodzi. Rozstrzyga wyłącznie kontekst.
Skąd wzięło się to słowo
Nie jest to termin ukuty przez autorów Nowego Testamentu. W greckim piśmiennictwie epoki opisywał on powtórne zaistnienie czegoś, co przestało istnieć: stoicy używali go o świecie odradzającym się po pożarze wszechrzeczy, a w piśmiennictwie żydowskim po grecku znajdziemy go w odniesieniu do odbudowy ziemi po potopie i do powrotu narodu z wygnania. Wspólny mianownik tych użyć to nie osobiste nawrócenie, lecz przywrócenie porządku, który wcześniej upadł. Zdanie z Ewangelii Mateusza mieści się w tym użyciu bez żadnego naciągania; zdanie z Listu do Tytusa przenosi je na jednostkę.
Polskie słowa, które mylą tropy
Tu zaczyna się realna strata przekładu. Polskie odrodzenie i narodzenie na nowo pojawiają się w Nowym Testamencie także tam, gdzie w grece stoją zupełnie inne wyrazy. Piotr używa czasownika anagennao (G0313), który pada tylko dwa razy — i oba razy w jego pierwszym liście.
Będąc odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, ale z niezniszczalnego, przez słowo Boże, które jest żywe i trwa na wieki.
1P 1,23
Rozmowa z Nikodemem posługuje się jeszcze innym połączeniem: zwykłym gennao z określeniem oznaczającym z góry albo na nowo.
Odpowiedział mu Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego.
J 3,3
Z kolei to, co Piotr w mowie w świątyni nazywa odnowieniem wszystkich rzeczy, jest po grecku apokatastasis — rzeczownikiem, który w Nowym Testamencie pada jeden jedyny raz.
Którego niebo musi przyjąć aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, jak Bóg od wieków przepowiadał przez usta wszystkich swoich świętych proroków.
Dz 3,21
Czytelnik polskiego tekstu widzi więc rodzinę bliskoznacznych wyrażeń o odrodzeniu i odnowieniu i ma prawo sądzić, że stoi za nimi jeden termin. Stoją za nimi cztery różne. To działa też w drugą stronę: kto zna z kazań tylko osobiste narodzenie na nowo, może przeoczyć, że zdanie z Ewangelii Mateusza mówi o czymś, co obejmuje trony, narody i sąd.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, do czego dokładnie odnosi się odrodzenie z Ewangelii Mateusza. Bywa utożsamiane z królowaniem Mesjasza na ziemi, z nowym niebem i nową ziemią albo z epoką rozpoczętą zmartwychwstaniem. Dwa wystąpienia to zbyt wąska podstawa, by rozstrzygnąć takie pytanie leksykalnie, a sam wyraz mówi tylko tyle, że coś zaczyna istnieć na nowo.
Sporne jest również, czym jest obmycie z Listu do Tytusa. Część czytelników widzi tu chrzest, część — oczyszczenie sprawione przez Ducha, o którym mowa w dalszej części zdania. Grecka konstrukcja dopuszcza oba odczytania i żadne z nich nie wynika z definicji rzeczownika palingenesia. Kto chce tę kwestię rozstrzygnąć, musi zestawić całe nauczanie Pisma o obmyciu, wodzie i Duchu, a nie opierać wniosku na etymologii jednego wyrazu.







