Musar (מוּסָר, H4148) występuje pięćdziesiąt razy, w znacznej części w Księdze Przysłów. UBG oddaje go co najmniej na cztery sposoby: karcenie, karność, karanie i czasownik karać. Wszystkie te słowa mają w polszczyźnie wspólny rdzeń kary, a hebrajski rzeczownik mówi przede wszystkim o kształtowaniu kogoś, nie o odpłacie za czyn.
Cel, nie odpłata
Synu mój, nie gardź karceniem Pana i nie zniechęcaj się jego upomnieniem.
Prz 3,11
Oto błogosławiony człowiek, którego Bóg karze; nie gardź więc karceniem Wszechmocnego.
Hi 5,17
W obu wersetach musar jest czymś, czym można wzgardzić — a więc czymś, co się przyjmuje albo odrzuca, jak lekcję. Elifaz nazywa człowieka poddanego musar błogosławionym. Gdyby chodziło o wymierzanie kary, takie zdanie byłoby okrutne. Jako opis formacji jest zrozumiałe: uczy się ten, kogo się poprawia.
Do poznania mądrości i karności, do zrozumienia słów roztropnych;
Prz 1,2
Otwarcie Księgi Przysłów podaje cel całego zbioru i wymienia musar obok mądrości. UBG tłumaczy go tu jako karność, czyli jako cechę ucznia, a nie jako działanie nauczyciela. To dobre miejsce, żeby zobaczyć zakres słowa: obejmuje i korektę udzielaną, i gotowość jej przyjęcia.
Bojaźń Pana jest początkiem wiedzy, ale głupcy gardzą mądrością i karnością.
Prz 1,7
W wersecie programowym księgi stoją obok siebie daat, chochma i musar. Głupcy gardzą mądrością i karnością — a więc odrzucają nie karę, lecz sam proces uczenia się przez poprawianie.
Rózga i miłość w jednym zdaniu
Kto oszczędza swą rózgę, nienawidzi swego syna, a kto go kocha, karze w porę.
Prz 13,24
To jeden z najostrzej brzmiących wersetów Przysłów i jednocześnie miejsce, gdzie polski przekład najbardziej przesuwa akcent. Hebrajski drugi człon zawiera rzeczownik musar; UBG oddaje go czasownikiem karze w porę. Zdanie mówi więc, że miłość do dziecka wyraża się w formowaniu go, a zaniechanie tego jest przeciwieństwem troski. Po polsku brzmi to jak pochwała kar cielesnych, po hebrajsku jak stwierdzenie, że wychowanie wymaga korekty.
Musar Sługi
Lecz on był zraniony za nasze występki, starty za nasze nieprawości. Kara dla naszego pokoju była na nim, a jego ranami zostaliśmy uzdrowieni.
Iz 53,5
Zwrot o karze dla naszego pokoju zawiera właśnie ten rzeczownik. Polskie kara sugeruje wyrok wykonany na kimś zamiast na nas. Hebrajski dopuszcza także odczytanie łagodniejsze: musar, który przynosi nam pokój, czyli formowanie zakończone naszym dobrem. Nie znaczy to, że pierwsze odczytanie jest błędne — znaczy, że przekład wybrał jedno z dwóch, a czytelnik nie dostał sygnału, że wybór był.
Co gubi polski przekład
Gubi się kierunek. Kara patrzy wstecz: rozlicza to, co się stało. Musar patrzy naprzód: ma zmienić to, co będzie. Kiedy oba pojęcia dostają w polszczyźnie ten sam rdzeń, cała pedagogika Przysłów zaczyna wyglądać na system sankcji, a nie na opis uczenia się.
Gubi się też związek z czasownikiem z tego samego rdzenia, występującym czterdzieści trzy razy i tłumaczonym zwykle jako karcić. To on wnosi znaczenie ćwiczenia i przyuczania. Bez tego związku trudno zauważyć, że musar bywa w Piśmie czymś, o co się prosi, a nie tylko czymś, co się znosi.
Warto na koniec zauważyć praktyczną konsekwencję. Skoro musar jest formacją, to jego odrzucenie nie jest buntem wobec sankcji, lecz rezygnacją z uczenia się. Dlatego Przysłowia stawiają w jednym rzędzie tego, kto gardzi karnością, i tego, kto nie ma mądrości — nie jako dwie wady, tylko jako przyczynę i skutek.
Czego nie wiemy
Nie ma zgody co do zakresu rzeczownika w wersecie o rózdze. Część czytelników widzi tam wyłącznie karę cielesną, część — całość wychowania, w którym rózga jest jednym z narzędzi. Tekst nie definiuje ani jednego, ani drugiego.
Sporne jest również odczytanie fragmentu o Słudze, o którym była mowa wyżej. Hebrajska konstrukcja dopuszcza kilka relacji między musar a pokojem i przekłady rozchodzą się tu od stuleci. Kto opiera na tym jednym wersecie całą naukę o zastępstwie, powinien wiedzieć, że stoi na zdaniu spornym gramatycznie, choć wspieranym przez inne miejsca Pisma.







