Dwudziesty piąty rozdział Mateusza jest ciągiem dalszym mowy oliwnej i odpowiada na pytanie, którego uczniowie nie zadali. Nie mówi, kiedy — mówi, jak być gotowym. Trzy przypowieści podają trzy różne kryteria i żadnego z nich nie da się zastąpić pozostałymi.
Pierwsze kryterium: zapas
Wtedy królestwo niebieskie będzie podobne do dziesięciu dziewic, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było mądrych, a pięć głupich. Te głupie, wziąwszy swoje lampy, nie wzięły ze sobą oliwy. Lecz mądre wraz z lampami zabrały oliwę w naczyniach. A gdy oblubieniec zwlekał z przyjściem, wszystkie zmorzył sen i zasnęły.
Mt 25,1-5
Podział nie przebiega między czuwającymi a śpiącymi, bo zasnęły wszystkie. Przebiega między tymi, które wzięły oliwę w naczyniach, a tymi, które wzięły tylko lampy. Różnica dotyczy więc przygotowania na zwłokę, a nie samego oczekiwania.
O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy wstały wszystkie te dziewice i przygotowały swoje lampy. A głupie powiedziały do mądrych: Dajcie nam ze swej oliwy, bo nasze lampy gasną. I odpowiedziały mądre: Nie damy, bo mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedawców i kupcie sobie. A gdy odeszły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na wesele i zamknięto drzwi. Potem przyszły też pozostałe dziewice i powiedziały: Panie, Panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, o której Syn Człowieczy przyjdzie.
Mt 25,6-13
Odmowa pożyczenia oliwy jest w tej przypowieści rzeczowa, nie okrutna: pewnych rzeczy nie da się przekazać w ostatniej chwili. Zakończenie wraca do wątku z poprzedniego rozdziału — nie znacie dnia ani godziny. Gotowość jest więc odpowiedzią na niewiedzę o terminie, a nie na jego znajomość.
Drugie kryterium: użycie tego, co powierzone
Królestwo niebieskie bowiem podobne jest do człowieka, który odjeżdżając, zwołał swoje sługi i powierzył im swoje dobra. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i zaraz odjechał. A ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, obracał nimi i zyskał drugie pięć talentów. Tak samo i ten, który otrzymał dwa, zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze swego pana.
Mt 25,14-18
A po dłuższym czasie przybył pan tych sług i zaczął się z nimi rozliczać. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów, przyniósł drugie pięć talentów i powiedział: Panie, powierzyłeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. I powiedział mu jego pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! W niewielu rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana. Przyszedł i ten, który otrzymał dwa talenty i powiedział: Panie, powierzyłeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem. Powiedział mu jego pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Ponieważ byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana.
Mt 25,19-23
Rozliczenie dwóch pierwszych sług jest identyczne co do słowa, choć kwoty były różne. Oceniana jest wierność w powierzonym, a nie wielkość wyniku. To zdanie warto zapamiętać, bo przypowieść bywa czytana jako pochwała skuteczności.
Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent i powiedział: Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem surowym: żniesz, gdzie nie posiałeś i zbierasz, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz, co twoje. A jego pan mu odpowiedział: Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie posiałem i zbieram, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był dać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie odebrałbym to, co moje, z zyskiem. Dlatego odbierzcie mu ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i będzie miał w obfitości. Temu zaś, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co ma. A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Mt 25,24-30
Trzeci sługa nie zdefraudował ani nie stracił — zakopał. Powodem był lęk oparty na wyobrażeniu o panu, które przypowieść przytacza bez potwierdzenia. Wyrok dotyczy bezczynności, a uzasadnienie odwołuje się do tego, co sam sługa o panu mówił.
Trzecie kryterium: traktowanie najmniejszych
Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swojej chwale i wszyscy święci aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swojej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, a on odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów. I postawi owce po swojej prawej, a kozły po lewej stronie.
Mt 25,31-33
Scena jest jedynym w Ewangeliach szczegółowym opisem sądu nad narodami. Zgromadzone są wszystkie, a oddzielenie następuje przed jakąkolwiek rozmową — dopiero potem podane są powody.
Wtedy król powie do tych, którzy będą po jego prawej stronie: Przyjdźcie, błogosławieni mego Ojca, odziedziczcie królestwo przygotowane dla was od założenia świata. Byłem bowiem głodny, a daliście mi jeść, byłem spragniony, a daliście mi pić, byłem obcym, a przyjęliście mnie; Byłem nagi, a ubraliście mnie, byłem chory, a odwiedziliście mnie, byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie. Wtedy sprawiedliwi mu odpowiedzą: Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym i nakarmiliśmy cię albo spragnionym i daliśmy ci pić? I kiedy widzieliśmy cię obcym i przyjęliśmy cię albo nagim i ubraliśmy cię? Albo kiedy widzieliśmy cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do ciebie? A król im odpowie: Zaprawdę powiadam wam: To, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnie uczyniliście.
Mt 25,34-40
Potem powie i do tych, którzy będą po lewej stronie: Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany dla diabła i jego aniołów. Byłem bowiem głodny, a nie daliście mi jeść, byłem spragniony, a nie daliście mi pić; Byłem obcym, a nie przyjęliście mnie, byłem nagi, a nie ubraliście mnie, byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie. Wtedy i oni mu odpowiedzą: Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym albo spragnionym, albo obcym, albo nagim, albo chorym, albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy tobie? Wówczas im odpowie: Zaprawdę powiadam wam, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, nie uczyniliście i mnie. I pójdą ci na męki wieczne, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.
Mt 25,41-46
Obie strony są zaskoczone i obie zadają to samo pytanie. Nikt tu nie działał z wyrachowania, bo nikt nie wiedział, komu służy. Wymienione czyny są zwyczajne: jedzenie, picie, przyjęcie obcego, ubranie, odwiedziny. Nie ma wśród nich ani jednego czynu religijnego w wąskim sensie.
Cztery teksty, które komplikują wnioski
Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.
Ef 2,8-9
Jeśli zbawienie jest darem i nie z uczynków, to jak czytać sąd rozstrzygany według uczynków? Najczęstsza odpowiedź brzmi: uczynki są dowodem, a nie ceną. Odpowiedź jest sensowna, ale w tekście Mateusza nie została napisana i trzeba to przyznać.
A temu, kto pracuje, zapłata nie jest uznana za łaskę, ale za należność. Temu zaś, kto nie pracuje, lecz wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, jego wiara zostaje poczytana za sprawiedliwość.
Rz 4,4-5
Paweł idzie dalej: wiara zostaje poczytana za sprawiedliwość temu, kto nie pracuje. To najostrzejsze sformułowanie w tej sprawie i najtrudniej je zestawić z opisem owiec i kozłów.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha mego słowa i wierzy temu, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie będzie potępiony, ale przeszedł ze śmierci do życia.
J 5,24
Tu przejście ze śmierci do życia następuje przez słuchanie i wiarę, bez wzmianki o sądzie według uczynków. Jedni czytają to jako dwa aspekty jednego procesu, inni jako dwa różne sądy. Pismo nie podaje rozstrzygnięcia.
Wiedząc, że człowiek nie jest usprawiedliwiony z uczynków prawa, ale przez wiarę w Jezusa Chrystusa, i my uwierzyliśmy w Jezusa Chrystusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusa, a nie z uczynków prawa, dlatego że z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało.
Ga 2,16
Zdanie o niemożności usprawiedliwienia z uczynków prawa domyka listę. Cztery teksty, jeden problem: rozdział dwudziesty piąty opisuje wyrok wydany wyłącznie na podstawie postępowania. Zamiast wybierać stronę, uczciwiej jest powiedzieć, że Nowe Przymierze trzyma obie prawdy naraz i nie łączy ich w jedną formułę. Pismo tej sprawy nie zamyka.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kim są najmniejsi bracia — czy chodzi o wszystkich potrzebujących, czy o uczniów posyłanych do narodów. Tekst mówi „tych moich braci najmniejszych” i nie definiuje tego zwrotu. Nie wiemy, czy sąd nad narodami z tej sceny to ten sam sąd, co przed białym tronem u Jana. Nie wiemy, czy oliwa w pierwszej przypowieści oznacza konkretną rzecz, czy po prostu to, czego w ostatniej chwili nie da się pożyczyć. Nie wiemy, ile trwa zwłoka pana — przypowieść mówi tylko, że była długa. Nie wiemy wreszcie, jak trzy kryteria mają się do siebie: rozdział podaje je obok siebie i nie ustala między nimi hierarchii.







