Μονογενής pojawia się w Nowym Testamencie dziewięć razy. Składa się z monos, czyli jedyny, oraz drugiego członu, który tradycyjnie wiązano z czasownikiem rodzić, a który równie dobrze daje się wywieść od rzeczownika genos — rodzaj, gatunek, ród. Od tej drobnej różnicy zależy, czy wyraz znaczy jedynie zrodzony, czy jedyny w swoim rodzaju.
Sprawy nie rozstrzyga się jednak etymologią, tylko użyciem. A użycie w Nowym Testamencie jest wyjątkowo pomocne, bo cztery z dziewięciu miejsc dotyczą zwykłych ludzi.
Cztery razy o dzieciach
Łukasz używa tego przymiotnika trzykrotnie i za każdym razem o kimś, kto właśnie umiera albo już umarł. To nie przypadek: słowo pojawia się tam, gdzie chodzi o stratę nie do odrobienia.
A gdy zbliżył się do bramy miasta, właśnie wynoszono zmarłego, jedynego syna matki, która była wdową. Towarzyszyło jej mnóstwo ludzi z miasta.
Łk 7,12
Miał bowiem córkę jedynaczkę, mającą około dwunastu lat, która umierała. A gdy on szedł, ludzie napierali na niego.
Łk 8,42
Nagle jakiś człowiek z tłumu zawołał: Nauczycielu, proszę cię, spójrz na mego syna, bo to mój jedynak.
Łk 9,38
Trzy sceny z Ewangelii Łukasza, trzy razy to samo słowo i trzy różne polskie wyrazy: jedyny syn, córka jedynaczka, jedynak. We wszystkich chodzi o to samo — o dziecko, którego rodzic nie ma z kim zastąpić.
Izaak, który nie był jedynym synem
Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka. On, który otrzymał obietnicę, złożył w ofierze jednorodzonego syna;
Hbr 11,17
To wystąpienie rozstrzyga najwięcej. Abraham miał wcześniej Izmaela, o czym Księga Rodzaju mówi wprost, a mimo to autor nazywa Izaaka monogenes. Nie chodzi więc o liczbę potomków, lecz o pozycję: Izaak jest jedyny w tym sensie, że tylko z nim wiąże się obietnica. Podobnie brzmi polecenie z Rdz 22.
I Bóg powiedział: Weź teraz swego syna, twego jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do ziemi Moria i tam złóż go na ofiarę całopalną na jednej górze, o której ci powiem.
Rdz 22,2
Pięć razy o Mesjaszu
A to Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i prawdy.
J 1,14
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
J 3,16
Do tego dochodzą J 1,18 i J 3,18 oraz zdanie z Pierwszego Listu Jana.
Przez to objawiła się miłość Boga ku nam, że Bóg posłał na świat swego jednorodzonego Syna, abyśmy żyli przez niego.
1 J 4,9
Charakterystyczne, że Jan używa tego wyrazu wyłącznie o Synu, nigdy o wierzących. Kiedy pisze o nich, sięga po inne słowo — dzieci Boże. To rozróżnienie jest u niego konsekwentne i po polsku widoczne, ale łatwe do przeoczenia, bo oba wyrazy tłumaczy się słownictwem rodzinnym.
Jeszcze jedno miejsce warto przywołać, bo pokazuje, po co Jan tego słowa używa: cały Prolog zmierza do zdania o Synu, który opowiedział niewidzialnego Ojca.
Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Syn, który jest w łonie Ojca, on nam o nim opowiedział.
J 1,18
Co gubi polski przekład
Polskie jednorodzony jest kalką starych tłumaczeń łacińskich i sugeruje jedną rzecz: sposób pochodzenia. Tymczasem w scenach z Ewangelii Łukasza nikt nie zastanawia się nad sposobem urodzenia — chodzi o to, że dziecko było jedno. Rozbicie jednego wyrazu na jedynaka, jedynaczkę i jednorodzonego sprawia, że czytelnik nie zauważy, iż mówi się o Synu tym samym słowem co o synu wdowy z Nain.
Druga strata to utrata odcienia wyjątkowości. Jeśli monogenes znaczy jedyny w swoim rodzaju, zdanie z Prologu mówi o chwale, jakiej nie ma nikt inny — a nie o mechanizmie zrodzenia. To znacząco zmienia sposób czytania.
Czego samo słowo nie rozstrzyga
I tu potrzebna jest ostrożność, bo hasło leży blisko sporów o naturę Syna. Z tego, że monogenes znaczy jedyny w swoim rodzaju, nie wynika automatycznie żadne rozstrzygnięcie w tych sporach. Wyraz odsuwa jedynie pewien argument: nie da się z niego wyprowadzić wniosku o momencie zrodzenia, bo Izaak pokazuje, że słowo nie liczy narodzin. Cała reszta — kim Syn jest wobec Ojca — rozstrzyga się na innych tekstach i tam trzeba ją prowadzić.
Nie buduje się teologii na etymologii. Buduje się ją na zdaniach, a te w wypadku Prologu Jana mówią sporo i mówią to bez pomocy słownika. Rola hasła słownikowego kończy się w miejscu, w którym zaczyna się lektura kontekstu.
Zobacz też: Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje · Księga Rodzaju · Abraham · Izaak · Łukasz — znaczenie imienia







