Druga mowa Malachiasza zaczyna się od pytania o wspólne pochodzenie, a kończy zarzutem, którego nikt się w tym miejscu nie spodziewa.
Czy nie mamy wszyscy jednego ojca? Czy nie stworzył nas jeden Bóg? Czemu więc brat zdradza swego brata, naruszając przymierze naszych ojców?
Ml 2,10
Juda postępuje zdradliwie, obrzydliwość dzieje się w Izraelu i Jerozolimie. Juda bowiem zbezcześcił świętość Pana, którą miał kochać, i pojął za żonę córkę obcego boga.
Ml 2,11
Zarzut jest postawiony w liczbie pojedynczej i zbiorowej naraz: Juda jako całość postępuje zdradliwie. To sposób mówienia o wspólnocie, w której zjawisko przestało być wyjątkiem.
Ołtarz zalany łzami
Opis sytuacji przy świątyni jest dosłowny: kult trwa, ofiary są składane, a mimo to nie zostają przyjęte.
A oto kolejna rzecz, którą uczyniliście: okrywacie ołtarz Pana łzami, płaczem i wołaniem, tak że już nie patrzy na ofiarę ani już nie przyjmuje chętnie ofiary z waszej ręki.
Ml 2,13
Pytanie składających brzmi krótko: dlaczego. Odpowiedź nie dotyczy obrzędu.
Wy jednak mówicie: Dlaczego? Dlatego że Pan jest świadkiem między tobą a żoną twojej młodości, którą zdradziłeś. Ona przecież jest twoją towarzyszką i żoną twego przymierza. Czy nie uczynił jednej, choć mu jeszcze zostało ducha? A czemu jedną? Aby szukał potomstwa Bożego. Tak więc strzeżcie swego ducha i niech nikt nie postępuje zdradliwie z żoną swojej młodości. Mówi bowiem Pan, Bóg Izraela, że nienawidzi oddalania, gdyż ten, kto to robi, okrywa swoim płaszczem okrucieństwo, mówi Pan zastępów. Tak więc strzeżcie swego ducha i nie postępujcie zdradliwie.
Ml 2,14-16
Trzy rzeczy, które ten tekst orzeka
Po pierwsze, relacja małżeńska jest tu nazwana przymierzem, a Jahwe jego świadkiem. Nie jest to obraz poetycki dołożony do umowy rodzinnej — świadek przymierza jest kategorią prawną i to od niej zaczyna się odpowiedź.
Po drugie, krzywda wyrządzona w domu ma skutek w świątyni. Kolejność zależności biegnie od postępowania do kultu, nie odwrotnie. Ta sama logika wraca w Nowym Testamencie, w zdaniu o modlitwach, które doznają przeszkód.
Podobnie wy, mężowie, żyjcie z nimi umiejętnie, okazując im szacunek jako słabszemu naczyniu kobiecemu i jako tym, które współdziedziczą łaskę życia, aby wasze modlitwy nie doznały przeszkód.
1 P 3,7
Po trzecie, tekst odwołuje się do początku, do jednej pary. Ten sam argument przywołuje Jeszua w sporze o oddalanie żony.
Dlatego opuści mężczyzna swojego ojca i swoją matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą jednym ciałem.
Rdz 2,24
A on im odpowiedział: Nie czytaliście, że ten, który stworzył ich na początku, uczynił ich mężczyzną i kobietą? I powiedział: Dlatego opuści mężczyzna ojca i matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza.
Mt 19,4-6
W obu wypadkach argument nie wychodzi od przepisu, lecz od porządku ustanowionego wcześniej niż przepis. To istotne dla czytania Ml 2: prorok nie powołuje się na paragraf o rozwodzie, tylko na to, co zostało uczynione na początku.
Werset o trudnym brzmieniu
Ml 2,15 jest jednym z najtrudniejszych zdań całej księgi i przekłady rozchodzą się w nim daleko. UBG oddaje je jako pytanie o jedność i o potomstwo Boże; inne wydania czytają początek zupełnie inaczej. Nie da się na tym wersecie budować szczegółowej nauki, bo nie ma pewności co do jego brzmienia — i uczciwiej to powiedzieć niż zbudować wywód na jednej wersji.
Podobnie ostrożnie trzeba czytać zdanie o nienawiści do oddalania. Tora reguluje procedurę rozwodową i jej nie zakazuje.
Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, a potem zdarzy się, że nie znajdzie ona upodobania w jego oczach, gdyż znalazł u niej coś nieprzyzwoitego, wtedy wypisze jej list rozwodowy, wręczy go jej i odprawi ją ze swego domu.
Pwt 24,1
Malachiasz nie uchyla tego przepisu ani go nie cytuje. Mówi o postawie: o zdradzie żony młodości i o okrywaniu okrucieństwa płaszczem. Zestawienie obu miejsc pokazuje różnicę między tym, co prawo dopuszcza jako procedurę, a tym, co Jahwe o tej praktyce sądzi. Pismo tych dwóch płaszczyzn nie ujednolica.
Zarzut, który idzie dalej
Naprzykrzaliście się Panu swoimi słowami. A mówicie: W czym mu się naprzykrzaliśmy? W tym, gdy mówicie: Każdy, kto czyni zło, podoba się Panu i w takich ma on swe upodobanie; albo: Gdzież jest Bóg sądu?
Ml 2,17
Zestawienie tej mowy z poprzednią daje spójny obraz księgi: najpierw wadliwa ofiara, potem wadliwe małżeństwo, na końcu podważanie sprawiedliwości Boga. Wszystkie trzy zarzuty dotyczą tego samego mechanizmu — zachowania formy przy porzuceniu treści.
Mowa kończy się zdaniem o męczeniu Boga słowami. Cytowane wypowiedzi ludu są w istocie oskarżeniem Boga o obojętność wobec zła — reakcją tych, którzy przestali odróżniać.
W tej samej księdze stoi też zdanie o radości z żony młodości, wypowiedziane w innym tonie i bez sporu.
Niech twój zdrój będzie błogosławiony i ciesz się żoną twojej młodości.
Prz 5,18
Czego nie wiemy
Nie wiemy, co dokładnie znaczy pojęcie córki obcego boga z Ml 2,11: czy chodzi o małżeństwo z cudzoziemką, o udział w obcym kulcie, czy o obie rzeczy naraz. Nie wiemy, czy oddalanie żon i te małżeństwa były jednym procesem — tekst stawia je obok siebie, lecz nie łączy przyczynowo. Nie wiemy, jak poprawnie oddać Ml 2,15. Nie wiemy wreszcie, czy zarzut dotyczył wielu rodzin, czy warstwy przywódczej; prorok mówi w liczbie mnogiej, ale liczby nie podaje.
Zobacz też: Jahwe · Jeszua (Jezus) · Tora (תּוֹרָה) — co znaczy „prawo” po hebrajsku · Ofiara (korban) · Juda — znaczenie imienia · Malachiasz — znaczenie imienia







