Lec (לִיץ, H3887) pojawia się w Piśmie dwadzieścia osiem razy. To rdzeń czasownikowy oznaczający drwinę, a jego imiesłów daje rzeczownik tłumaczony jako szyderca. W galerii głupców Księgi Przysłów jest to przypadek najtrudniejszy — nie dlatego, że najgorszy z natury, ale dlatego, że wobec niego nie działa jedyne narzędzie, którym księga dysponuje: korekta.
Dlaczego nie warto upominać
Kto upomina szydercę, ściąga na siebie hańbę, a kto strofuje niegodziwego, ten się plami.
Prz 9,7
Nie strofuj szydercy, aby cię nie znienawidził; strofuj mądrego, a będzie cię miłował.
Prz 9,8
Rada jest jednoznaczna i zaskakująco praktyczna. Upomnienie szydercy nie tylko nie działa, ale obraca się przeciwko upominającemu. Następne zdanie pokazuje kontrast: mądry pokocha tego, kto go strofuje. Różnica nie leży w treści uwagi, tylko w tym, co adresat z nią robi.
On szydzi z szyderców, ale daje łaskę pokornym.
Prz 3,34
Ten werset zawiera oba wyrazy naraz — czasownik i rzeczownik z tego samego rdzenia. Bóg szydzi z szyderców. Odpowiedź jest lustrzana: kto obraca korektę w żart, spotyka się z tym samym.
Psalm 1
Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą niegodziwych, nie stoi na drodze grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców;
Ps 1,1
Otwarcie Psałterza układa trzy czasowniki w zstępującej kolejności: iść, stać, zasiąść. Ostatnim stopniem jest zasiadanie w gronie szyderców, czyli zadomowienie się w postawie drwiny. Konstrukcja jest celowa — obraz opisuje ruch od przygodnego kontaktu do przynależności.
To samo słowo o tłumaczu
Lecz oni nie wiedzieli, że Józef rozumie, bo rozmawiał z nimi przez tłumacza.
Rdz 42,23
Tutaj zaczyna się rzecz najciekawsza. Zwrot o tłumaczu w scenie Józefa i jego braci zawiera imiesłów tego samego rdzenia. Ten, kto pośredniczy między dwoma językami, i ten, kto drwi, są w hebrajskim opisani wyrazami z jednej rodziny.
Jeśli będzie przy nim jakiś anioł, pośrednik, jeden z tysiąca, aby oznajmić człowiekowi jego powinność;
Hi 33,23
W mowie Elihu ten sam imiesłów UBG oddaje jako pośrednika. Anioł, jeden z tysiąca, ma oznajmić człowiekowi jego powinność. Wspólny mianownik obu użyć jest prawdopodobnie taki: chodzi o kogoś, kto mówi o kimś do kogoś innego. Taka mowa może być przekładem, wstawiennictwem albo obmową — i hebrajski mieści to wszystko w jednym rdzeniu.
Moi przyjaciele szydzą ze mnie, ale moje oko wylewa łzy ku Bogu.
Hi 16,20
Werset z tej samej księgi jest sporny właśnie z tego powodu. UBG czyta go jako skargę na przyjaciół, którzy szydzą. Można go jednak czytać odwrotnie — jako wskazanie na tych, którzy się za Hioba wstawiają. Oba odczytania mieszczą się w słowie, a wybór zmienia sens całej strofy.
Co gubi polski przekład
Gubi się związek między szyderstwem a pośrednictwem, a wraz z nim pytanie, dlaczego jeden rdzeń obsługuje obie czynności. Polskie szyderca i tłumacz nie mają ze sobą nic wspólnego, więc czytelnik nie ma powodu, by w ogóle to pytanie postawić.
Gubi się także miejsce szydercy w typologii Przysłów. Po polsku wygląda on na kolejnego głupca. W hebrajskim jest osobną kategorią z własnym rokowaniem: nie da się go uczyć, dopóki traktuje korektę jak materiał na dowcip.
Czego nie wiemy
Nie ma zgody, czy mamy do czynienia z jednym rdzeniem o dwóch odgałęzieniach, czy z dwoma wyrazami o zbieżnym zapisie. Słowniki opisują tu zwykle jedno hasło z szerokim polem, ale przyznają, że przejście od pośredniczenia do drwiny nie jest oczywiste.
Nierozstrzygnięty pozostaje wspomniany werset z Księgi Hioba, a wraz z nim pytanie, czy Hiob skarży się na przyjaciół, czy wskazuje na kogoś, kto go broni. Przekłady dzielą się i żadna strona nie ma argumentu rozstrzygającego z samej gramatyki.
Warto też powiedzieć, czego z tego hasła nie wolno wyprowadzić. Rada, by nie upominać szydercy, nie jest pozwoleniem na odcinanie się od ludzi trudnych ani zasadą ogólną. Przysłowia formułują ją wobec jednej konkretnej postawy i w tym samym rozdziale zalecają coś przeciwnego wobec mądrego. Zastosowanie tej rady wymaga więc wcześniejszego rozpoznania, z kim ma się do czynienia — a to jest zadanie na tyle trudne, że sama księga poświęca mu osobne pojęcia.







