W tym kursie używamy imienia Jeszua, bo tak brzmiało ono po hebrajsku i tak wołali za Nim ludzie na ulicach Galilei. Polskie „Jezus” powstało drogą okrężną: hebrajskie Jeszua przeszło przez grecką formę Iesous, a stamtąd do łaciny i do nas. Dlatego w cytatach z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej zobaczysz „Jezus” — to ta sama osoba i to samo imię.
Samo imię jest zresztą zapowiedzią zadania. Znaczy „Jahwe zbawia”, a anioł tłumaczy je Józefowi wprost:
I urodzi syna, któremu nadasz imię Jezus. On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów.
Mt 1,21
Zapowiedziany na długo przedtem
Jeszua nie pojawia się w Biblii znikąd. Prorocy opisali Go setki lat wcześniej — łącznie z miejscem narodzin:
Ale ty, Betlejem Efrata, choć jesteś najmniejsze wśród tysięcy w Judzie, z ciebie jednak wyjdzie mi ten, który będzie władcą w Izraelu, a jego wyjścia są od dawna, od dni wiecznych.
Mi 5,2
Zwróć uwagę na ostatnie słowa: ktoś, kto ma się dopiero narodzić w małym miasteczku, jest jednocześnie kimś, czyje „wyjścia są od dawna, od dni wiecznych”. Izajasz idzie jeszcze dalej i nadaje temu dziecku tytuły, których nie da się przypisać zwykłemu człowiekowi:
Dziecko bowiem narodziło się nam, syn został nam dany. Na jego ramieniu spocznie władza, a nazwą go imieniem: Cudowny, Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Wieczności, Książę Pokoju;
Iz 9,6
Do tego dochodzi znak zapowiedziany u Izajasza — dziewica pocznie i urodzi syna, którego nazwie Emmanuel, co znaczy „Bóg z nami” (Iz 7,14).
Słowo, które stało się ciałem
Jan zaczyna swoją ewangelię tak, jak zaczyna się Biblia — od początku:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie się stało, a bez niego nic się nie stało, co się stało.
J 1,1-3
Kilka wersetów dalej pada zdanie, które spina obie strony: to Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród ludzi (J 1,14). Sam Jeszua mówił o sobie w sposób, który dla słuchaczy był jednoznaczny:
Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham był, ja jestem.
J 8,58
Użył formy, którą Bóg przedstawił się Mojżeszowi przy krzewie — „ja jestem”. Nowe Przymierze konsekwentnie przypisuje Mu to, co należy wyłącznie do Boga: przez Niego wszystko zostało stworzone i w Nim wszystko się trzyma (Kol 1,15-17), jest blaskiem chwały Ojca i wyrazem Jego istoty (Hbr 1,3), a Tomasz po zmartwychwstaniu zwraca się do Niego jako do swojego Pana i Boga (J 20,28) — i nie zostaje za to skarcony.
Jednocześnie Pismo pokazuje drugą stronę: Ten, który był w postaci Boga, ogołocił samego siebie, przyjął postać sługi i był posłuszny aż do śmierci (Flp 2,5-8). Boskość nie oznaczała u Niego przywileju, tylko zejście najniżej, jak się dało.
Po co przyszedł
Najkrótsze streszczenie ewangelii, jakie zapisał Paweł, mieści się w dwóch zdaniach:
Najpierw bowiem przekazałem wam to, co i ja otrzymałem, że Chrystus umarł za nasze grzechy, zgodnie z Pismem; Że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem;
1 Kor 15,3-4
Śmierć „za nasze grzechy” i zmartwychwstanie „zgodnie z Pismem” to nie dodatek do nauczania Jeszui, ale jego rdzeń. Stąd bierze się zdanie, które brzmi wyłącznie, dopóki nie zrozumie się poprzednich lekcji:
Jezus mu odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie.
J 14,6
To nie jest deklaracja wyższości jednej religii nad drugą. To odpowiedź na przepaść, o której była mowa w lekcji o upadku: ktoś musiał ją przekroczyć od strony Boga.
Do przemyślenia
- Który z tytułów Mesjasza z Iz 9,6 najbardziej cię zaskakuje — i dlaczego?
- Co zmienia w spojrzeniu na Jeszuę fakt, że proroctwa o Nim spisano setki lat przed Jego narodzeniem?
- Jeśli imię Jeszua znaczy „Jahwe zbawia”, od czego konkretnie potrzebujesz ratunku ty?
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Jahwe · Izajasz · Iz 7,14 · Nowe przymierze · Tomasz







