Słowo „grzech” zdążyło się w polszczyźnie zużyć. Kojarzy się albo z listą drobiazgów do odhaczenia, albo z ciężkim poczuciem winy bez wyjścia. Biblia mówi o nim inaczej: precyzyjnie definiuje problem i równie precyzyjnie podaje rozwiązanie.
Czym właściwie jest grzech
Każdy, kto popełnia grzech, przekracza też prawo, ponieważ grzech jest przekroczeniem prawa.
1 J 3,4
To definicja techniczna, nie emocjonalna. Grzech to przekroczenie granicy wyznaczonej przez Boże Prawo — niezależnie od tego, czy ktoś to odczuwa jako dramat, czy nie. Dlatego nie da się go zmierzyć porównaniem z sąsiadem. Miarą nie jest średnia społeczna, tylko charakter Boga:
Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga;
Rz 3,23
„Wszyscy” znaczy wszyscy. To zdanie bywa odbierane jako oskarżenie, ale w Piśmie pełni odwrotną funkcję: wyrównuje. Nikt nie startuje z pozycji lepszej i nikt nie jest w tej sprawie sam.
Teszuwa — zawrócenie z drogi
Odpowiedź, jakiej oczekuje Bóg, to po hebrajsku teszuwa. Rdzeń tego słowa znaczy po prostu „wracać, zawracać”. W polskich przekładach oddaje się je zwykle jako „pokutę” albo „nawrócenie”, ale obraz źródłowy jest o wiele bardziej konkretny: szedłeś w złą stronę, zatrzymujesz się i idziesz z powrotem. To decyzja, nie nastrój.
Dlatego jeszcze i teraz, mówi Pan, wróćcie do mnie całym swym sercem, w poście, płaczu i w lamencie. Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do Pana, waszego Boga, bo on jest łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu i hojny w miłosierdzie i żałuje nieszczęścia.
Jl 2,12-13
Rozdzieranie szat było w tamtej kulturze gestem żałoby — widocznym i teatralnym. Prorok mówi: zostaw gest, zajmij się sercem. Ezechiel dodaje wymiar praktyczny: odwróćcie się od występków i uczyńcie sobie nowe serce, bo Bóg nie ma upodobania w śmierci nikogo (Ez 18,30-32). Pierwsze zdanie publicznego nauczania Jeszui brzmiało dokładnie tak samo: opamiętajcie się, bo królestwo jest blisko (Mt 4,17), a Piotr powtórzył je tłumowi w Jerozolimie (Dz 3,19).
Niech bezbożny opuści swoją drogę, a człowiek nieprawy swoje myśli i niech wróci do Pana, a on się zlituje; niech wróci do naszego Boga, gdyż jest on hojny w przebaczeniu.
Iz 55,7
Warto zauważyć kolejność: najpierw porzucenie drogi i sposobu myślenia, potem powrót. Sama zmiana uczuć bez zmiany kierunku nie jest teszuwą.
Przebaczenie, które naprawdę zdejmuje winę
W tym miejscu wiele osób się zatrzymuje, bo spodziewa się warunków nie do spełnienia. Tymczasem warunek jest jeden i bardzo prosty:
Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości.
1 J 1,9
Wyznanie oznacza nazwanie rzeczy po imieniu przed Bogiem — bez tłumaczenia się okolicznościami. Nie potrzebujesz do tego pośrednika ani specjalnej formuły. Potrzebujesz szczerości, a Pismo dopowiada, że musi jej towarzyszyć porzucenie:
Kto ukrywa swe grzechy, nie będzie miał szczęścia, ale kto je wyznaje i porzuca, dostąpi miłosierdzia.
Prz 28,13
Jeśli boisz się reakcji Boga, przeczytaj scenę, którą opowiedział Jeszua: ojciec dostrzega wracającego syna z daleka i sam biegnie mu naprzeciw.
Wtedy wstał i poszedł do swego ojca. A gdy był jeszcze daleko, zobaczył go jego ojciec i użalił się nad nim, a podbiegłszy, rzucił mu się na szyję i ucałował go.
Łk 15,20
Tak wygląda w Piśmie strona Boga w tej rozmowie. Twoja rola to wstać i pójść, a nie najpierw zasłużyć na powrót. Dawid, który miał na sumieniu bardzo ciężkie rzeczy, prosił nie tylko o darowanie winy, ale o czyste serce i prawego ducha (Ps 51,10) — i to jest dobra modlitwa na początek.
Do przemyślenia
- Czy mierzysz swoje postępowanie porównaniem z innymi ludźmi, czy tym, co mówi Pismo?
- Teszuwa to zmiana kierunku — jaki konkretny krok w twoim życiu oznaczałaby w tym tygodniu?
- Co trudniej ci przyjąć: że jesteś winny, czy że przebaczenie jest naprawdę darmowe?
Zobacz też: Teszuwa (pokuta) · Jeszua (Jezus) · Ezechiel · Piotr · Dawid







