Pierwsze zdanie, jakie w Piśmie wypowiada człowiek o drugim człowieku, brzmi dla polskiego ucha jak wyznanie miłosne. W tekście jest to formuła znana z zupełnie innych scen — używa jej wódz szykujący zamach stanu, wyrachowany teść i król ratujący chwiejące się poparcie.
Zdanie i jego miejsce
Pada w Rdz 2, po tym jak wśród zwierząt nie znalazła się pomoc odpowiednia dla człowieka:
I Adam powiedział: To teraz jest kość z moich kości i ciało z mojego ciała; dlatego będzie nazwana kobietą, bo z mężczyzny została wzięta.
Rdz 2,23
Konstrukcja jest dwuczłonowa: kość i ciało. Tak zbudowana wypowiedź wraca w Piśmie jeszcze sześć razy, licząc równoległą relację z 1 Krn 11,1, i za każdym razem służy temu samemu.
Ta sama formuła w innych ustach
Laban wita nią Jakuba, który przyszedł do niego jako uciekinier bez majątku — a którego potem zatrzyma u siebie na dwadzieścia lat:
Wtedy Laban powiedział mu: Ty naprawdę jesteś z moich kości i z mojego ciała. I Jakub mieszkał u niego przez cały miesiąc.
Rdz 29,14
Abimelek używa jej jako argumentu politycznego, żeby przekonać mieszkańców Sychem do poparcia go przeciw siedemdziesięciu synom jego ojca:
Powiedzcie do uszu wszystkich przełożonych Sychem: Co jest dla was lepsze: aby panowało nad wami siedemdziesięciu ludzi, wszyscy synowie Jerubbaala, czy żeby panował nad wami jeden człowiek? Pamiętajcie, że jestem z waszej kości i waszego ciała.
Sdz 9,2
Plemiona Izraela zgłaszają nią gotowość uznania Dawida za króla:
Wtedy wszystkie pokolenia Izraela zeszły się u Dawida w Hebronie i powiedziały: Oto jesteśmy twoją kością i twoim ciałem.
2 Sm 5,1
A sam Dawid, wracając po buncie Absaloma, kieruje ją najpierw do starszych Judy, a zaraz potem do Amasy, czyli do dowódcy wojsk, które przeciw niemu walczyły:
Jesteście moimi braćmi, moją kością i moim ciałem. Dlaczego więc macie być ostatnimi przy sprowadzeniu króla? A do Amasy powiedzcie: Czy nie jesteś moją kością i moim ciałem? Niech Bóg mi to uczyni i tamto dorzuci, jeśli nie będziesz dowódcą wojska przede mną po wszystkie dni na miejsce Joaba.
2 Sm 19,12-13
Co ta formuła robi
W żadnym z tych miejsc nie chodzi o podobieństwo ani o czułość. Za każdym razem mówiący stwierdza pokrewieństwo, żeby wyprowadzić z niego zobowiązanie. Sychemici po słowach Abimeleka mówią wprost, że jest ich bratem, i dają mu pieniądze na najem ludzi. Dawid tym samym zdaniem zamyka kryzys polityczny i natychmiast obsadza Amasę na stanowisku dowódcy. Formuła nie opisuje uczuć — ustanawia przynależność i wynikający z niej dług lojalności.
Wracamy do Rdz 2
Jeśli tak, to pierwsze słowa człowieka nie są zachwytem nad urodą, lecz uznaniem kogoś za swojego. Poprzedza je scena nadawania nazw zwierzętom, zamknięta zdaniem, że pomoc odpowiednia dla Adama się nie znalazła. Zdanie z wersetu 23 jest odpowiedzią na ten brak: oto ktoś z mojego rodu. Dopiero po nim pada nazwanie, a w wersecie następnym — zdanie o opuszczeniu ojca i matki, czyli znów o przynależności rodowej. Cały fragment mówi o pokrewieństwie, nie o emocji.
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwsza pomyłka jest odruchowa: czytamy to jak pierwszy w dziejach wiersz miłosny. Wtedy sceny z Sdz 9 i 2 Sm 19 stają się niezrozumiałe, bo trudno przypuszczać, żeby Abimelek recytował Sychemitom poezję.
Druga pomyłka to polski idiom. Mówi się u nas, że ktoś jest kość z kości ojca, i znaczy to podobieństwo — ten sam charakter, ta sama uroda. Biblijna formuła nie mówi o podobieństwie, tylko o wspólnym rodzie, a to nie to samo: plemiona nie twierdziły, że są podobne do Dawida.
Trzecia dotyczy hierarchii. Zdanie bywa czytane jako uzasadnienie podrzędności kobiety, skoro została wzięta z mężczyzny. Ale ta sama formuła płynie w Piśmie w obie strony i wszędzie znaczy to samo: plemiona mówią ją Dawidowi, Dawid mówi ją Amasie, Laban mówi ją siostrzeńcowi. Nikt nie wyprowadza z niej podległości, tylko wspólnotę rodu.
Czwarta bierze się z żebra. Uwaga czytelnika ucieka do pytania o anatomię, a zdanie Adama nie komentuje sposobu wykonania; komentuje wynik: to jest ktoś ze mnie.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy formuła istniała wcześniej i została w Rdz 2 użyta, czy odwrotnie — powstała z tego zdania i stąd weszła do języka. Nie wiemy, czy Ef 5,30, gdzie mowa o byciu z ciała jego i z kości jego, jest świadomym nawiązaniem do Rdz 2, czy niezależnym użyciem tej samej utartej konstrukcji. Nie wiemy wreszcie, jak mocna była w hebrajskim gra słów między nazwą mężczyzny a nazwą kobiety, którą polszczyzna oddaje przez zwykłe zestawienie tych dwóch rzeczowników — przekłady różnią się tu wyraźnie i żaden nie oddaje jej w pełni.
Zobacz też: Laban · Dawid · Abimelek — znaczenie imienia







