Kahal (קָהָל, H6951) to rzeczownik od czasownika oznaczającego zwołać i zebrać. Występuje sto dwadzieścia trzy razy i opisuje ludzi zwołanych — zgromadzenie jako wydarzenie, nie jako instytucję i tym bardziej nie jako budynek.
Wtedy Pan dał mi dwie kamienne tablice zapisane palcem Boga, na których były wszystkie te słowa, które Pan powiedział wam na górze spośród ognia, w dniu waszego zgromadzenia.
Pwt 9,10
Wyrażenie dzień zgromadzenia jest w Powtórzonym Prawie techniczną nazwą Synaju. Wraca trzy razy jako określenie dnia, w którym Izrael stał pod górą i słyszał głos. Najważniejsze wydarzenie w dziejach ludu nazywa się więc od kahal.
Zgromadzenie ma granice
Ten, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana.
Pwt 23,1
Dwudziesty trzeci rozdział Powtórzonego Prawa reguluje, kto wchodzi do kahal Jahwe, a kto nie. Skoro można do niego wejść albo nie wejść, kahal jest czymś o określonych granicach: ciałem z członkostwem, a nie luźnym tłumem.
A żaden człowiek nie może przebywać w Namiocie Zgromadzenia, gdy on będzie wchodzić do Miejsca Świętego, by dokonać przebłagania, aż wyjdzie i dokona przebłagania sam za siebie, swój dom i za całe zgromadzenie Izraela.
Kpł 16,17
Ten werset jest przy okazji pokazem tego, co robi polski przekład. Słowo zgromadzenie pada w nim dwa razy i za każdym razem stoi za nim inny hebrajski wyraz. Namiot Zgromadzenia to po hebrajsku namiot moed, czyli wyznaczonego czasu i miejsca spotkania. Całe zgromadzenie Izraela na końcu wersetu to kahal. Polski czytelnik widzi powtórzenie jednego słowa, a hebrajski ma dwa różne pojęcia.
Kahal jako tłum i jako lud
Synowie Izraela mówili do nich: Obyśmy pomarli z ręki Pana w ziemi Egiptu, gdy siadaliśmy nad garncami mięsa, gdy najadaliśmy się chleba do syta! Bo wyprowadziliście nas na tę pustynię, by całą tę rzeszę zamorzyć głodem.
Wj 16,3
Tutaj UBG pisze rzesza. W Księdze Ezdrasza ten sam rzeczownik to tłum, w Księdze Liczb mnóstwo, a w błogosławieństwach patriarchów lud albo wręcz narody, gdy mowa o mnogości potomków. Jeden wyraz, pięć polskich odpowiedników, a wspólny mianownik prosty: zbiorowość zebrana w jednym miejscu.
A gdy Ezdrasz modlił się i wyznawał grzechy z płaczem, klęcząc przed domem Bożym, zebrał się wokół niego bardzo wielki tłum mężczyzn, kobiet i dzieci z Izraela, a lud bardzo gorzko płakał.
Ezd 10,1
Rzeczownik jest ten sam co w prawie o wejściu do zgromadzenia Jahwe, ale zdanie opisuje spontaniczne zbiegowisko wokół płaczącego Ezdrasza. Wyraz sam w sobie nie przesądza więc, czy chodzi o ciało z regulaminem, czy o zbiorowisko ludzi — decyduje kontekst.
Od ciebie pochodzi moja chwała w wielkim zgromadzeniu; wypełnię swoje śluby wobec tych, którzy się ciebie boją.
Ps 22,25
Psalm pokazuje jeszcze jedno użycie: kahal jest miejscem, w którym się chwali i wypełnia śluby. Nie jest to prywatna pobożność, tylko czynność wykonywana wobec zebranych. Dlatego zgromadzenie w tym języku nie jest tłem dla nabożeństwa — jest jego adresatem obok Boga.
Kahal i ekklesia
Będę głosił twoje imię moim braciom, będę cię chwalił pośród zgromadzenia.
Ps 22,22
Ten sam psalm, trzy wersety wcześniej, jest cytowany w Liście do Hebrajczyków. Tekst grecki listu ma w miejscu, gdzie hebrajski ma kahal, słowo ekklesia. To jest twarde, sprawdzalne świadectwo tego, jak rozumiano hebrajski wyraz.
Mówiąc: Oznajmię twoje imię moim braciom, pośród zgromadzenia będę ci śpiewał.
Hbr 2,12
Ten sam grecki rzeczownik opisuje Izraela pod Synajem w mowie Szczepana.
On to był w zgromadzeniu na pustyni z aniołem, który mówił do niego na górze Synaj i z naszymi ojcami. On przyjął żywe słowa Boże, aby nam je przekazać.
Dz 7,38
UBG oddaje tu ekklesia przez zgromadzenie, ale w większości miejsc Nowego Testamentu tłumaczy je jako kościół. To jedno rozstrzygnięcie przekładowe robi więcej niż niejeden komentarz: buduje w polszczyźnie wrażenie, że w Nowym Testamencie pojawia się nowa rzecz o nowej nazwie. Grecki wyraz jest tymczasem zwykłym słowem na zwołane zgromadzenie i tym samym, którego użyto o Izraelu na pustyni.
Wniosek nie jest teologicznie obojętny, ale wynika z tekstu: zgromadzenie Mesjasza jest kontynuacją zgromadzenia spod Synaju, a nie odrębną instytucją, która je zastąpiła. Ten sam lud zwołany, ta sama nazwa, ten sam Bóg zwołujący.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak konsekwentnie grecki przekład Pisma hebrajskiego oddawał kahal przez ekklesia. Wiadomo, że robił tak często, ale w części miejsc sięgał po inny wyraz. Twierdzenie o jednoznacznym równaniu jednego słowa z drugim jest uproszczeniem, choć kierunek zależności jest dobrze poświadczony przez cytat w Liście do Hebrajczyków.
Nierozstrzygnięte jest też, czym dokładnie kahal różni się od eda, drugiego rzeczownika, który UBG również oddaje jako zgromadzenie. Bywają w jednym zdaniu, więc autor odróżniał je świadomie. Najczęściej proponuje się, że eda to społeczność jako stały byt, a kahal to ta sama społeczność w chwili zwołania, ale są miejsca, w których ten podział nie działa.







