Polecenie: spisz wszystko od początku
Rozdział 36 wyróżnia się w księdze tym, że nie opisuje treści proroctwa, lecz sposób jego powstania. Zaczyna się od polecenia obejmującego cały dotychczasowy dorobek proroka.
W czwartym roku Joakima, syna Jozjasza, króla Judy, doszło do Jeremiasza słowo od Pana mówiące: Weź sobie zwój księgi i napisz na nim wszystkie słowa, które wypowiadałem do ciebie przeciw Izraelowi, przeciw Judzie i przeciw wszystkim narodom od dnia, kiedy zacząłem mówić do ciebie, od dni Jozjasza aż do dziś.
Jr 36,1-2
Zakres jest szeroki: od dni Jozjasza aż do chwili obecnej, a więc kilkadziesiąt lat mówienia. Do tej pory te słowa istniały jako wypowiedzi, pamięć słuchaczy i, być może, pojedyncze zapiski. Teraz mają zostać zebrane w jeden zwój, czyli w dokument, który da się przenieść, przeczytać w cudzej obecności i przechować.
Sam Jeremiasz nie pisze. Wzywa zawodowego pisarza.
Jeremiasz więc wezwał Barucha, syna Neriasza, a Baruch spisał z ust Jeremiasza na zwoju księgi wszystkie słowa Pana, które mówił do niego.
Jr 36,4
Warto się przy tym zatrzymać, bo tekst jest tu wyjątkowo precyzyjny: słowa są Jeremiasza, ale ręka i zwój należą do Barucha. Pismo nie ukrywa udziału sekretarza ani nie robi z tego problemu. Księga prorocka powstaje przez współpracę mówiącego i piszącego.
Publiczne czytanie
Zwój ma od razu przeznaczenie praktyczne. Prorok nie może wejść na teren świątyni, więc wysyła zamiast siebie dokument.
Potem Jeremiasz nakazał Baruchowi: Jestem powstrzymany i nie mogę wejść do domu Pana; Dlatego ty idź i odczytaj z tego zwoju, co napisałeś z moich ust – słowa Pana – do uszu ludu w domu Pana, w dzień postu. Odczytaj to także do uszu wszystkich z Judy, którzy przychodzą ze swoich miast.
Jr 36,5-6
To jest moment, w którym tekst zastępuje mówcę. Zwój daje się zanieść tam, gdzie autor nie ma wstępu, i powtórzyć wtedy, gdy zbierze się najwięcej ludzi — a więc w dniu postu.
W piątym roku Joakima, syna Jozjasza, króla Judy, w dziewiątym miesiącu, zapowiedziano post przed Panem całemu ludowi w Jerozolimie i całemu ludowi, który przybył z miast Judy do Jerozolimy. I Baruch odczytał z księgi słowa Jeremiasza w domu Pana, w komnacie Gemariasza, syna Szafana, pisarza, na górnym dziedzińcu, u wejścia do Bramy Nowej domu Pana, do uszu całego ludu.
Jr 36,9-10
Miejsce lektury jest dokładnie zlokalizowane: komnata Gemariasza, syna Szafana, na górnym dziedzińcu, przy wejściu do Bramy Nowej. Ta rodzina pojawia się w księgach królewskich przy odnalezieniu księgi Prawa za Jozjasza, co czyni scenę jeszcze bardziej wymowną: ci sami ludzie dwukrotnie uczestniczą w publicznym odczytaniu tekstu.
Król i nóż pisarski
Zwój trafia dalej, przez urzędników, aż na dwór. Warunki lektury są opisane z uderzającą dokładnością.
Król więc posłał Jehudiego, aby wziął zwój, a ten zabrał go z komnaty Eliszamy, pisarza. I Jehudi odczytał go do uszu króla i wszystkich książąt, którzy stali przed królem. A król siedział w domu zimowym, w dziewiątym miesiącu, i ogień płonął na palenisku przed nim.
Jr 36,21-22
Dziewiąty miesiąc, dom zimowy, palenisko przed królem. Ten szczegół nie jest dekoracją — bez ognia scena, która nastąpi, byłaby niemożliwa.
Gdy Jehudi przeczytał trzy lub cztery karty, odcinał je nożem pisarskim i wrzucał do ognia, który rozpalony był na palenisku, aż cały zwój spłonął w ogniu na palenisku.
Jr 36,23
Joakim nie odpowiada na treść. Nie polemizuje, nie wzywa proroka, nie ogłasza kontrwyroczni. Robi coś prostszego: niszczy nośnik, kawałek po kawałku, w tempie odczytu. Narzędziem jest przy tym nóż pisarski, czyli przybór służący normalnie do przycinania zwojów i ostrzenia trzcinek. Sprzęt do wytwarzania tekstu zostaje użyty do jego likwidacji.
Drugi zwój i słowa dodane
I do Jeremiasza doszło słowo Pana po spaleniu przez króla zwoju i słowa, które Baruch spisał z ust Jeremiasza, mówiące: Weź sobie jeszcze inny zwój i zapisz na nim wszystkie poprzednie słowa, które były na pierwszym zwoju, spalonym przez Joakima, króla Judy.
Jr 36,27-28
Odpowiedzią na zniszczenie jest odtworzenie. Polecenie jest przy tym konkretne: te same słowa, które były na pierwszym zwoju.
Wtedy Jeremiasz wziął inny zwój i dał go Baruchowi, synowi Neriasza, pisarzowi, a ten spisał na nim z ust Jeremiasza wszystkie słowa tamtego zwoju, który spalił w ogniu Joakim, król Judy. Nadto zostało dodane do nich wiele podobnych słów.
Jr 36,32
Ostatnie zdanie jest jednym z najważniejszych w całej sprawie i bywa pomijane. Drugi zwój nie był kopią jeden do jednego — został rozszerzony. Pismo mówi to wprost i bez zakłopotania, informując czytelnika, że księga, którą trzyma, ma za sobą historię redakcji.
Baruch dostaje własną wyrocznię
Pisarz nie jest w tej księdze anonimowym narzędziem. Jeden krótki rozdział poświęcono jemu samemu, a datowany jest na ten sam czwarty rok Joakima.
Słowo, które prorok Jeremiasz wypowiedział do Barucha, syna Neriasza, gdy spisał te słowa w księdze z ust Jeremiasza w czwartym roku Joakima, syna Jozjasza, króla Judy: Tak mówi Pan, Bóg Izraela, do ciebie, Baruchu: Powiedziałeś: Biada mi teraz! Bo Pan przydaje smutku do mojego bólu; utrudziłem się swoim wzdychaniem i nie znajduję odpoczynku.
Jr 45,1-3
Baruch skarży się na wyczerpanie. Nie na doktrynę i nie na prześladowanie — na zmęczenie pracą, którą wykonał. Odpowiedź, którą otrzymuje w dalszej części rozdziału, nie obiecuje mu wielkości, lecz ocalenie życia.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, co dokładnie zawierał pierwszy zwój ani czym różnił się od drugiego. Tekst mówi, że dodano wiele podobnych słów, ale nie podaje, których. Nie da się więc wskazać w dzisiejszej księdze granicy między materiałem pierwotnym a późniejszym.
Nie wiemy też, ile wynosiła objętość zwoju. Podana jest miara pośrednia — Jehudi czytał po trzy lub cztery karty, zanim odcinał — ale nie wiadomo, ile ich było razem ani ile czasu zajęła cała lektura.
Nie wiadomo wreszcie, dlaczego Jeremiasz nie mógł wejść do domu Jahwe. Tekst stwierdza tylko, że był powstrzymany, i nie tłumaczy, czy chodziło o zakaz urzędowy, o nieczystość obrzędową, czy o areszt.
Zobacz też: Jahwe · Jeremiasz — znaczenie imienia · Baruch — znaczenie imienia







