Popularne streszczenie mówi o czterdziestu dniach i czterdziestu nocach. Sam tekst podaje jednak co najmniej trzy różne wielkości i opatruje je datami dziennymi. Zarzut o sprzeczność bierze się z zestawienia najbardziej znanej liczby z tymi, o których mówi się rzadziej.
Kiedy dokładnie zaczął się potop?
Opowieść jest datowana precyzyjniej niż większość fragmentów Tory. Ma dzień, miesiąc i rok życia głównego bohatera.
W sześćsetnym roku życia Noego, w drugim miesiącu, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie dniu, przerwały się wszystkie źródła wielkiej głębi i otworzyły się okna nieba.
Rdz 7,11
Czego dotyczy liczba czterdziestu dni?
I deszcz padał na ziemię czterdzieści dni i czterdzieści nocy.
Rdz 7,12
To zdanie mówi o deszczu, a nie o czasie trwania potopu jako całości. Rozróżnienie jest istotne, bo tekst wymienia dwa źródła wody: otwarte okna nieba oraz przerwane źródła wielkiej głębi. Deszcz ustaje po czterdziestu dniach, ale nic w opowieści nie sugeruje, że wraz z nim ustaje wszystko inne.
Co trwało sto pięćdziesiąt dni?
A wody wezbrały nad ziemią sto pięćdziesiąt dni.
Rdz 7,24
Następny rozdział wraca do tej liczby, tym razem w kontekście opadania wód, i dokłada drugą datę dzienną.
Wody stopniowo ustępowały z powierzchni ziemi, a po upływie stu pięćdziesięciu dni wody opadły. I arka osiadła na górach Ararat w siódmym miesiącu, siedemnastego dnia tego miesiąca.
Rdz 8,3-4
Którego dnia ziemia wyschła?
W sześćset pierwszym roku, w pierwszym miesiącu, pierwszego dnia, wyschły wody na ziemi. Wtedy Noe zdjął przykrycie arki i zobaczył, że powierzchnia ziemi była sucha. A w drugim miesiącu, dwudziestego siódmego dnia tego miesiąca, wyschła ziemia.
Rdz 8,13-14
Czy te trzy liczby dają się pogodzić?
Jeśli zestawić daty, wynik jest spójniejszy, niż sugeruje zarzut. Potop zaczyna się siedemnastego dnia drugiego miesiąca, a arka osiada siedemnastego dnia miesiąca siódmego. To równo pięć miesięcy — i dokładnie sto pięćdziesiąt dni, o ile miesiąc liczy trzydzieści dni. Ziemia wysycha dwudziestego siódmego dnia drugiego miesiąca roku następnego, czyli rok i dziesięć dni po początku. Trzy liczby nie są więc konkurencyjnymi odpowiedziami na jedno pytanie, tylko trzema różnymi odcinkami: deszcz, wysoki stan wód, cały pobyt w arce.
| Wydarzenie | Data | Od początku potopu |
|---|---|---|
| Początek potopu | 17 dzień 2 miesiąca | — |
| Arka osiada na górach Ararat | 17 dzień 7 miesiąca | pięć miesięcy, czyli 150 dni |
| Wyschnięcie ziemi | 27 dzień 2 miesiąca roku następnego | rok i 10 dni |
Jak tłumaczy się układ tych liczb?
Kolejne etapy jednego wydarzenia
Rozwiązanie podane wyżej jest najprostsze i najlepiej udokumentowane w samym tekście. Czego nie tłumaczy: nie rozstrzyga, czy czterdzieści dni deszczu zawiera się w stu pięćdziesięciu dniach wzbierania, czy następuje przed nimi. Od tego zależy, czy wody wzbierały łącznie sto pięćdziesiąt, czy sto dziewięćdziesiąt dni, a tekst tego nie mówi.
Kalendarz trzydziestodniowy
Zgodność pięciu miesięcy ze stu pięćdziesięcioma dniami jest mocnym argumentem za miesiącem trzydziestodniowym. Czego nie tłumaczy: zgodność wychodzi tylko przy takim założeniu, a Tora nigdzie długości miesiąca nie podaje. Liczymy więc kalendarzem, który sami zrekonstruowaliśmy z tego jednego dopasowania.
Dwa sposoby liczenia w jednym opisie
Część czytelników widzi tu ślad dwóch systemów: relacji opartej na okrągłych liczbach i relacji opartej na datach kalendarzowych. Czego nie tłumaczy: jest to obserwacja o formie tekstu, a nie o wydarzeniu. Nie odpowiada na pytanie postawione w tytule, tylko przenosi je gdzie indziej.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ile dni miał miesiąc w kalendarzu, którym posługuje się narrator, choć wszystko wskazuje na trzydzieści. Nie wiemy, czy okres deszczu mieści się w okresie wzbierania. Nie wiemy wreszcie, od kiedy dokładnie liczyć pobyt w arce, bo tekst podaje datę wejścia i datę wyschnięcia ziemi, ale rozkaz opuszczenia arki pada jeszcze później. Rachunek wychodzi na rok z dziesięcioma dniami albo na kilka tygodni więcej, w zależności od tego, który moment uzna się za koniec. Żadna z tych niepewności nie tworzy sprzeczności — wszystkie biorą się stąd, że pytamy o precyzję, której tekst nie deklarował. Warto to podkreślić, bo ten przypadek różni się od większości pozostałych w tym dziale: tutaj zarzut o sprzeczność nie ma oparcia w samych liczbach. Powstaje wyłącznie wtedy, gdy jedną z nich weźmie się za odpowiedź na pytanie, na które odpowiadają dopiero wszystkie razem. Popularne streszczenie o czterdziestu dniach jest właśnie taką skróconą wersją, którą tekst prostuje kilka wersetów dalej.







