To jeden z tych fragmentów, po których lekturze ludzie nie śpią. Autor listu opisuje grupę osób w sposób bardzo pozytywny, a potem mówi o nich coś, co brzmi jak zamknięte drzwi. Poniżej próba przeczytania tego, co tekst faktycznie mówi — bez dokładania i bez odejmowania.
Niemożliwe jest bowiem, żeby tych, którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebieskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego; Zakosztowali też dobrego słowa Bożego i mocy przyszłego wieku; A odpadli – ponownie odnowić ku pokucie, gdyż sami sobie znowu krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na hańbę.
Hbr 6,4-6
Kogo opisuje ten fragment
Cztery określenia budują obraz: raz oświeceni, zakosztowali daru niebieskiego, stali się uczestnikami Ducha, zakosztowali dobrego słowa i mocy przyszłego wieku. Każde wyjaśnienie zakładające, że mowa o ludziach nigdy niewierzących, musi się z tym opisem zmierzyć — bo nie jest to język, którym autor listu opisuje obcych. Nie znaczy to jednak, że tekst rozstrzyga pytanie o ich stan wewnętrzny; opisuje doświadczenie, nie serce.
Bezpośrednio potem pada porównanie rolnicze, i ono zmienia perspektywę. Rozróżnienie nie przebiega między ziemią podlewaną a niepodlewaną — deszcz spada na obie tak samo — lecz między tym, co wyrasta.
Ziemia bowiem, która pije deszcz często na nią spadający i rodzi rośliny użyteczne dla tych, którzy ją uprawiają, otrzymuje błogosławieństwo od Boga. Lecz ta, która wydaje ciernie i osty, jest odrzucona i bliska przekleństwa, a jej końcem jest spalenie.
Hbr 6,7-8
Co znaczy: niemożliwe odnowić
Zdanie nie mówi, że Bóg nie chce przebaczyć, ani że taki człowiek na pewno zginie. Mówi o niemożliwości ponownego odnowienia ku pokucie i podaje powód: sami sobie znowu krzyżują Syna Bożego. Uzasadnienie jest w czasie teraźniejszym — opisuje postawę trwającą, a nie jednorazowy upadek. Autor wraca do tej samej sprawy w rozdziale trzecim i tam nazywa mechanizm po imieniu: zatwardziałość narastająca przez oszustwo grzechu.
Uważajcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was przewrotnego serca niewiary, które by odstępowało od Boga żywego; Lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, dopóki nazywa się „Dzisiaj”, aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. Staliśmy się bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli tylko nasze pierwotne przeświadczenie aż do końca niewzruszenie zachowamy.
Hbr 3,12-14
Ten sam list wraca do rzeczy w rozdziale dziesiątym, w formule równie ostrej, i w dwunastym, gdzie pojawia się przykład Ezawa — człowieka, który sprzedał pierworodztwo i potem nie mógł odwrócić skutków, choć płakał.
Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy; Lecz jakieś straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawić ma przeciwników.
Hbr 10,26-27
Uważajcie, żeby nikt nie pozbawił się łaski Boga, żeby jakiś korzeń goryczy, wyrastając, nie wyrządził szkody i aby przez niego nie skalało się wielu; Żeby nie było żadnego rozpustnika lub bezbożnika jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworodztwo. Wiecie przecież, że potem, gdy chciał odziedziczyć błogosławieństwo, został odrzucony. Nie znalazł bowiem miejsca na pokutę, choć ze łzami jej szukał.
Hbr 12,15-17
Podobny opis daje Piotr, mówiąc o ludziach, którzy poznali drogę i odwrócili się od niej, a Jeszua w przypowieści o siewcy — o wierze trwającej do czasu.
Bo jeśli uciekli oni od plugastw świata przez poznanie Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, a potem znowu się w nie wikłają i zostają pokonani, to ich ostateczny stan jest gorszy niż pierwszy. Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, aniżeli poznawszy ją, odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania. Ale przydarzyło się im zgodnie z prawdziwym przysłowiem: Pies wrócił do swoich wymiocin, a świnia umyta do tarzania się w błocie.
2 P 2,20-22
A tymi na skale są ci, którzy, gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo. Nie mają jednak korzenia, wierzą do czasu, a w chwili pokusy odstępują.
Łk 8,13
Teksty stojące po drugiej stronie
Pierwszy głos przeciwny pochodzi od samego autora, dwa wersety dalej. To ważne: ostrzeżenie nie było diagnozą postawioną adresatom.
Ale chociaż tak mówimy, umiłowani, jesteśmy co do was przekonani o czymś lepszym i towarzyszącym zbawieniu.
Hbr 6,9
Do tego dochodzą zdania o zabezpieczeniu, sformułowane równie mocno jak ostrzeżenie.
A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki. Mój Ojciec, który mi je dał, większy jest od wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki mego Ojca.
J 10,28-29
Jestem bowiem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani moce, ani teraźniejsze, ani przyszłe rzeczy; Ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie będzie mogło nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.
Rz 8,38-39
Będąc tego pewien, że ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Jezusa Chrystusa.
Flp 1,6
Jan proponuje inne rozwiązanie: odejście ujawnia, że ktoś nigdy nie należał. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że pisze o konkretnych ludziach ze swojej wspólnoty i nie formułuje reguły obejmującej każdy przypadek odpadnięcia.
Wyszli spośród nas, ale nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, zostaliby z nami. Lecz wyszli spośród nas, aby się okazało, że nie wszyscy są z nas.
1 J 2,19
Dwie kolumny tekstów są zbudowane z równie kategorycznych zdań i żaden autor Nowego Przymierza nie tłumaczy, jak je pogodzić. Klasyczne propozycje — że ostrzeżenia są środkiem, przez który Bóg zachowuje swoich, albo że obietnice dotyczą trwających w wierze — są spójne wewnętrznie, ale nie są w Piśmie wypowiedziane. Uczciwie jest powiedzieć, że sprawa nie jest w tekście zamknięta.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jakiej sytuacji dokładnie dotyczył ten fragment. List jest pisany do wspólnoty pod naciskiem, rozważającej powrót do porządku, w którym ofiara Mesjasza nie miała znaczenia — a to zupełnie inna sprawa niż upadek moralny czy okres zwątpienia. Nie wiemy, czy niemożliwość jest orzeczeniem o Bogu, o człowieku, czy o samym mechanizmie zatwardziałości. Nie wiemy, gdzie leży granica, po przekroczeniu której opis zaczyna kogoś dotyczyć, i tekst tej granicy nie podaje. Warto natomiast zauważyć jedno: fragment mówi o ludziach, którzy odpadli i nie szukają powrotu. Kto niepokoi się, czy go nie dotyczy, sam ten niepokój przynosi jako dowód, że opis do niego nie pasuje.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Ofiara (korban) · Piotr







